🦎 Obraza Uczuć Religijnych Tryb Ścigania

- Państwo, utrzymując w kodeksie karnym artykuł o obrazie uczuć religijnych, zachęca do prześladowań. Ale też do kolejnych 'profanacji'. Kościół może tylko na tym stracić
Obraza uczuć religijnych powinna być z oskarżenia prywatnego - twierdzi lewica. I przy okazji pragnie ścigać za obrazę homoseksualistów, agnostyków czy niepełnosprawnych. Jak przypomniał na wtorkowej konferencji prasowej wiceszef klubu Sojuszu Ryszard Kalisz, w środę 21 marca przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową. - Jest to dzień przeciwdziałania wszelkiego typu mowie nienawiści, dzień przeciwdziałania dyskryminacji ludzi z tego tylko powodu, że wyznają konkretną religię albo są agnostykami, albo nie wyznają żadnej religii lub mają taki czy inny kolor skóry. Trzeba doprowadzić do tego, żeby na świecie, ale w szczególności tu w Polsce każdy człowiek, który wraz z urodzeniem nabywa godność, wszyscy tę godność drugiego człowieka szanowali - podkreślił poseł. Jak dodał, z tego właśnie powodu klub SLD już kilka tygodni temu złożył w Sejmie projekt nowelizacji kodeksu karnego, dotyczący ścigania za tzw. mowę nienawiści skierowaną przeciwko osobom odmiennej rasy, orientacji seksualnej czy niepełnosprawnym. Kalisz zapowiedział do Sejmu trafi też drugi projekt zmian w kodeksie karnym, który łagodzi przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych. Projekt powstał we współpracy z Polskim Towarzystwem Humanistycznym. >>>Co to jest mowa nienawiści? Komentuje Łukasz Warzecha Zgodnie z projektem ograniczona miałaby zostać przewidziana w art. 196 kk penalizacja obrazy uczuć religijnych do przypadków, gdy doszło do tego w miejscu, które jest przeznaczone do kultu religijnego, czyli głównie kościołów oraz świątyń innych religii i wyznań. - Chcemy, żeby działanie tego przepisu ograniczyło się to do tych przypadków, w których ktoś wkracza na teren jakiejś świątyni, czy kościoła i tam w jakiś sposób, np. obelżywym, wulgarnym słowem znieważa przedmiot czci religijnej albo to miejsce - tłumaczył szef Polskiego Towarzystwa Humanistycznego Andrzej Domińczak. Przewidywane zmiany zakładają też ściganie za obrazę uczuć religijnych tylko z oskarżenia prywatnego, a nie jak do tej pory - publicznego. Zmniejszona miałaby zostać ponadto kara przewidziana za obrazę uczuć religijnych - z obecnych 2 lat do 6 miesięcy.
Solidarna Polska chce ścigać z urzędu za obrazę uczuć religijnych. Kolejne rozwiązanie zawarte w projekcie Solidarnej Polski ma według autorów zapewnić spokój i bezpieczeństwo
Awantura o czapkę w kościele. Sąd uniewinnił Bartosza, prokuratura żąda kasacji Obraził uczucia religijne, a według niektórych parafian nawet samego Boga, bo "wszedł z impetem do kościoła", a do tego w czapce. Jak mówią parafianie, "gdyby potrafił zachować się w kościele, nie byłoby sprawy". A sprawa jest i to poważna, bo 24-latek stanął przed sądem, został uniewinniony, ale prokuratora chce kasacji wyroku – donosi "Gazeta Wyborcza".
Щу ቃζебխξаУтрուኞօр ոф о
Ξуκիх иЮктէνаցυቱ туዴоδ оզиቦеֆ
Իщጆснጰτеլև ևቧኝкКроሸα удрፒրፌр
Էሣιпዎγиֆ геմед еОнጷй кዑщ уц
Ι апеκኧτተጬራձ уኻаχоጴፂጇխΞէሶօйаж γխզιμο
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (obraza uczuć religijnych oraz publiczne znieważenie znaku lub symbolu) złożyła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, kandydatka na prezydenta Łodzi w ostatnich wyborach samorządowych. Na początku tego roku do Sądu Okręgowego w Łodzi wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie.
C​​​ałkowite zniesienie karalności obrazy uczuć religijnych mogłoby grozić napięciami na tle religijnym i wzmożeniem ataków na wyznawców różnych religii, w tym mniejszościowych Za takie przestępstwo powinna grozić jednak tylko grzywna lub ograniczenia wolności, a nie kara więzienia do 2 lat - jak dziś Powinno być też ono ścigane tylko na wniosek pokrzywdzonego obywatela, a nie z urzędu przez prokuraturę RPO od dawna zaś popiera usunięcie z Kodeksu karnego art. 212, przewidującego karę do roku więzienia dla dziennikarza za zniesławienie. A naruszonych praw można dochodzić na drodze cywilnej Taką opinię rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedłożył marszałkini Sejmu Elżbiecie Witek. Chodzi o przedstawiony przez grupę posłów KO projekt uchylenia art. 196 oraz art. 212-215 Kodeksu karnego – czyli depenalizację przestępstw obrazy uczuć religijnych oraz zniesławienia. Wykreślenie art. 196 Art. 196 Kk przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 dla tego, kto „obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych”. Przedmiotem czci jest np. wizerunek, imię lub osoba Boga czy bóstwa, święty przedmiot lub symbol, relikwia, formuła modlitwy. Niektóre wyznania darzą kultem także osoby zmarłe, np. świętych lub przodków. Pewne symbole mogą mieć znaczenie i religijne, i świeckie (np. Gwiazda Dawida). Miejscami kultu będą świątynie, kaplice, cmentarze (jeśli dana religia nadaje im taki status), ale np. także obszar zajmowany przez wiernych podczas mszy polowej. Nie można nie zgodzić się z projektodawcami, że praktyka stosowania tego przepisu w ostatnich latach przez organy ścigania może budzić zastrzeżenia. Zdają się jednak oni pomijać okoliczność, że przepis ten chroni uczucia religijne nie tylko katolików (czy bardziej ogólnie - chrześcijan) stanowiących w Polsce większość, lecz wyznawców wszystkich religii. Przepis ten pełni zatem niezwykle istotną rolę polegającą na ochronie mniejszości wyznaniowych przed atakami, w tym ze strony większości. Jako norma o charakterze antydyskryminacyjnym powinna ona charakteryzować się odpowiednią sankcją, która skutecznie odstraszałaby potencjalnych sprawców. Wydaje się, że instrumenty z zakresu prawa karnego, w przeciwieństwie do instrumentów cywilnych, są do tego adekwatne. Ma on także ważną funkcję deeskalującą potencjalne konflikty społeczne na tle religijnym. Zagrożenie sankcją karną odstrasza od stosowania tego typu zachowań względem wyznań postrzeganych jako „konkurencyjne” i mniejszościowe, a także od podobnych odwetów za już dokonane obrazy. Niekonstytucyjności tego przepisu nie stwierdził 6 października 2015 r. Trybunał Konstytucyjny. Całkowite uchylenie art. 196 Kk nie jest zatem uzasadnione. Możliwe wydaje się jednak zmodyfikowanie tego przepisu, aby ograniczyć potencjał jego instrumentalnego wykorzystywania. Zasadne wydaje się zmodyfikowanie zagrożenia karą - tak aby były to jedynie kary wolnościowe (grzywna i ograniczenie wolności). Skutkiem byłoby wyeliminowanie możliwości stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób podejrzanych. Kolejną możliwością jest zmiana trybu ścigania tego przestępstwa z publicznoskargowego na wnioskowy (lub nawet prywatnoskargowy). Wymagane byłoby wówczas działanie obywatela, którego uczucia religijne zostały obrażone – niemożliwe byłoby działanie organów ścigania z urzędu. Wykreślenie art. 212-215 Artykuł 212 głosi: § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego. Art. 213 wskazuje okoliczności wyłączające przestępność zniesławienia. Art. 214 wskazuje, że możliwe jest wówczas i tak przypisanie odpowiedzialności za zniewagę (art. 216 Kk.), a art. 215 obliguje sąd do podania wyroku do publicznej wiadomości, jeśli z wnioskiem takim wystąpi pokrzywdzony. Jak piszą projektodawcy przepis ten jest notorycznie wykorzystywany do ograniczania wolności słowa, w szczególności oskarżenia o zniesławienie kierowane są przeciwko dziennikarzom w celu uniemożliwienia im rozpowszechniania informacji. Zdaniem projektodawców aby zapewnić prawa i interesy osoby zniesławianej wystarczy ochrona prawa cywilnego. Argumentacja ta wydaje się przekonująca – ocenia Adam Bodnar. Postępowanie karne skierowane przeciwko dziennikarzowi, a nawet sama jego groźba, może być skutecznym sposobem wymuszenia przemilczenia niektórych społecznie istotnych kwestii. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do mediów lokalnych lub regionalnych. Ponadto działania takie mogą wywołać „efekt mrożący”, zniechęcając dziennikarzy do podejmowania określnych spraw, by nie narazić się na potencjalne oskarżenie karne. Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości w latach 2017 i 2018 łącznie doszło do 421 skazań na podstawie art. 212 § 1 Kk oraz 255 skazań na podstawie art. 212 § 2 Kk. W 15 przypadkach orzeczono karę pozbawienia wolności, w tym w 3 przypadkach bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Pokazuje to, że co prawda sądy sporadycznie sięgają po najsurowszą karę pozbawienia wolności, to jednak sama liczba skazań, oscylująca wokół 340 rocznie, wydaje się dość znaczna. A w przypadku orzeczenia kary wolnościowej na skazanym i tak ciąży odium „przestępcy”., To zaś może mieć negatywne konsekwencje dla jego życia i pracy zawodowej, jeśli wykonuje zawód zaufania publicznego, np. adwokat lub dziennikarza. Skazanie za zniesławienie może łatwo doprowadzić do utraty klientów lub kontrahentów. RPO podkreśla zarazem, że w przypadku uchylenia art. 212-215 Kk, wskazane będzie także uchylenie art. 216 Kk i pozostawienie dochodzenia roszczeń także za znieważenie na drodze cywilnej.
Podcast z audycji Popołudnie Radia TOK FM. Tomasz Stawiszyński. Gośćmi audycji byli: Weronika Chańska. Dostępna transkrypcja. Temat: Obraza uczuć religijnych na marszu równości w Gdańsku
Policjanci z Zielonej Góry prowadzą dochodzenie dotyczące dewastacji drewnianego krzyża os. Zastalowskim w tym mieście. Nieznany sprawca obciął go piłą. Policja prosi o kontakt osoby mogące pomóc w u… Biskupi z Płocka protestują przeciwko wtorkowemu wyrokowi sądu ws. aktywistek LGBT. Elżbieta P., Anna P. i Joanna G. były oskarżone o obrazę uczuć religijnych, po tym jak rozlepiły na terenie Płocka … Przed Sądem Rejonowym w Płocku zakończył się proces trzech aktywistek LGBT oskarżonych o obrazę uczuć religijnych przez profanację Matki Boskiej Częstochowskiej i Jezusa Chrystusa. W kwietniu 2019 r.… Przed sądem w Płocku zakończył się proces trzech aktywistek LGBT oskarżonych o obrazę uczuć religijnych. W kwietniu 2019 r. Elżbieta P., Anna P. i Joanna G. rozlepiły na terenie Płocka naklejki z obr… Zarzut obrazy uczuć religijnych usłyszała 20-latka z Dąbrowy Górniczej, która kilka tygodni temu umieściła wulgarny napis na drzwiach kaplicy cmentarnej w Sosnowcu. Sprawczynię zatrzymali policjanci. Kaja Godek stawiła się w Sądzie Rejonowym w Płocku, gdzie ruszył proces trzech aktywistek LGBT oskarżonych o obrazę uczuć religijnych. Godek spotkała niemiła sytuacja przed budynkiem sądu, jej samoch… Przed sądem w Płocku ruszył proces trzech aktywistek LGBT oskarżonych o obrazę uczuć religijnych. W kwietniu 2019 r. Elżbieta P., Anna P. i Joanna G. rozlepiły na terenie Płocka naklejki z obrazem Ma… Haniebne zachowanie dwóch 20-latków. Byli pijani i poszli do kościoła w Wieleniu (pow. czarnkowsko-trzcianecki), gdzie robili straszne rzeczy. Między innymi do kropielnicy wlali alkohol, a na podłogę… Cztery zabytkowe kaplice w Katowicach zostały zbezczeszczone przez nieznanych sprawców. Na pomnikach i murach pojawiły się napisy „Ave satan” oraz satanistyczne symbole i… genitalia. Wiele zniszczony… Świnka Kruszynka miała być rekwizytem w antyislamskiej demonstracji w Katowicach. Jednak nigdy tam nie dotarła, bo mężczyzn ciągnących zwierzaka, na którym wymalowali rasistowskie znaki, a do głowy … Do kościoła przy ul. Garbary przed rozpoczęciem niedzielnej mszy weszło dwóch mężczyzn, którzy w obecności wiernych zaczęli pić alkohol i rozlewać go po ołtarzu. Jednego z nich nagrała kamera monitor… Wielkie oburzenie towarzyszy wystawie, którą zogranizowano w Galerii Sztuki 44 w Częstochowie. Na obrazie, który przedstawia Matkę Boską z Jezusem, twarze postaci zostały zastąpione kurzymi głowami. … 1 2
  1. Ск ቲեփω
  2. Ճኒጼեцифևкр ሧξаቇዑтም
  3. ጻխνыглинте զխцሦδοц ж
    1. Ուдሢклакла овቆቭ о
    2. Мирсէнам кሺслառ տупጋгорыб

Urban nie musi płacić 120 tys. zł za obrazę uczuć religijnych. "Sąd nie zostawił suchej nitki na wyroku sądu rejonowego" Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „W obronie chrześcijan” rozpoczął zbiórkę podpisów pod projektem ustawy zmieniającej Kodeks karny. Projekt zakłada wyłączenie karalności osoby korzystającej z wolności słowa i wyrażania przekonań, w sytuacjach, gdy są one zgodne z akceptowanym przez tę osobę systemem wartości i nie godzą w porządek prawny lub wolność sumienia i wyznania innej osoby. W ocenie Instytutu Ordo Iuris, problem podnoszony przez projektodawców faktycznie istnieje, jednak propozycja przeciwdziałania budzi wątpliwości. Wprowadzenie proponowanych zmian wiązałoby się bowiem z uznaniem, że głoszenie własnych poglądów religijnych nosi znamiona czynów zabronionych. Obywatelska inicjatywa ustawodawcza – założenia projektu 24 czerwca Solidarna Polska ogłosiła na konferencji prasowej utworzenie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „W obronie chrześcijan”. Celem Komitetu jest wniesienie do laski marszałkowskiej projektu ustawy zmieniającej Kodeks karny. Projekt aktu prawnego, oprócz modyfikacji art. 195 (złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktów religijnych) oraz art. 196 (obraza uczuć religijnych), zakłada dodanie do ustawy karnej art. 27a, który miałby wyłączać odpowiedzialność karną osoby korzystającej z wolności słowa i wolności wyrażania przekonań, pod opisanymi wyżej warunkami. Postulat wprowadzenia powyższej regulacji, projektodawca uzasadnia koniecznością zapewnienia ochrony wolności uzewnętrzniania własnych wierzeń religijnych oraz opartych na wierzeniach poglądów etycznych, moralnych czy społecznych. Jak podaje wnioskodawca w uzasadnieniu projektu, we współczesnym świecie wolność ta jest coraz bardziej zagrożona, zwłaszcza gdy chodzi o poglądy oparte na religii chrześcijańskiej. Autorzy projektowanej modyfikacji uznali zatem konieczność wprowadzenia w polskim prawie karnym regulacji, która będzie chronić prawo do wyrażania poglądów i opinii związanych z wyznawaną religią. Ta ochrona prawnokarna nie byłaby nieograniczona. Jej granicą – w świetle projektu - powinny być wypowiedzi skierowane przeciw wyznawcom innych religii i mające charakter przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania. Ponadto swoboda wypowiedzi nie może łączyć się z publicznym nawoływaniem do popełnienia przestępstwa lub pochwały jego popełnienia. Wątpliwości związane z proponowanym przez Komitet kontratypem Poprawa jakości ochrony gwarancji do głoszenia przekonań religijnych oraz nauczania moralnego z nich wynikającego, jest działaniem zasadnym. Projekt ustawy w przedstawionym kształcie budzi jednak wątpliwości co do formy, w jakiej projektodawca chciałby przeciwdziałać problemom już występującym w państwach Europy Zachodniej, mianowicie stosowaniem represji karnych wobec osób głoszących poglądy oparte na światopoglądzie religijnym. Kontratyp to inaczej okoliczności wyłączające bezprawny charakter czynu. Jego konstrukcja (tak też jest w tym przypadku) z założenia sugeruje, że wygłaszanie owych poglądów, wpisuje się w znamiona któregoś spośród ustawowo określonych czynów zabronionych. W obecnie obowiązującym prawie karnym – co kluczowe - brak jest bowiem przepisów, które penalizowałyby głoszenie przekonań religijnych czy nauczania moralnego, płynącego z danej religii. Ponadto uznanie tego za nielegalne byłoby rażącym naruszeniem Konstytucji RP. Ustawa zasadnicza w art. 53 ust. 5 jednoznacznie wskazuje, w jakim zakresie wolność religii może być limitowana. Ustawodawca wskazał w nim, że „wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób”. Pamiętać należy, że, zgodnie z treścią art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, „władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Zatem działanie polegające na inkryminacji głoszenia nauczania moralnego odnoszącego się np. do grzesznego charakteru intymnych relacji pozamałżeńskich lub w odniesieniu do stosunków między osobami tej samej płci oraz do charakteru małżeństwa jako związku dwóch osób płci przeciwnej, naruszałoby zasadę wspomnianej bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Jednocześnie stanowiłoby to pogwałcenie autonomii i niezależności kościołów i związków wyznaniowych, o których traktuje art. 25 ust. 3 ustawy zasadniczej. Alternatywa dla wprowadzenia zmian w Kodeksie karnym Wzmocnienie gwarancji prawnych głoszenia nauczania moralnego kościołów i związków wyznaniowych powinno zatem przybrać postać odmienną od tej, jaką proponują wnioskodawcy. Może to nastąpić poprzez zmiany w ustawie o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, a także wskutek modyfikacji w Kodeksie cywilnym. Pierwszy przypadek byłby trudniejszy do realizacji z uwagi na konstytucyjne wymogi odnoszące się do uprzednich ustaleń z kościołami i związkami wyznaniowymi. Zmiany mogłyby tu polegać na wprowadzeniu do ustawy przepisu, który wyraźnie wskazuje, że ingerencja organów władzy publicznej w treść nauczania moralnego kościołów i związków wyznaniowych jest zabroniona, a sposób głoszenia tego nauczania stanowi wewnętrzną sprawę kościoła lub związku wyznaniowego, chyba że godzi on w porządek lub bezpieczeństwo publiczne. W przypadku zmian odnoszących się do ochrony dóbr osobistych, należałoby uzupełnić treść wyliczenia zawartego w art. 23 o swobodę wyznania i głoszenia przekonań religijnych, a także integralność religijną (rozumiana jako spójność wewnętrznych przekonań osoby wierzącej z możliwością ich realizacji w życiu prywatnym i – co chyba kluczowe - publicznym). Witold Łukasik – analityk Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris
Art.196 obraza uczuć religijnych Greater Manchester cursos tecnicos em teresina 2016 Columbus, Mont-Laurier, Blackburn, art 332 ccc Burbank art.196 obraza uczuć religijnych art 302 cpc Niezapomniany „Wiech” w jednym ze swoich tekstów opisał, jak to jedna pani drugą panią pozwała do stołecznego sądu, ponieważ tamta nazwała ją – cytuję! – „Gwadelupą.” No, cóż – nigdy nie wiadomo, co kogo urazi i dlaczego. I odnosi się to także – a może nawet przede wszystkim? – do tzw. „obrazy uczuć religijnych.” Niedawno opinią publiczną na Zachodzie wstrząsnęła sprawa pewnej nauczycielki w jednym z krajów muzułmańskich, której mali podopieczni nieopatrznie nazwali swego misia…Mahomet. Wszyscy też zapewne pamiętają głośne protesty wyznawców islamu po publikacji w duńskiej prasie (jak się zdaje, antywojennych w założeniu) karykatur Proroka. Wydaje mi się – choć zaznaczam, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie! – że jeżeli chodzi o religię muzułmańską, to sprawa jest dosyć prosta: ktokolwiek zbluźniłby przeciw Bogu i Mahometowi, winien jest ciężkiej chrześcijaństwem jednak sytuacja jest (a przynajmniej być powinna) nieco inna. Wszak jest ono religią Boga ukrzyżowanego, Boga, który sam pozwolił się wyszydzić i opluć, który – tak teraz jak i 2000 lat temu – „jest głupstwem dla pogan a zgorszeniem dla Żydów…” (i, dodajmy, dla wyznawców islamu również). Wobec powyższego wszelkie ataki na religię nie powinny raczej chrześcijan dziwić – co więcej, powinniśmy się zastanowić, czy oburzając się tak bardzo i z błahych czasami powodów (jak choćby ostatnio przy okazji dość niewinnej reklamówki z czterema królami…), nie wypaczamy jakoś nauki Tego, który nauczał, aby nadstawiać drugi policzek? Jeżeli o mnie chodzi, to MOICH uczuć religijnych nie uraża ani wspomniany filmik, ani nawet – głośna swego czasu – sprawa Matki Boskiej Częstochowskiej, którą ekolodzy przedstawili w masce gazowej, ażeby w ten sposób zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia powietrza. Mogę się mylić, ale na ile ja „znam” Matkę Jezusa, to Ona sama nie miałaby nic przeciwko wykorzystywaniu Jej wizerunku w DOBRYCH celach… Natomiast zastanowiłabym się głęboko nad prowokacjami, których JEDYNYM celem wydaje się to, żeby kogoś zranić. Co ciekawe zresztą, te same zachodnie demokracje, które często w ogóle nie znają pojęcia „obrazy uczuć religijnych” i które z atakowania religii uczyniły wręcz główny składnik „wolności słowa” – są znacznie bardziej ostrożne w tym względzie, gdy chodzi np. o kwestie rasy czy orientacji seksualnej. W tych sprawach uchwala się nawet specjalne przepisy, mające chronić np. osoby homoseksualne przed (cytuję) „negatywnymi wypowiedziami”, zupełnie przy tym nie zauważając, że jest to sformułowanie co najmniej równie nieostre, jak i „uczucia religijne”. A podobnej ochrony próżno by szukać np. dla osób wierzących… Oczywiście – tak jak każdy – także i ja chciałabym żyć w idealnym świecie, gdzie w ogóle NIKT NIKOGO by nie obrażał i nie wyszydzał, ale skoro już tak nie jest, to ja się pytam: dlaczego z jednych wolno śmiać się bez ograniczeń (ba, jest to nawet uważane za przejaw wolności myślenia i postępu!), a z innych za to całkiem „nie uchodzi”? Postscriptum: Swego czasu – a pisał o tym również Onet – pewna firma zabawkarska w Stanach wypuściła na rynek lalki o twarzy Jezusa, co naturalnie wywołało dyskusję o granicach tzw. „komercyjnego wykorzystywania religii.” Pomijając już pewne rodzime „wynalazki” w tej dziedzinie, nierzadko ocierające się o granice złego smaku, jak choćby „Matki Boskie” -pojemniczki na wodę święconą z odkręcaną główką (bardzo popularne w niektórych sanktuariach maryjnych!) – chyba jednak wolałabym, żeby mój mały synek bawił się (ze) „swoim” Panem Jezusem, niż np. dokładnym modelem kałasznikowa… A Wy? Jednym z nich jest właśnie prawna ochrona tzw. uczuć religijnych. Słynny art. 196 Kodeksu karnego mówi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia Doda, Kozyra, Nergal, Nieznalska, Palikot - to lista osób tylko z ostatnich lat, których działalność artystyczna, celebrycka czy polityczna uwikłana jest w procesy i dyskusje na temat obrazy uczuć religijnych katolików. Ten ostatni zapowiadał nałożenie maski na figurę Chrystusa Króla w Świebodzinie, za co na pewno spotkałoby go oskarżenie. Podstawą prawną do skierowania oskarżenia do prokuratury jest artykuł 196 kodeksu karnego: "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Trzeba przyznać, iż przepis ten nie ma w Polsce dobrej prasy. Zarzutów wobec niego jest dużo. Penalizacja zachowań zawartych w tym przepisie odbierana jest w naszym kraju jako przejaw ingerencji Kościoła w życie społeczne, czy też naruszenie zasady świeckiego państwa, chodzi bowiem jak by nie było o jakieś zachowanie w obszarze religii. Często podnoszonym zarzutem jest także kwestia nieprecyzyjności pojęcia "uczucia religijne". Wątpliwości wobec zasadności tego przepisu w polskim systemie prawnym przedstawił niedawno prof. Z. Mikołejko w tekście pt. "Mlot na Dodę i wolność słowa" (GW, "Otwiera się tu pole dla wyroków wydanych na podstawie przekonań, nie zaś na podstawie faktów związanych z przekroczeniem określonych norm. Nie wiem zresztą, czy takie precyzyjne normy da się tu w ogóle ustalić. Pytanie zarazem, czy jakiekolwiek uczucia ze sfery publicznej, w tym także uczucia religijne, powinny być w ogóle przez prawo chronione?" - pyta filozof i religioznawca. Spróbujmy więc ustalić i wyjaśnić parę rzeczy. Sekularyzacja bluźnierstwa Po pierwsze, trzeba jasno powiedzieć, że rzeczony przepis prawny nie dotyczy sfery religijnej w takim znaczeniu, że państwo spieszy z pomocą Kościołowi (religii) w ściganiu przestępstw przeciwko wierze. To nie jest instrument władzy, którym posługuje się świeckie ramię państwa w celu ścigania i karania odstępców od wiary, heretyków i schizmatyków. Niestety, w publicystycznym dyskursie przepis ten służy często do wskrzeszania starych demonów antykościelnej retoryki, wspominając stosy inkwizycji, do których przyrównuje się dzisiejsze wyroki sądowe. Przestępstwo, o którym mowa, sytuuje się w obszarze życia społecznego. Przepis kodeksu karnego nie sankcjonuje przestępstwa o charakterze religijnym (dokonanym wewnątrz religii), lecz przestępstwo dotyczące standardów życia społecznego, relacji międzyludzkich. Ostateczną racją istnienia tej normy prawnej jest godność człowieka, a w szczególności wyrastająca z tej godności wolności sumienia i wyznania. Bardzo często zranienie (obraza) uczuć religijnych bywa mylone z bluźnierstwem, czyli grzechem przeciwko Bogu, które polega na znieważeniu osób lub rzeczy, które w danej religii uznane są za święte. Owszem, czyn, który będzie przedmiotem normy prawnej, najczęściej jest bluźnierstwem, ale nie za bluźnierstwo skazany bywa ten, kto się go dopuszcza. Bluźnierstwo należy traktować w kategorii grzechu (sfera religijna), ale w polskim, cywilnym systemie prawnym bluźnierstwo nie jest przestępstwem - inaczej niż w wielu krajach islamskich, gdzie bluźnierstwo jest nie tylko grzechem, lecz także przestępstwem, karanym nawet śmiercią. Współczesna doktryna prawna - oczywiście w ramach cywilizacji zachodniej - utrzymuje, iż w państwie liberalnym bluźnierstwo nie może być uznane za przestępstwo, gdyż kwestia ta pozostaje poza kompetencją państwa świeckiego. Państwo nie może ingerować w doktrynę, normy czy praktyki religijne, nie może też rozstrzygać o ich prawdziwości. Stać się tak może jedynie wtedy, gdy jakiś element religii zagrażałby ładowi społecznemu. Myli się więc ten, kto sądzi, iż prawo stoi w ten sposób na straży prawdziwości religii czy jej roli w państwie. Ma on być jedynie sposobem zagwarantowania wolności jej wyznawania. Dodajmy, iż przestępstwo publicznego bluźnierstwa przeciw Bogu istniało w kodeksie karnym z 1932 r. (art. 172): "Kto publicznie Bogu bluźni, podlega karze więzienia do lat 5". Zauważyć trzeba jednak, iż już wtedy prawo podkreślało publiczny charakter czynu karalnego, wskazując na odbiór tego czynu przez innych, a nie na sam czyn bluźnierstwa. Można powiedzieć, iż współcześnie nastąpiła swoista sekularyzacja tego przestępstwa i oddzielenie charakteru nadprzyrodzonego danego czynu (grzechu) od jego aspektu naturalnego (charakter przestępczy). Podkreślmy raz jeszcze, iż ocenie prawno-karnej podlega to, czy zostało naruszone zupełnie świeckie dobro chronione, np. porządek publiczny czy też wolność sumienia i wyznania. Ochronie nie podlegają treści jakiejś religii lub światopoglądu, a raczej wolność człowieka w sferze wyborów religijnych i światopoglądowych oraz wolność uzewnętrzniania tych wyborów, np. w ramach kultu. Poprzez ten przepis państwo chroni prawo każdego obywatela do posiadania przekonań religijnych, do ich wyznawania oraz prawo do ochrony przed ingerencją osób trzecich w relację człowieka do sacrum, którą po prostu nazywamy wiarą. Przeciw dyskryminacji W przypadku przestępstwa zranienia uczuć religijnych najczęściej dochodzi do kolizji dwóch dóbr chronionych: prawa do wolności słowa z jednej strony oraz prawa do wolności sumienia i wyznania z drugiej. Na prawo do wolności słowa najczęściej powołują się artyści, których działania odbierane są jako obraźliwe. Bywa, iż na prawo do wolności słowa (ekspresji artystycznej) powołują się sdy w wyrokach uniewinniających. I tak w uzasadnieniu wyroku uniewinniającym Nergala za podarcie Biblii i nazwanie jej "księgą kłamstw", sędzia Krzysztof Więckowski powiedział, że działanie oskarżonego było "swoistą formą sztuki", zgodną z "metalową poetyką grupy Behemoth". Także wyrok skazujący odbierany jest jako zamach na wolność słowa. Po werdykcie skazującym Dodę na karę 5 tys. złotych grzywny za obrazę uczuć religijnych, czego artystka dopuściła się, mówiąc w wywiadzie o Biblii, iż "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Jej menadżer oświadczył: "Artystka nigdy nie znieważała uczuć religijnych i nie miała takiej potrzeby nawet na koncertach, co mogłaby czynić bezkarnie [podkr. moje] w świetle orzecznictwa, uznającego to za dopuszczalną »kreację artystyczną«". Co do bezkarności takich zachowań, to menadżer jednak się myli. Wolność słowa, ekspresji i wyrażania opinii nie jest wolnością absolutną, a działanie artystyczne nie jest okolicznością wyłączającą spod oceny prawnej. Owszem, artysta może więcej, ale nie może wszystkiego. Działanie artysty, które może zostać odebrane jako obraźliwe, musi być rzeczywiście artystycznie zasadne, by mogło zostać usprawiedliwione. Nie można zasłaniać się artystycznym charakterem wypowiedzi bądź czynu, gdy jest on jawnie skierowany przeciwko religii i nie jest uzasadniony żadnym działaniem rozumianym w kategoriach sztuki. Przypomnijmy, iż Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 10, ust. 2) do racji ograniczających wolność słowa zalicza między innymi "ochronę dobrego imienia i praw innych osób". Jednym z tych praw jest wolność sumienia i wyznania. W takim razie można powiedzieć, iż indywidualnym przedmiotem ochrony jest pewien fragment wolności sumienia i wyznania (wolności religijnej), który można by określić jako wolność od zachowań znieważających przedmioty i miejsca związane z oddawaniem czci. Zasada ta znajduje także potwierdzenie w wyrokach Trybunału w Strasburgu. W jednym z nich przypomina się, iż działanie artystyczne nie może godzić w ducha tolerancji, tzn. dyskryminowania kogokolwiek i czegokolwiek. Bezkarne obrażanie ludzi wierzących - nawet ujęte w formę artystyczną - należy uznać za element takiej dyskryminacji. Zranione uczucia Liczne kontrowersje wzbudza pojęcie uczuć religijnych oraz ich subiektywny charakter. Uczucia religijne to najogólniej rzecz ujmując pewne stany afektywne, doznania, przeżycia, które są związane z przeżywaniem wiary, z doświadczaniem relacji danej jednostki z sacrum. Chodzi więc o uczucia, które powiązane są z określonym przedmiotem lub miejscem, a dokładnie z osobami i wartościami, do których one odsyłają, o których mówią. Jest to zgodne np. z katolicką nauką o kulcie obrazów, według której cześć oddana wizerunkowi przechodzi na osobę. Jeżeli istotą kultu (analogicznie: wiary) jest relacja, to istotą obraźliwego zranienia będzie naruszenie tej relacji poprzez jej wyśmianie czy znieważenie. Przestępstwo obrazy uczuć religijnych polega więc na ugodzeniu w więź o charakterze religijno-emocjonalnym, jaka istnieje między człowiekiem a sacrum oraz spowodowanie negatywnych stanów emocjonalnych u osoby obrażonej. Jest to więc przestępstwo, które dokonuje się w sferze odbioru, a nie działania i będzie zależało od wrażliwości danej osoby. Mechanizm "uczuć religijnych" i ich obrażenia można porównać do miłości i zniszczenia zdjęcia osoby kochanej. Nikt z nas nie utożsamia zdjęcia z osobą, ale zniszczenie tego zdjęcia przez kogoś obcego odbieramy zapewne jako chęć zranienia naszej relacji do tej osoby. Jeśli ktoś znieważa publicznie krzyż, to znieważa moją więź z Bogiem, której to więzi krzyż jest znakiem. Takie rozumienie obrazy uczuć religijnych powiązane jest bardzo silnie z teologią tychże uczuć w danej tradycji religijnej. Poprawność rozstrzygnięcia sądowego zależeć będzie od tego, czy sąd ma wystarczającą wiedzę na temat tego, co jest, a co nie jest przedmiotem kultu, czyli relacji sakralnej w danej religii. Sędzia musi wiedzieć, jaką rolę w danej religii odgrywa dana osoba, rzecz czy miejsce. Wiedzieć to powinni także publicyści podejmujący ten temat. Negatywnym przykładem może być wypowiedź wspomnianego prof. Mikołejko, który sugerował, iż w Kościele katolickim Biblia nie jest przedmiotem kultu, podważając tym samym zasadność wyroku sądowego. Także coś, co można nazwać "obraźliwością" danej religii czy wyznania będzie wypadkową charakteru danej religii oraz tego, jak rozumiany jest tam kult osób, miejsc czy rzeczy. W przypadku religii czy wyznań o mniej kultycznym charakterze (np. protestantyzm) - w pewnym sensie - trudniej o zranienie uczuć religijnych. Widać to bardzo dobrze na przykładzie zróżnicowanych reakcji teologów katolickich i teologów protestanckich na reklamy, w których wykorzystuje się krzyż czy wizerunki przedstawiające Ostatnią Wieczerzę. W tym drugim przypadku reakcji ze strony Kościoła katolickiego jest więcej i są bardziej stanowcze, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę o wiele bardziej eucharystyczny i ikoniczny charakter katolicyzmu. W protestantyzmie, a więc w Kościele, gdzie nie ma kultu obrazów, o wiele trudniej obrazić za pomocą obrazu. Przeciętna wrażliwość Problematyczny pozostaje oczywiście sposób rozstrzygania o zaistniałym przestępstwie, które przecież dokonuje się w sferze doznań subiektywnych, a więc siłą rzeczy pozbawione jest ścisłych, obiektywnych kryteriów. Przy ocenie naruszenia czci religijnej w każdym pojedynczym przypadku należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej. Może się bowiem zdarzyć, iż mamy do czynienia z osobą o wybujałej, a może nawet patologicznej wrażliwości, której nie da się obronić nawet w ramach danej tradycji religijnej. Osoba taka może dostrzegać znieważenie nawet tam, gdzie go obiektywnie nie ma. Przy dokonywaniu oceny należy uwzględnić tzw. przeciętną wrażliwość, a także wziąć pod uwagę obiektywną reakcję społeczeństwa, w tym jego wierzącej części, oraz uznanych autorytetów w dziedzinie wypowiedzi artystycznej, teologii, religioznawstwa itd. Istotnym elementem będzie także poprawna wykładnia teologiczna co do charakteru czynu, stanowiącego przyczynę zranienia uczuć w ramach danej tradycji religijnej. Niestety, każdy jednostkowy wyrok obciążony będzie wrażliwością rozstrzygającego sędziego (patrz wyrok skazujący Dodę i uniewinniający Nergala w podobnych casusach, gdzie przedmiotem obrazy w jednym i drugim przypadku była Biblia) . Wbrew przekonaniu wielu publicystów, przestępstwo obrazy uczuć religijnych nie jest jedynie polskim "wynalazkiem", gdyż przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (wolności religijnych) są karane w wielu innych krajach. I tak w kodeksie niemieckim mamy przestępstwo znieważenia cudzych przekonań religijnych lub światopoglądowych; w prawie austriackim obrazę przekonań religijnych, a w prawie szwajcarskim znieważenie cudzych przekonań w sprawach wiary czy znieważenie przedmiotów czci religijnej. Głoszenie więc haseł, iż przepis ten jest jedynie polskim "kagańcem" na wolność słowa, ustanowionym ze względu na dominującą rolę chrześcijaństwa w społeczeństwie, jest zwykłym populizmem. Podobne przepisy funkcjonują także choćby w laickiej Francji. Ich celem jest bowiem zabezpieczenie ducha tolerancji, a nie uprzywilejowanej roli religii. Warto jeszcze zaznaczyć, iż tak sformułowany przepis prawa dotyczy zranienia "uczuć religijnych" bez żadnego doktrynalnego zawężenia, a więc może i powinien mieć zastosowanie nie tylko w przypadku uznanych tradycji religijnych, jak chrześcijaństwo, judaizm czy islam, ale także w przypadku innych form religijności, pod warunkiem wszakże, iż osoba wyznająca daną religię będzie odbierała jakieś działanie godzące w jej przekonania i uczucia religijne jako obraźliwe. W niektórych systemach karnych (np. w Szwajcarii) na równi z uczuciami (przekonaniami) religijnymi traktuje się uczucia (przekonania) światopoglądowe, w tym ateizm. Innymi słowy, prawo do wyznawania ateizmu jest tak samo chronione jak prawo do wyznawania religii. Czy tak rozumiany przepis prawa jest potrzebny? Moim zdaniem tak. Jego celem nie jest bowiem gwarantowanie osobom wierzącym jakiejkolwiek uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie, czego najczęściej krytycy tego przepisu nie rozumieją. Jest jedynie prawnym zabezpieczeniem jednego z aspektów wolności wyznania i sumienia, do której mają prawo wszyscy obywatele. Brak takiej regulacji prowadziłby wprost do bezkarnego naruszania ludzkiej godności, która przecież wyraża się także w prawie do wiary (bądź niewiary) w Boga oraz publicznego wyznawania tej wiary. Człowiek wierzący ma prawo, by nikt nie kpił z jego wiary i przedmiotu jego wiary, czyli Boga. Konsekwentnie - człowiek niewierzący (ateista) ma takie samo prawo, by nikt nie kpił z jego niewiary. W moim przekonaniu omawiany przepis kodeksu karnego gwarantować powinien prawa jednych i drugich: wierzących i niewierzących.
Na 5 tys. zł grzywny stołeczny sąd skazał Dorotę Dodę Rabczewską za obrazę uczuć religijnych określeniem autorów Biblii jako naprutych winem i palących jakieś zioła. Sąd Rejonowy
Opublikowano: | Kategorie: Publicystyka, WierzeniaLiczba wyświetleń: 658Coraz więcej protestów o obrazę uczuć religijnych – czego szczerze mówiąc nie rozumiem, bo wyznawcy małych i wielkich religii od wieków nie tylko się nienawidzą, lecz także skutecznie z Chrystusem na ustach, inni w imię Mahometa, ale wszyscy oddawali się okrucieństwu z jednakowym zaangażowaniem. Skutki te same – zależy kto kogo religii to bardzo krwawa historia, a przecież nauki szlachetne – tylko niewiele ich w praktyce, w życiu. Na przykład chrystusowe „miłuj bliźniego jak siebie samego” czy „miłujcie nieprzyjaciół” znaczą po prostu nie krzywdź, nie mścij się. W moim rodzinnym domu od zawsze słyszałem – „Wszystko do człowieka wraca – to dobre i to złe”. Unikałem więc zła. Nie zawsze dlatego, że chciałem być dobry, lecz, żeby siebie nie krzywdzić. To działa. I co istotne dla zaangażowanych religijnie – z Pisma Świętego się świata ujawniają, że Kościół stale obrażał uczucia religijne innowierców. Słowo „obrażał” to bardzo delikatne stwierdzenie, bo miejsce heretyków było na stosie. I nie sama śmierć była karą. Taki innowierca za swoje przekonania religijne umierał w okrutnych męczarniach, w asyście katów, gawiedzi oraz błogosławieństwa duchownego! Miliony niewinnych kobiet spłonęło lub utonęło, bo ponoć były czarownicami. Męska część duchowieństwa stale czuła się zagrożona przez kobiety. Nie chodzi mi o wytykanie win, bo przecież nawet przeprosiny były, ale o uświadomienie, że ktoś domaga się praw, których przez wieki odmawiał innym i nadal zresztą to robi. Przestały płonąć stosy, to po wielkich odkryciach geograficznych przyszło kolonizowanie słabych w imię nawracania na wiarę chrześcijańską, mordowania i zagarniania, co się da dla siebie. Wszystko to robili chrześcijanie. Koniec kolonializmu to historycznie sprawa całkiem niedawna. Trudno się dziwić niechęci innych za wieki krwawego nawracania, obrazy tego, co było święte dla tych nie powinien szydzić z czyichś uczuć. Żadnych. Nie tylko tych dotyczących świętości. Można się dziwić, nie zgadzać, ale nie szydzić. Człowieczeństwo polega na tym, że rozumiemy różnice kulturowe i religijne i uznajemy prawo do nich. Nie chcemy, by obrażano nasze uczucia – nie róbmy tego innym. Jeżeli katolik ma prawo stanąć w obronie swej wiary, to dlaczego nie muzułmanin?Świat byłby spokojniejszy gdyby nie nienawiść religijna. Czystki etniczne to prawie zawsze czystki religijne. Sprawa nadal aktualna. Jak poinformował jeden z dzienników – Włoska Liga Północna apeluje do Benedykta XVI, by ogłosił krucjatę przeciwko wyznawcom islamu. Partia ta złożyła w parlamencie wniosek o sporządzenie listy krajów muzułmańskich, które zagrażają zachodniej cywilizacji. Roberto Carderoli – minister do spraw reform w rządzie Silvio Berlusconiego stwierdził, że papież powinien wziąć przykład z Innocentego XI, który pobłogosławił wojskom chrześcijańskim (wojska chrześcijańskie – pięknie to brzmi w obliczu nauk Chrystusa), które walczyły w odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku. A te osiem krucjat, które już były nie uczy niczego? Cywilizacji zachodniej zagraża ona sama. Rozkład moralny powodował rozkład od środka w każdej minionej co na temat obrazy uczuć religijnych mają do powiedzenia inne wyznania w naszym kraju, których wyznawcy stale spotykają się z pogardą ze strony katolików. Nikogo nawet nie dziwią napastliwe kłamstwa i oszczercze ataki. Wyznawcy tych mniejszych religii milczą, bo złem na złe nie odpłacają, a sprostowania ukazują się rzadko, choć wyjaśniają swoje stanowisko. Ot, prawo silniejszego. O co więc tak naprawdę chodzi? Jak Kali obrazić kogoś – to słusznie, ale jak Kalego ktoś obrazi to źle? Wystarczy zacząć od siebie. Nie rań uczuć drugich – oni nie będą Szymon Taranda Źródło: iThink TAGI: Uczucia religijnePoznaj plan rządu!OD ADMINISTRATORA PORTALUHej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym. Nauka Orzecznictwo. Obraza niechcący. Sąd Najwyższy o znamionach obrazy uczuć religijnych. przez Dogmaty Karnisty 29 października 2012. Sąd Najwyższy podjął dzisiaj uchwałę w związku z zagadnieniem prawnym wymagającym zasadniczej wykładni ustawy, przekazanym przez Sąd Okręgowy w Gdańsku (sygnatura akt I KZP 12/12), który W 2014 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie rozpoczął się proces Jerzego Urbana, redaktora naczelnego „tygodnika Nie”. Zarzucono mu, iż dopuścił się publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej poprzez opublikowanie karykaturalnego rysunku, nawiązującego do wizerunku Jezusa Chrystusa i związanego z nim kultu Najświętszego Serca Jezusowego. Wizerunek ten zdążył już zyskać nawet swoisty przydomek „Zdziwionego Jezusa”. Sprawa dotyczyła zatem przestępstwa obrazy uczuć religijnych [art. 196 przepisu, mówiąc delikatnie, kontrowersyjnego, który budzi duże zainteresowanie opinii publicznej. Najpierw kara, potem uchylenie Historia tego procesu pełna była niespodziewanych zwrotów akcji. Sąd I instancji uznał oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu, przyjmując zarazem, iż jego zachowanie (którego miał się dopuścić działając umyślnie, z zamiarem ewentualnym) stanowiło znieważenie przedmiotu czci religijnej. Jako karę wymierzono grzywnę, która łącznie przekładała się na kwotę 120 000 zł. W konsekwencji wniesienia apelacji wyrok skazujący został w 2019 r. uchylony, sprawa zaś została przekazana do ponownego rozpoznania. 8 października 2020 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie nieprawomocnie uniewinnił oskarżonego od zarzucanego mu czynu. Przedstawiając motywy przemawiające za uniewinnieniem, Sąd skupił się na ocenie tego, czy zachowanie oskarżonego stanowiło znieważenie w ujęciu prawnokarnym. Opierając się na wykładni pojęcia „znieważenie” w optyce innych przepisów prawa karnego [jak choćby dla przykładu art. 216 § 1 i 2 - „klasycznego” przestępstwa zniewagi], Sąd doszedł do wniosku, iż karalne jest tylko takie zachowanie, które stanowi wyrażenie pogardy lub/i uwłaczanie czci w perspektywie przyjętych standardów społecznych i kulturowych. Analizując właściwości wizerunku „Zdziwionego Jezusa”, Sąd nie dostrzegł w nim jakichkolwiek elementów obscenicznych, pogardliwych i wulgarnych. Sama modyfikacja wizerunku Jezusa Chrystusa nie została utożsamiona z wyrażeniem pogardy, wystawieniem na pośmiewisko - nie stanowiła zatem znieważenia. „Zdziwiony Jezus” został potraktowany jako przejaw ekspresji artystycznej. Wolność słowa, prawo do krytyki i satyry a ochrona uczuć religijnych Proces ten dla wielu osób postronnych mógł wydawać się nieco kuriozalny. Od czasu wniesienia aktu oskarżenia wobec Jerzego Urbana do jego uniewinnienia minęło ponad 6 lat. Pytania o zasadność tak długiego procedowania w sprawie „Zdziwionego Jezusa” są po części uzasadnione. W rzeczywistości jednak sądy musiały pochylić się nad rozstrzygnięciem kolizji zachodzącej pomiędzy szeroko ujętą wolnością słowa, prawem do krytyki i satyry a ochroną uczuć religijnych. Z jednej bowiem strony, bezsporny jest nałożony na wolność sumienia i wyznania parasol ochronny w formie obowiązujących przepisów prawa. To właśnie z tej wolności wywodzi się prawnokarna ochrona uczuć religijnych. Z drugiej zaś strony, wolność słowa, [utożsamiana także z wolnością do wyrażania poglądów w sferze publicznej] podlega ochronie prawnej na polu konstytucyjnym i międzynarodowym. Stanowi przecież jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa. Konsekwencją prawomocnego uniewinnienia Jerzego Urbana jest wyznaczenie granic wolności wyrażania poglądów w sferze publicznej w przypadkach, gdy dojść może do obrażenia uczuć religijnych. Orzeczenie to może okazać się pomoce w ocenie zachowań jako potencjalnie karalnych znieważeń przedmiotów czci religijnej. Realne jest przecież przyjęcie, iż liczba prowadzonych postępowań karnych dotyczących spraw o obrazę uczuć religijnych może się zwiększyć. W tej kwestii wydane zostało przecież przez Prokuratora Generalnego polecenie nadzorowania przez prokuraturę postępowań prowadzonych w sprawach zachowań przestępnych „[…] wymierzonych w osoby wierzące, włącznie z zastraszaniem, niszczeniem i bezczeszczeniem miejsc kultu religijnego [...]”[1]. Tęcza również nie obraża Proces Jerzego Urbana nie jest jedynym, który w ostatnim czasie prowadzony był w sprawie o obrazę uczuć religijnych. W dniu 2 marca 2021 r. zapadło uniewinniające orzeczenie Sądu Rejonowego w Płocku w głośnej sprawie oskarżonych o obrazę uczuć religijnych aktywistek[2]. Czytaj: Sąd: Tęcza nie obraża. Sąd uniewinnia za "tęczową Maryję" >> Sprawa wstrząsnęła opinię publiczną. Duża część dokumentacji składającej się na akta tej sprawy stanowiły listy osób, które określały się jako praktykujący katolicy, gdzie wskazywano, iż taki wizerunek postaci będącej przedmiotem czci religijnej nie obraża katolików[3]. Siłą rzeczy na kanwie tej sprawy pojawiła się potrzeba oceny przez sąd znaczenia sześciokolorowej tęczy, będącej symbolem społeczności LGBT [+]. W ustanych motywach rozstrzygnięcia sąd uznał, iż tęczowa flaga, jako symbol osób nieheteronormatywnych, nie zawierała w sobie treści znieważających [stanowiących wyraz pogardy, nie zawierała poniżających i hańbiących treści]. Mając zaś na względzie niewielką liczby postępowań karnych, prowadzonych w sprawach o obrazę uczuć religijnych, praktycznie każda sprawa tego rodzaju może mieć charakter litygacyjny [jak także medialny] Celem przytoczenia tych procesów jest krótka refleksja nad brzmieniem art. 196 który w założeniu wyznaczać miał granicę wolności wyrażania poglądów i chronić tym samym uczucia religijne. W praktyce jednak przepis ten, zważywszy na jego nieprecyzyjne brzmienie, generuje ryzyko cenzurowania wolności wypowiedzi pod pretekstem ochrony uczuć religijnych. Prawo karne niczym młot [na czarownice] Prawo karne to ultima ratio. Reakcja prawnokarna na naruszenia dóbr chronionych prawem uzasadniona jest wyłącznie w takich okolicznościach, gdy inne środki ochrony prawnej nie znajdują zastosowania lub są niewystarczające. Gdy w optyce prawa znajduje się potrzeba rozstrzygnięcia kolizji pomiędzy wolnością wyrażania poglądów [obejmującą także prawo do krytyki, protestu i satyry] a ochroną uczuć religijnych, to instrumentarium prawnokarne powinno być wykorzystywane z maksymalną ostrożnością. Przecież nie każdy konflikt pomiędzy wolnością słowa a uczuciami religijnymi musi rozgrywać się z udziałem organów ścigania. Spory tego rodzaju mogą być przecież rozstrzygane na drodze postępowania cywilnego, na podstawie przepisów określających ochronę dóbr osobistych. Prawo karne to także prawo pewności interpretacji i stosowania. Zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege certa, przepisy określające odpowiedzialność karną spełniać muszą tzw. kryterium określoności. W konsekwencji na ich normatywną treść powinny składać się pojęcia maksymalnie precyzyjne, nie stwarzające ryzyka elastycznej wykładni przez organy prowadzące postępowanie karne. Przepisy nieprecyzyjne operują pojęciami nieostrymi, których interpretacja na etapie stosowania prawa skutkować może brakiem jednolitości w ich stosowaniu. Skoro prawo karne stanowi młot regulujący konflikty społeczne, to państwo powinno z niego korzystać w sposób proporcjonalny, uwzględniający istotę każdej z wolności chronionych prawem. Użycie owego młotu w sporach o obrazę uczuć religijnych powinno być ostatecznością. Nieumiejętne jego wykorzystanie grozić może cenzurą wolności wyrażania poglądów i skutkować wywołaniem obawy przed korzystaniem z wolności słowa w sposób, który może nie spotkać się z aprobatą części społeczeństwa. Przepis nie do końca nowy Podkreślić należy, iż rozważania dotyczącą przepisu, który stanowi wierne odzwierciedlenie regulacji karnych, wprowadzonych do polskiego porządku prawnego w zupełnie innych realiach społecznych i politycznych. Konstrukcja art. 196 jest bowiem zaskakująco podobna do art. 198 kodeksu karnego z 1969 r. [nazywanego także kodeksem Andrejewa], który to przepis również przewidywał karalność publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej i w konsekwencji wywołania stanu obrazy uczuć religijnych. Przepisy kodeksu Andrejewa zaś nawiązywały bezpośrednio do obowiązującego w latach 1949 – 1970 Dekretu o ochronie wolności sumienia i wyznania [dokładniej rzecz ujmując – art. 5 wskazanego dekretu określał przestępstwo obrazy uczuć religijnych]. Porównanie aktualnego brzmienia art. 196 do obowiązującego niegdyś ustawodawstwa karnego PRL prowadzi do dość zaskakującej konkluzji. Przepisy te brzmią niemalże identycznie. Art. 196 został w zasadzie przepisany z kodeksu Andrejewa, jedyna różnica polega na kolejności wymienionych w jego treści kar. Podobieństwo to budzić może poważne wątpliwości dotyczące ryzyka zrównania standardów, wyznaczających granice wolności wyrażania poglądów w demokratycznym państwie prawa z przewidzianą w ustawodawstwie karnym PRL ochroną uczuć religijnych. Problemy teoretyczne [kwestia wykładni] Przestępstwo obrazy uczuć religijnych stanowi podręcznikowy przykład braku precyzji legislacyjnej. Jest to przepis o tyle unikalny, iż w jego brzmieniu ustawodawca zdecydował się na wyszczególnienie szeregu pojęć nieostrych, które siłą rzeczy podlegać muszą drobiazgowej wykładni przez organy procesowe na każdym etapie postępowania karnego. Skoro mamy do czynienia z brakiem jednoznaczności wykładni znamion tego przestępstwa, to siłą rzeczy istnieje ryzyko bardzo różnej jego interpretacji na etapie stosowania prawa. Taka konstrukcja przepisu rzutuje bezpośrednio na jego praktyczne ujęcie, zarówno w perspektywie organów procesowych, jak także innych stron postępowania karnego. Dokonując analizy treść art. 196 pod kątem potencjalnego sprawstwa czynu zabronionego, ustalić trzeba, czy nastąpiło publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. By móc to czynić, należy sprawdzić, czy dane zachowanie stanowi znieważenie. Przy tej ocenie stosować należy kryteria obiektywne, znajdujące swoje oparcie w społecznych normach kulturowo-obyczajowych, z zastosowaniem powszechnie przyjętych kryteriów. Innymi słowy, znieważeniem jest tylko takie zachowanie, za które uzna je przeciętny, modelowy odbiorca. Odbiorca przecięty – z uwzględnieniem powszechnych standardów społecznych i kulturowych – to odbiorca z założenia neutralny, nieuprzedzony względem poszczególnych przejawów życia publicznego. Subiektywne odczucia jednostek, które uważają, że dane zachowanie stanowi wyraz pogardy, pozostają poza optyką prawa karnego, jeśli nie pokrywają się z oceną przeciętnego odbiorcy. Nie można także wykluczyć, że przy ocenie zachowania jako potencjalnego znieważenia pojawi się potrzeba sprawdzenia, czy stanowiło ono przejawem korzystania przez jednostkę z przysługującej jej wolności do wyrażania poglądów [także krytycznych!] w szeroko ujętym dyskursie publicznym. Debata publiczna podlega ciągłym zmianom, który na przestrzeni lat przyjmuje coraz to nowe formy. Obejmuje ona zarówno prawo do protestu, krytyki, jak także satyry. Pomocne w tym zakresie jest orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który wypowiedział się przeciwko możliwość ingerencji organów władzy publicznej w wolność wypowiedzi poza przypadkami mowy nienawiści, podżegania do przemocy, nietolerancji lub nienawiści[4]. Uwzględnienie kontekstu dyskursu publicznego przy ocenie zachowania jako znieważenia jest bardzo istotne zwłaszcza teraz, gdy polaryzacja poglądów poszczególnych grup społecznych znacząco utrudnia ustalenie jednolitych, powszechnie przyjętych kryteriów oceny. Nie można wykluczyć, iż potencjalne znieważenie przedmiotu czci religijnej stanowiło reakcję na inne zachowanie, być może nie wypełniające znamion czynu zabronionego, lecz wywołujące sprzeciw części opinii publicznej [jako doskonały przykład wskazać można posługiwanie w szeroko ujętym dyskursie publicznym terminem „ideologia LGBT”, co wywołuje sprzeciw części społeczeństwa]. Analogicznie rozpatrywać można spektrum protestów społecznych wobec październikowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Elementem dyskursu publicznego jest prawo do wyrażania poglądów w sferze publicznej, także w ramach protestu. Jeśli zaś oceniamy dane „znieważenie” jako przejaw twórczości artystycznej, powinniśmy uwzględnić specyfikę sztuki jako wykraczającej niejednokrotnie poza powszechnie przyjęte granice zachowań akceptowalnych społecznie. Istotą sztuki jest bowiem nie tylko prowokowanie do refleksji, jak także wyznaczanie granic dyskursu publicznego. Podobnie jak w przypadku interpretacji znieważenia, ustalenie wystąpienia obrazy uczuć religijnych u co najmniej dwóch osób jest wyjątkowo problematyczne. Obrazę uczuć religijnych prawo definiuje jako emocjonalną reakcję jednostki na zachowanie względem przedmiotu czci religijnej. Towarzyszyć jej muszą konkretne negatywne uczucia [poczucie naruszenia godności, zawstydzenie, zażenowanie, smutek], rozumiane jako stan obrazy. Definicja ta nie rozwiewa jednak wszystkich wątpliwości natury praktycznej. Brakuje jednolitej praktyki dowodowej w zakresie udowodnienia, iż u danej osoby wystąpiła owa obraza uczuć religijnych. Analogicznie jak w przypadku znieważenia, przy ocenie obrazy uczuć religijnych zastosowanie będą miały kryteria obiektywne i w konsekwencji sprawdzenie, czy w danych okolicznościach obraza uczuć religijnych wystąpiłaby u przeciętnego odbiorcy. Uczucia religijne definiuje jednak domyślna subiektywizacja. Indywidualna [subiektywna] perspektywa jednostki uzupełnia optykę przeciętnego odbiorcy i tym samym umożliwia skuteczne ustalenie, czy doszło do obrazy. Pozostaje oczywiście pytanie o środki dowodowe, które służyć mają ustaleniu, czy w danych okolicznościach doszło do popełnienia przestępstwa. Musi być wina umyślna Finalne wątpliwości dotyczące wykładni przestępstwa obrazy uczuć religijnych obejmują kwestie znamion strony podmiotowej. Bezsporne jest to, że zarówno publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej [lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych], jak też obrażenie uczuć religijnych innych osób musi wynikać z winy umyślnej. Problematyczne jest jednak jednoznaczne ustalenie, czy karalne jest tylko takie zachowanie, które popełnione zostało umyślne w zamiarze bezpośrednim [dolus directus – chęć popełnienia przestępstwa], czy także ewentualnym [dolus directus – przewidywanie możliwości popełnienia przestępstwa i równocześnie godzenie się z taką okolicznością]. W tym zakresie nie sposób dopatrzyć się jednolitego poglądu na gruncie jurydycznym i doktrynalnym. Wątpliwości te są o tyle istotne, iż przyjęcie, że do popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych dojść może w wyniku zachowania umyślnego w formie zamiaru ewentualnego znacząco poszerza pole penalizacji tego przepisu. Skutek powyżej przedstawionych problemów wykładni i stosowania tego przepisu może być tylko jeden – istnienie stanu niepewności prawnej. Nie można zaakceptować sytuacji, gdy osoba korzystająca z przysługującego jej prawa do wyrażania poglądów nie jest w stanie ustalić jednoznacznych granic tej wolności. Art. 196 w jego obowiązującym brzmieniu może działać mrożącą na debatę publiczną, zwłaszcza w przypadku, gdy dochodzi do poruszenia tematyki kontrowersyjnej lub kwestionowanej przez część społeczeństwa. Analogicznie, obowiązujące brzmienie przepisu i jego niejednoznaczność może skutkować wywołaniem efektu mrożącego w sferze szeroko ujętej sztuki krytycznej, która siłą rzeczy wyznacza granice wolności twórczości artystycznej i dokonuje redefiniowania tego, czym jest sztuka. Problemy praktyczne [kwestia stosowania prawa] Kontrowersje dotyczące art. 196 związane są także z jego stosowaniem na płaszczyźnie postępowania karnego. Przypomnieć należy, że mowa jest o przestępstwie ściganym w trybie publicznoskargowym. Siłą rzeczy, działania organów ścigana o relewancji procesowej cechować będzie w tych sprawach pewna dyskrecjonalność. W trakcie postępowania przygotowawczego istnieć będzie konieczność oceny potencjalnego zachowania przestępnego jako znieważenia. Organ procesowy zastosować powinien przy tej ocenie powszechnie przyjęte standardy społeczne i kulturowe. Zadanie to jest jednak niezwykle trudne. Wskazane kryterium może być przecież bardzo różnie interpretowane. Dodatkowo samo znieważenie przybrać może bardzo wiele form, postępujące procesy społeczne i ewolucja dyskursu publicznego nie ułatwiają zarazem opracowanie jednego, niepodważalnego klucza, który umożliwiłby ocenę danego zachowania za znieważenie. Dodatkowo uwzględnić trzeba kontekst samego zdarzenia. Niewykluczone jest przecież to, że potencjalne znieważenie przedmiotu czci religijnej stanowi reakcję na inne zachowania, które mogą [lecz nie muszą] wywoływać sprzeciw części społeczeństwa. W praktyce bardzo trudno wyobrazić sobie także weryfikację obiektywizacji obrażenia uczuć religijnych danej osoby bądź osób na etapie postępowania przygotowawczego. Wielokrotnie za niewystarczające w tym zakresie uznać należy zeznania osób, których to uczucia religijne miały zostać obrażone. Jednocześnie nasuwa się pytanie, czy organ ścigania na etapie postępowania przygotowawczego dysponuje instrumentami umożliwiającymi weryfikację obiektywizacji oceny występującej u pokrzywdzonych obrazy uczuć religijnych. Jeśli tak, to jakie kryteria znajdują zastosowanie przy ocenie tego stanu? Na marginesie wskazać należy, iż dość kontrowersyjnie przedstawiają się okoliczności, gdy następuje wszczęcie postępowania karnego w sprawie o obrazę uczuć religijnych bez inicjatywy potencjalnych pokrzywdzonych. Załóżmy, iż określone zachowanie stanowić mogło publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej, brak jednak informacji o potencjalnych pokrzywdzonych. W jaki sposób organy ścigania mają ustalić, czy czyjeś uczucia religijne zostały obrażone? Czy rozpocząć musi poszukiwanie osób obrażonych? Możliwe rozwiązania Skoro mamy do czynienia z przepisem nieprecyzyjnym [i w tym zakresie wadliwym], to rozważyć należy różne możliwości rozwiązania stanu niepewności prawnej. Nie ma niestety jednego, skutecznego sposobu na rozwianie wszystkich wątpliwości, dotyczących brzmienia 196 Najłatwiejszym rozwiązaniem byłaby zmiana trybu ścigania tego przestępstwa. Charakterystyka uczuć religijnych jako przeżycia indywidualnego zdaje się wskazywać, iż czyn z art. 196 powinien być ścigany w trybie prywatnoskargowym. Wymagałoby to jednak zmiany brzmienia przepisu i uznania, iż karalne byłoby obrażenie uczuć religijnych pojedynczej osoby. Niejako przy okazji należałoby zastanowić się nad przewidzianymi za to przestępstwo sankcjami. Możliwość orzeczenia sankcji o charakterze izolacyjnym [kary pozbawienia wolności] wydaje się, przy uwzględnieniu zmieniających się realiów społecznych, wysoce kontrowersyjne. Kompromisowe rozwiązanie polegałoby na uznaniu czynu z art. 196 za wykroczenie. Wiązałoby się to z potrzebą zmiany jego brzmienia. Do rozważenia byłoby przyznanie w takim przypadku ochrony prawnej pojedynczej osobie, której uczucia religijne zostały obrażone. Kara przewidziana za popełnienie tego wykroczenia musiałaby zostać określona w granicach przewidzianych przepisami kodeksu wykroczeń. To rozwiązanie jest o tyle kuszące, iż w takim wypadku ochrona uczuć religijnych nadal byłaby realizowana w sferze prawa publicznego, co zarazem nie skutkowałoby potencjalną odpowiedzialnością karną sprawcy. Rozwiązanie najdalej idące polegałoby na dekryminalizacji obrazy uczuć religijnych, co zresztą postulowano. Taki zabieg legislacyjny skutkowałby ograniczeniem możliwości dochodzenia ochrony prawnej z tytułu obrażonych uczuć religijnych. Sprawy rozpatrywane by były na podstawie przepisów prawa cywilnego - w reżimie odpowiedzialności cywilnoprawnej z zakresu dóbr osobistych. Wbrew pozorom, ochrona cywilnoprawna uczuć religijnych jest jednak bardzo szeroka. Obejmuje bowiem – w przeciwieństwie do reżimu odpowiedzialności karnej, możliwość kierowania roszczeń o charakterze majątkowym wobec pojedynczej osoby. Dodatkowo możliwe jest ubieganie się ochronę cywilnoprawną w przypadkach, gdy zachowanie naruszające dobra osobiste było nieumyślne. Rozwiązanie to mogło by spotkać się jednak z oporem części opinii publicznej. [2] [4]Wyrok ETPCZ z 17 lipca 2018 r., 38004/12, MARIYA ALEKHINA I INNI v. ROSJA, LEX nr 2522653; Wyrok ETPCZ z 30 stycznia 2018 r., 69317/14, SEKMADIENIS LTD. v. LITWA, LEX nr 2433054. Niniejszy artykuł poświęcony prawu do poszanowania uczuć religijnych, który jest pochodną wolności religii. W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu
Uczucia religijne osób obrażonych na Jerzego Urbana za opublikowanie w tygodniku "Nie" zdziwionego Jezusa wsadzonego w znak zakazu sąd wycenił na 120 tys. zł. To rekord. "Napruci winem apostołowie" piosenkarki Dody kosztowali ją już tylko 5 tys zł. Co, kiedy i jak bardzo uraziło polskich katolików? Przedstawiamy przegląd "bluźnierczych" dzieł sztuki „Oskarżony w szyderczy sposób składał wyjaśnienia dotyczące rysunku” oraz „nie sposób uznać, aby oskarżony z takim doświadczeniem życiowym nie zdawał sobie sprawy, z tego iż Najświętsze Serce Jezusowe jest przedmiotem kultu chrześcijańskiego” – usłyszał 85-letni Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika „NIE”, w środę w Sądzie Rejonowym Warszawa Mokotów. Sędzia Rafał Stępak uznał Urbana winnym obrazy uczuć religijnych (art. 196 kodeksu karnego) oraz skazał na grzywnę 120 tysięcy złotych i pokrycie kosztów sądowych. Proces toczy się od 2013 roku i dotyczy grafiki, która ilustrowała artykuł o apostazji zamieszczony w tygodniku „Nie”. Na grafice widać „zdziwionego Jezusa” wpisanego w drogowy znak zakazu. Wraz ze sprawą Urbana odżyła niekończąca się debata na temat tego, czym właściwie są „uczucia religijne” i czy w świeckim państwie można karać za ich obrazę. Jerzy Urban zamieścił na fanpage’u „Nie” komentarz: „Wskutek drakońskiego wyroku – rysunek, który podobno obraża uczucia religijne, został niezwykle spopularyzowany we wszystkich portalach internetowych. Wlepiłby mi sąd 10 tysięcy, to nikt by nie zwrócił uwagi. 120 tysięcy już zwraca uwagę i działa na moją korzyść z tego powodu, że w istocie jest to zagrożenie istnienia wszystkich gazet, czasopism i portali i programów, które idą na zwadę z Kościołem. To jest odpowiedź na film »Kler«, że będziemy używać państwa do poskramiania tych, którym się nie podoba święta religia katolicka”. To ile za cenzopapę? Absurdalnie wysoka grzywna za „zdziwionego Jezusa” ma również wymiar komiczny – grafika jest śmiesznie niewinna w porównaniu do dzieł w wulgarny sposób wyśmiewających Jana Pawła II, które polscy internauci produkują w setkach tysięcy i masowo rozpowszechniają na najpopularniejszych portalach (bardziej szczegółowo „cenzopapy” opisane są w dalszej części tekstu). Jerzy Urban podkreśla, że wyrok jest nie do utrzymania. Patrząc na dotychczasowe orzeczenia (część z nich przytoczymy w artykule) – jest to prawdopodobne, ale nie pewne. Czym są właściwie uczucia religijne? Nie istnieje definicja legalna, ale Sąd Najwyższy w 2004 opisał je następująco: „Można je określić jako stan psychiczny, którego istotę stanowi ustosunkowanie się wewnętrzne do przeszłych, obecnych i przyszłych zdarzeń, bezpośrednio lub pośrednio związanych z religią jako formą świadomości społecznej, obejmującej wierzenia dotyczące sensu i celu istnienia człowieka, ludzkości i świata”. Zobacz art. 196 kodeksu karnego Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Co roku zgłaszanych jest kilkadziesiąt spraw z art. 196 Kk. Zobacz statystyki 2004-2016 Skoro wiemy już kto i za co „powinien” odpowiadać, zobaczmy, jak to wygląda w praktyce. Zapraszamy do lektury autorskiego przeglądu „obraz”. Poniżej mogą się znaleźć treści i obrazy naruszające poczucie dobrego smaku, raniące uczucia religijne oraz nieodpowiednie dla dzieci. nie popiera, ani też nie potępia żadnych z nich. Przedstawiamy je w celach edukacyjnych – objaśniania sfery życia na styku sztuki, religii, polityki i prawa. Przodownikiem w zgłaszaniu przestępstw z art. 196 jest Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. To on stoi za donosem na Dorotę Rabczewską – Dodę, ukaraną grzywną 5 tysięcy złotych. Piosenkarka stwierdziła w jednym z wywiadów, że „bardziej wierzy w dinozaury niż Biblię”, ponieważ „ciężko uwierzyć w coś, co spisali jacyś napruci winem i palący jakieś zioła”. Nowak ścigał również Adama Darskiego „Nergala”, lidera zespołu Behemot, za podarcie Biblii podczas koncertu w 2008 roku. Sprawa rozpatrywana była kilkukrotnie przez sądy różnych instancji. Ostatecznie Nergala uniewinniono. Ale Ryszard Nowak jest nadal aktywny. W 2013 zawiadomił prokuraturę o tym, że piosenkarz Czesław Mozil odbył stosunek seksualny w kościele (muzyk chwalił się tym w wywiadzie), w 2014 donosił na innego piosenkarza – Macieja Maleńczuka za stwierdzenia: „Polacy są tak naprawdę faszystami” oraz „w głębi duszy takiego katolika widzę hitlerowską swastykę”. W czerwcu 2015 z kolei donosił na Roberta Biedronia za… zdjęcie portretu Jana Pawła II ze ściany w swoim gabinecie. Nergal, czyli Adam Darski Ostatnią głośną interwencją Nowaka był kolejny donos na Nergala. Muzyk z okazji dnia kobiet w 2018 roku wstawił na Youtube’a film, na którym śpiewa piosenkę „Marcowy kwiatek” i wymachuje przed kamerą czarnym penisem, do którego przybity jest Jezus. Wideo było hitem w sieci i w krótkim czasie posypały się zawiadomienia do prokuratury. Penisem Nergala oburzony był nie tylko Nowak, ale również poseł PiS Dominik Tarczyński oraz minister w rządzie PiS Joachim Brudziński. Minister nie szczędził znanemu muzykowi gorzkich słów, nazywając go „kozakiem” i „elytą” i zachęcając do podobnego potraktowania gwiazdy Dawida i wizerunku Mahometa. Zgodnie ze swoją logiką minister podżegał zatem do kolejnego przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Sztuka, która obraża Najsłynniejszy proces o obrazę uczuć religijnych wytoczono artystce Dorocie Nieznalskiej. W styczniu 2001 Nieznalska zaprezentowała w Galerii Wyspa w Gdańsku pracę „Pasja”. Instalacja składała się z filmu wideo przedstawiającego ćwiczącego na siłowni mężczyznę oraz z metalowego krzyża, w który było wkomponowane zdjęcie męskich genitaliów. Na kilka dni przed zamknięciem wystawy reportaż o tej instalacji pokazała stacja TVN. Zaraz po zamknięciu wystawy grupa parafian z Gdańska złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Proces rozpoczął się kilka miesięcy później, w 2002 roku sąd pierwszej instancji uznał Nieznalską za winną i skazał na ograniczenie wolności i 20 godzin prac społecznych. Prawomocny wyrok uniewinniający artystkę zapadł dopiero po dziesięciu latach procesów. Argumentacja sądu opierała się na stwierdzeniu, że do obrazy uczuć religijnych potrzeba celowości, a nie zamiaru ewentualnego. Instalacja Nieznalskiej „Adoracja Chrystusa” – wideo-art Jacka Markiewicza, na którym artysta pieści średniowieczny krzyż z przybitym Chrystusem ma już ponad 20 lat. W 2013 pokazano ją podczas wystawy „British British Polish Polish” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Informacja trafiła do prawicowych mediów. Do galerii zaczęli przychodzić ludzie i zbiorowo odmawiać różańce w intencji „wypędzenia diabła”. Donos do prokuratury złożyła posłanka Anna Sobecka z PiS, która – jak wynika z treści pisma – wystawy nie widziała. Niedługo później dołączył do niej kolejny poseł PiS Andrzej Jaworski, szef Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Jak ujęła to w tekście dla prof. Maria Poprzęcka: „Swoje zgorszenie »profanacją krzyża« wyrażają osoby, które uczestnicząc w wielkopiątkowych nabożeństwach, zgodnie z odwiecznym rytuałem adoracji same obejmują i całują figurę ukrzyżowanego Chrystusa”. Na ratunek papieżowi „21 grudnia 2000 roku, ponad 12 lat temu, pan Witold Tomczak, sprawujący wówczas mandat posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej III kadencji, w warszawskiej galerii Zachęta zrzucił kamień symbolizujący rzekomo meteoryt z podobizny ojca Świętego Jana Pawła II. Konstrukcja składająca się z tego wizerunku oraz z kamienia stanowiła rzekomo dzieło sztuki autorstwa włoskiego artysty Maurizia Cattelana, zatytułowane »La Nona ora« (wystawione pod tytułem The Ninth Hour, czyli Dziewiąta Godzina). Towarzystwo Ubezpieczeniowe na Życie Gerling Polska, jako ubezpieczyciel tego tzw. »dzieła sztuki«, złożyło w tej sprawie powiadomienie o podejrzeniu dokonania przestępstwa. Postępowanie to toczy się od 12 lat i na dzień 13 maja bieżącego roku zaplanowano kolejny termin rozprawy przeciw panu Witoldowi Tomczakowi. Samo określenie czynu będącego przedmiotem aktu oskarżenia, czyli uszkodzenie rzeźby, urąga podstawowym zasadom analizy rzeczywistości. Rzeźba, będąca dziełem sztuki, powinna nieść w sobie ponadczasowe wartości utożsamiane z pięknem i wywoływanymi przez nie pozytywnymi emocjami. »Dzieło« Maurizia Cattellana nie niesie ze sobą żadnej z tych wartości, a jedyną intencją jej autora jest chęć ubliżenia uczuciom religijnym chrześcijan”. W ten barwny sposób w 2013 roku w sprawie wybryku Witolda Tomczaka interweniował Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski, dając polskiej myśli estetycznej jedną z ciekawszych definicji „dzieła sztuki”. Akcja posła Tomczaka w Zachęcie Sam poseł wystosował list do ówczesnego ministra kultury Kazimierza M. Ujazdowskiego oraz do ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, w którym apelował o odwołanie dyrektor Zachęty i wszczęcie postępowania przeciwko „urzędnikowi państwowemu żydowskiego pochodzenia”. Chodziło oczywiście o Andę Rottenberg. Lech Kaczyński zdecydowanie odcinał się od żądań Tomczaka: „Nie widzę powodu do wszczynania śledztwa o obrazę uczuć religijnych. List posła Witolda Tomczaka jest głupi i antysemicki, i ja z tym językiem się nie identyfikuję (…) Działania pani Rottenberg jako dyrektora narodowej galerii są kontrowersyjne. Jej domniemane pochodzenie nie ma jednak w tej sprawie nic do rzeczy, podobnie jak to, czy podatki na utrzymanie galerii płacą głównie katolicy”. Po latach procesu, który przeciągał się ze względu na immunitet oskarżonego, Tomczak został w 2016 został prawomocnie skazany, ale sąd odstąpił od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość czynu. Były poseł nie krył niezadowolenia z powodu rozwiązania sprawy, ponieważ mimo wszystko trafił do rejestru karnego. Tomczak wystąpił więc do prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawienie, którego dostąpił w grudniu 2017. Sztuka – polityka – Kościół „W ostatniej dekadzie problem obrazy uczuć religijnych nagłaśniany był co najmniej trzykrotnie. W przypadku spektaklu „Klątwa”, pracy „Adoracja” w Centrum Sztuki Współczesnej, za obrazę uczuć religijnych wielu uznało też ustawienie „Tęczy” Julity Wójcik obok kościoła Zbawiciela w Warszawie. To, co łączy te wszystkie przypadki, to fakt, że „uczucia religijne” wykorzystywane są przez polityków jako element walki politycznej, a sama sztuka współczesna – jako symbol zepsucia” – opowiada Aleksander Hudzik, kurator, krytyk sztuki i publicysta. Przykład „Tęczy” jest o tyle ciekawy, że dzieło powstało po raz pierwszy w 2010 roku w Domu Pracy Twórczej w Wigrach i podpierało tamtejszy klasztor kamedułów. Drugi raz pojawiła się przed Parlamentem Europejskim w 2011 jako część projektu „Fossils and Gardens” organizowanego z okazji pierwszej polskiej prezydencji w UE. Prawdopodobnie tam doszło do jej „skażenia” w konserwatywnym imaginarium (w końcu europejskość i homoseksualizm są nierozdzielnymi jeźdźcami postępowej apokalipsy). Sama artystka sugerowała raczej, że tęcza miała być uniwersalnym symbolem miłości, pokoju, przymierza, przyjaźni, również tolerancji, jednocześnie ta uniwersalność miała być apolityczna, tęcza miała być „po prostu piękna”. Jednak, gdy dzieło z Brukseli trafiło na warszawski plac Zbawiciela, stało się symbolem wojny kulturowej. Duchowni wielokrotnie narzekali na „zawłaszczanie symbolu przymierza przez środowiska homoseksualne”, to samo powtarzali politycy (np. Jacek Żalek). Tęcza kilkukrotnie była podpalana, w dodatku wśród poklasku prawicy. W 2014 roku dyrektor Radia Maryja Tadeusz Rydzyk komentował „szkoda, że tylko tyle się spaliło”. Najpełniej spór o tęczę wyartykułował jednak w parę miesięcy przed Rydzykiem Patryk Jaki, mówiąc: „Stolica Polski nie jest gejowska i nigdy nie będzie. Dlatego ta tęcza płonęła wielokrotnie i będzie płonęła jeszcze kilka razy. Jeżeli PO chce bronić osób, które z buciorami wchodzą w świat wartości obecnych w Polsce od tysiąca lat, to nie może skończyć się inaczej”. Kto ma prawo mówić o religii? „Zazwyczaj awantura żeruje na głębokim niezrozumieniu sztuki i absolutnym braku wsłuchania się w intencję artysty czy artystki. Sprawa sprowadza się niemal do tego, że obraza uczuć religijnych to po prostu krytyczne zabieranie głosu w sprawie religii przez osoby nie związane bezpośrednio z instytucjami kościoła” – komentuje Aleksander Hudzik. Rzeczywiście, uczucia religijne dotyczą, jak wskazują sądy „przeżyć wewnętrznych”, zatem sfery bardzo prywatnej. Tymczasem to, w jaki sposób ścigani są sprawcy naruszeń, zakłada, że są osobami z zewnątrz, które uczuć religijnych nie posiadają, ale biorą symbole obcej sobie religii i je znieważają. Dlaczego artyści wychowani w kulturze katolickiej nie mieliby pokazywać tego, w jaki sposób osobiście przeżywają kult i jak interpretują estetyczne i społeczne dziedzictwo religii (tu przykładem może być chociażby wystawa „Heavenly Bodies” w nowojorskim MET). W pewnym więc sensie kodeksowy zakaz „obrazy uczuć religijnych” jest tak naprawdę nakazem przestrzegania czystości religii – jej sfery wizualnej i doktrynalnej. Ciekawym przykładem tego, że z perspektywy chrześcijańskiej na sztukę krytyczną można reagować też humanistycznie, a nie doktrynalnie, jest mini-reportaż TVN sprzed kilkunastu lat o dziele Eugeniusza Get-Stankiewicza „Zrób to sam”. Instalacja składa się z krzyża, Jezusa i młotka. Wisi na ścianie kamienicy we Wrocławiu, na przeciwko kościoła. Jeden z księży zapytanych przez reportera, czy go to oburza, odpowiada: „W tradycji chrześcijańskiej to nie gwoździe Cię zabiły, lecz mój grzech”. Zakazać „sztuki upadłej” „Bluźnierstwo, transgresja — koniecznie z udziałem symboli religijnych — jest jedyną szansą na to, by ktokolwiek zwrócił uwagę na współczesną sztukę. I to jest właśnie miara jej upadku. Na naszych oczach sztuka współczesna, a przynajmniej te jej kierunki, które odrzucają klasyczną, grecką jeszcze triadę: piękno — prawda — dobro, umiera”- uważa skrajnie konserwatywny publicysta katolicki, Tomasz Terlikowski. W podobny sposób sens sztuki widzieli parlamentarzyści z Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji – dzieło ma być ładne i ma się nam robić od niego miło. Trudno znaleźć bardziej odległą definicję wartości artystycznej od tego, co proponuje nam zazwyczaj sztuka współczesna, która chce podważać oczywistości, autorytety, normy społeczne, słowem: uprawiać krytykę. Dla prawicy produkcja artystyczna to cementowanie tak zwanego dziedzictwa narodowego i celebracja tradycji. I tym dziedzictwem i tradycją są rzeczy, które sprawiają, że czujemy z nich dumę i zachwycają, bo jak mają nie zachwycać? Największą obietnicą prawicy w kwestiach kultury jest wyrugowanie z dyskursu publicznego nie tylko tego, co prowokujące, niekanoniczne, ale też wstydliwe. Przykładem tego jest zapowiedź ministra kultury Piotra Glińskiego, że samorządy przejęte przez PiS nie pozwolą na urządzanie w teatrach spotkań dotyczących udziału Polaków w Zagładzie. Spektakl, którzy „przekracza wszelką wyobraźnię” „Klątwa” Oliviera Friljića gra na wszystkich nutach tego cywilizacyjnego sporu. Jest w radykalny sposób obrazoburcza i wulgarna – w najsłynniejszej scenie jedna z aktorek robi fellatio na dildo doczepionym do figury Jana Pawła II, w innej jeden z aktorów przebija swoim własnym penisem zdjęcie z podobizną samego reżysera. W pewnym momencie aktorzy pytają publiczność wprost: „No i co? Za mało inteligentnie? Za mało elokwentnie?”. Sztuka naszpikowana jest szyderstwami ze środowiska artystycznego, z obiegu kultury, z samych widzów żądnych sensacji. „Klątwa” atakuje Kościół – robi to zupełnie na poważnie, zarzucając systemowe zaniechania w przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci, czy wykorzystywanie swojej dominującej pozycji w społeczeństwie. Scena, w której aktorzy opowiadają o tym, jak byli przez księży wykorzystywani i molestowani oparta jest na prawdziwych historiach. Nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów, ale śledztwo trwa. W czerwcu swoją opinię o spektaklu dostarczył biegły – ksiądz prof. Eugeniusz Sakowski z UKSW, współpracownik Episkopatu Polski. Wynik był jednoznaczny. „Obraza uczuć religijnych w tym spektaklu zachodzi, poczynając od bezczeszczenia krzyża, który jest symbolem nie tylko katolicyzmu, ale i całego chrześcijaństwa. Następnym symbolem, który został obrażony, jest postać Jana Pawła II. To przekracza wszelką wyobraźnię, żeby z papieża zrobić obiekt seksualny. Gdyby Jan Paweł II żył, byłoby to kwalifikowane jako obraza głowy państwa” – opowiadał ekspert w rozmowie z PAP. Wcześniej minister kultury Piotr Gliński domagał się ocenzurowania spektaklu, latem 2017 wycofał z kolei dofinansowanie dla festiwalu Malta, ponieważ jednym z jego kuratorów był reżyser „Klątwy”. Politycy prawicy nazywali sztukę PO-wską propagandą, a sytuacja zaogniła się zwłaszcza po tym, jak stołeczny ratusz, nieskutecznie próbował zakazać protestów pod siedzibą teatru. Atmosfera skandalu wokół „Klątwy” nie opada i nadal jest paliwem dla politycznej dystynkcji. Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy, deklarował, że wybierze się do teatru (jak prawdziwy mieszczanin). Jego kontrkandydat z PiS Patryk Jaki zapewniał z kolei, że „Klątwa” była dla niego obrzydliwa, ale nie będzie cenzurował sztuki. Artyści mogą odetchnąć? Na razie polskie sądy (choć postępowania się przeciągają i przechodzą różne instancje) w ostatecznym rozrachunku stoją na straży wolności ekspresji. Często – pomimo swojej jawnej niechęci do obrazoburstwa. Doskonałym tego przykładem są orzeczenia w sprawie podarcia Biblii przez Nergala (artysta krzyczał do ludzi „żryjcie to gówno”). Sędzia Dorota Radaszkiewicz z Sądu Okręgowego w Olsztynie w 2014 orzekła w wyroku, że jego zachowanie było „wulgarne, prostackie i nielicujące z treściami, jakie winien ze sobą nieść przekaz artystyczny”. Ale jednocześnie „nie każde jednak takie zachowanie jest przestępstwem”. Wyrok był uniewinniający. Rok później sędzia prof. Jacek Sobczak z Sądu Najwyższego zwrócił również uwagę na fakt, że osoby które zgłaszały obrazę uczuć nie były obecne na koncercie Nergala. Samo widowisko było z kolei dedykowane ludziom o określonych poglądach i wrażliwości, zwolenników tego typu przekazów. „To nie jest tak, że prokuratura ma badać, jak się człowiek zachowuje w swoim środowisku, swoim domu, czy nie narusza czyichś uczuć” – ogłosił sędzia, kończąc tym samym wieloletni spór. Część prawników postuluje nawet uznanie istnienia czegoś w rodzaju „kontratypu sztuki„, który zdejmowałby z działań mogących naruszać art. 196 odpowiedzialność karną. „Na razie w Polsce nie doszło do prawomocnego skazania artysty w związku z działalnością artystyczną. Ale to nie cenzura sądowa, kodeks karny czy cywilny jest największym problemem. Najgroźniejsze są naciski personalno-finansowe, mechanizmy instytucjonalne, np. obcinanie dotacji” – opowiadała w kwietniu 2017 dr Anna Demenko, prawniczka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, specjalistka od prawa karnego, współautorka książki „Cenzura w sztuce polskiej po 1989 roku. Aspekty prawne”. Zakaz szkalowania, zakaz krytykowania W gorszym położeniu są jednak nie-artyści, lub artyści wypowiadający się prywatnie. Przykładem jest tu wymieniana już Doda i manifestacja jej poglądów, jej niewiary, którą sąd uznał za obrazę uczuć religijnych. W 2015 po wniesionej przez nią skardze konstytucyjnej Trybunał Konstytucyjny potwierdził ogólne założenie przepisu 196 kk – karanie za obrazę uczuć religijnych nie jest sprzeczne z konstytucyjnymi gwarancjami wolności słowa i sumienia. Ale czy rzeczywiście powinniśmy to robić i utrzymywać w systemie karnym taki straszak? Szczęście ma zatem osoba stojąca za krzyżem z puszek po piwie Lech, przyniesionym przed Pałac Prezydencki podczas „antysmoleńskich” demonstracji. Śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Jako przykład słynnego procesu dotyczące obrazy uczuć religijnych podaje się często wcześniejszy proces Jerzego Urbana. Wyrok za tekst „Obwoźne sado-maso” zapadł z powodu naruszenia przepisów prawa prasowego, a nie 196 kk. W 2002, gdy tekst został opublikowany, Papież Karol Wojtyła nie był jeszcze świętym, ani błogosławionym, ani nawet zmarłym. Zatem z perspektywy doktryny katolickiej nie mógł być uznawany za obiekt kultu. Nazywając go więc „Breżniewem Watykanu”, „sędziwym bożkiem” i pisząc o „nocniczku na jego świątobliwą kupkę” Urban naruszył ustawową zasadę „dozwolonej krytyki” i dopuścił się „sformułowań godzących w godność innych osób”. Od tamtego słynnego procesu minęło wiele lat. W międzyczasie Jan Paweł II zmarł i został oficjalnie katolickim świętym w najszybszym procesie kanonizacyjnym w historii. W całej Polsce jego imię nadawane jest szkołom, bibliotekom, skwerom, ulicom. Kult papieski zabrnął już dawno do etapu, w którym twarz papieża lub jego imię zdobią dywany, kilimy, opakowania z kremówkami, poduszki, pościel, papierośnice, koszulki, ciasto na pizzę, czy wreszcie łydki i plecy – w postaci tatuaży (wszystkie te przykłady znaleźć można łatwo w internecie). Na agresywny merchandising Jan Paweł II ścigać się można pewnie tylko z Powstaniem Warszawskim. Do tego dochodzą pomniki, rzeźby, tablice upamiętniające fakt, że jakieś miejsce odwiedził, ale że mieszkał tam ktoś, kto był jego przyjacielem w czasach studenckich. Wszystkie te upamiętnienia idą w tysiące, a niektóre z nich znane są ze swojej niezamierzonej zapewne komiczności (jak na przykład słynny „Papież-Pudzian„). Nikt nie ściga za obrazę uczuć religijnych pizzerii, która upiekła twarz papieża, ani firmy Gellwe, która sprzedaje masę na kremówki, reklamując je jako „papieskie”. Cenzopapa szaleje Kwestią czasu było zatem, by kult papieża odbił się czkawką. To, co w 2002 szokowało w artykule Urbana albo nagraniu, na którym minister w kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego Marek Siwiec w papieskim geście całuje ziemię, w polskim internecie w 2018 jest już tak powszechne, że niemal niemodne. Sieć dosłownie zalana jest memami o Janie Pawle II. Cześć z nich jest dosyć niewinna – na przykład żarty o kremówkach, czy nawiązania do nagrań, w których papież rozmawia z dziećmi (stamtąd pochodzi słynne zdanie „A czy papież lubi małe dziewczynki z warkoczykami?”). Na podstawie cytatów z papieża powstała cała płyta „Hardbass Wadowice” autorstwa anonimowego kolektywu XD Project. Część memów i filmików (produkowanych w dużej mierze przez użytkowników forum Wykop) dotyczy abstrakcyjnych, choć kontrowersyjnych żartów (internauci „ujawniają”, że papież pragnął eksterminacji wszystkich Polaków i chciał jej dokonać razem z Andrzejem Dudą, Adolfem Hitlerem i Andresem Breivikiem), część kręci się wokół symboliki godziny (godzina śmierci Karola Wojtyły). Zdecydowanie królują jednak żarty z rzekomej pedofilii papieża. Ten leitmotif polskiego internetu bije na głowę popularnością wszystkie żarty o „piąteczku”, czy o pracy w Mordorze. By je znaleźć wystarczy wpisać „JP2GMD” (skrót od „Jan Paweł 2 Gwałcił Małe Dzieci”). Te żarty z JPII to z jednej strony szczeniacka przyjemność z brukania autorytetów, z drugiej – upust dla złości na klerykalizację sfery publicznej, polski kościół, a przede wszystkim – niechęć do rozliczenia się z pedofilii. Papież jest tu tylko symbolem, obiektem przeniesienia. Uderzenie w jego najświętszą ikonę ma być niejako karą za „grzechy kościoła”. Jeśli takim karnawałem upustu zmęczenia kościołem jest dla pokoleń urodzonych w latach 70., 80. i wcześniej film „Kler”, tak dla młodszych Polaków – tym doświadczeniem wspólnotowego ujścia złości jest nurt „cenzopapa” – jak określa się go slangowo. RIGCZ startuje w Warszawie Zastanawialiście się, skąd się wzięło słowo RIGCZ w nazwie jednego z warszawskich komitetów wyborczych? I dlaczego jego kandydaci mają głównie 18-21 lat? RIGCZ pochodzi od komentarza jednego internauty, który rozgniewany na obraźliwy mem z papieżem rozpoczął swoją perorę [pisownia oryginalna]: „No i ja się pytam człowieku dumny ty jesteś z siebie zdajesz sobie sprawę z tego co robisz? Masz ty w ogóle rozum i godność człowieka?” RIGCZ to oczywiście akronim „rozumu i godności człowieka”. Słowo weszło do słownika najnowszej młodej polszczyzny i oznacza cechę rozsądku (użycie: Ktoś ma rigcz. Ktoś się wypowiedział z rigczem. Coś brzmi lub wygląda rigczowo). Art. 196 kk? Najlepiej go skreślić Jakie z tego płyną wnioski? Z jednej strony – gdyby państwo chciało na poważnie zająć się karaniem obrazy uczuć religijnych, sądy zostałyby zalane tego typu sprawami. Pod warunkiem oczywiście, że osoby zainteresowane składaniem zawiadomień do prokuratury podłączyłyby się najpierw do internetu i zobaczyły co, i na jaką skalę się tu wyprawia. Drugi wniosek jest taki, że kwestię art. 196 kk należy wreszcie rozwiązać. Politycy deklarują wsparcie dla artystów, ale rzadko słychać, by ktoś odważył się powiedzieć, że przepis prawa karnego, na podstawie którego są ścigani, nie odpowiada standardom świeckiego państwa, które równo traktuje obywateli. Dominika Sitnicka Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.
A jak wskazał SN: „Obraza uczuć religijnych nie może sprowadzać się do tego, że pokrzywdzony niejako poszukuje zdarzeń, sytuacji, które mogłyby jego uczucia obrażać”, stojąc jednocześnie na stanowisku, że obowiązkiem każdego współobywatela bądź współmieszkańca jest takie zachowanie, które nie będzie prowadziło do
Karalność obrazy uczuć religijnych jest zgodna z konstytucją - ocenił zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand w opinii dla Trybunału Konstytucyjnego. TK bada skargę konstytucyjną znanej piosenkarki Dody, skazanej za takie przestępstwo. W 2012 r. Dorota Rabczewska została prawomocnie skazana przez warszawski sąd na 5 tys. zł grzywny za obrazę uczuć religijnych dwóch osób określeniem autorów Biblii jako "naprutych winem i palących jakieś zioła". Podstawą wyroku był art. 196 Kodeksu karnego, który głosi: "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Skarżąca chce, by TK uznał, że jest on niezgodny z konstytucją, bo: uniemożliwia im swobodne wyrażanie poglądów co do przedmiotów czci religijnej; ogranicza to prawo w sposób nieproporcjonalny; nie chroni osób, które nie wyznają religii - gdy ich przekonania światopoglądowe są naruszane; nie spełnia wymogu określoności prawa. "Niezrozumiały jest fakt, iż władza publiczna ustanawia silniejszą ochronę wolności osób wierzących niż niewierzących" - napisał w skardze mec. Łukasz Chojniak. Według niego doszło do "zróżnicowania w traktowaniu osób wierzących i niewierzących, co w państwie o charakterze świeckim jest niedopuszczalne". "Istotne jest to, czy kwestia obrazy uczuć religijnych winna w ogóle być penalizowana w państwie, które z założenia powinno być państwem bezstronnym w kwestiach wolności religii i sumienia" - dodał adwokat. Przyznał, że celowe obrażanie osób o określonych przekonaniach religijnych czy światopoglądowych może być przedmiotem zainteresowania państwa, ale powinno ono "udzielać ochrony prawnej wszystkim osobom podlegającym jego jurysdykcji, a nie tylko tym o pewnym konkretnym nastawieniu". "Polskie ustawodawstwo w kwestii obrazy uczuć religijnych jest odosobnionym przypadkiem, który w innych krajach europejskich nie występuje" - dodał adwokat. Według niego nie ma możliwości "zobiektywizowania indywidualnego przedmiotu ochrony przestępstwa obrazy uczuć religijnych", bo będą się one różniły w zależności od stosunku danej osoby do wyznawanej wiary. Prawo nie faworyzuje ani też nie dyskryminuje żadnej grupy światopoglądowej - napisał zastępca Andrzeja Seremeta w opinii dla TK. Opowiadając się za konstytucyjnością zaskarżonego przepisu, wniósł o umorzenie części zarzutów jako niespełniających warunków formalnych. Hernand podkreślił, że do przestępstwa z art. 196 dochodzi tylko wtedy, gdy sprawca umyślnie i demonstracyjnie okazuje pogardę dla przedmiotu czci oraz uczuć z nim związanych. "Intencją sprawcy nie jest zatem zaprezentowanie własnego poglądu na temat religii" - napisał. Dodał, że tego przestępstwa może dopuścić się zarówno niewyznający żadnej religii, jak i wierzący - co "nie jest trudne do wyobrażenia, skoro wiadomo, że indywidualnym przedmiotem ochrony art. 196 Kk są uczucia religijne wyznawców różnych (a nie tylko jednej) religii". Według Hernanda ustawodawca nie przewidział ochrony prawnej osób o świeckim światopoglądzie, bo celem wprowadzenia art. 196 była ochrona uczuć religijnych osób wierzących. Argumentował, że "duże trudności sprawiałoby znalezienie odpowiedniego przedmiotu czci lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów, których znieważenie powodowałoby obrażenie osób niewierzących". "W odniesieniu do przedmiotów materialnych służących czynnościom kultowym potrzeba ochrony uczuć osób bezwyznaniowych bowiem nie zachodzi, gdyż nie wytwarzają one ani nie używają takich przedmiotów. Nie przeżywają zatem także związanych z ich zastosowaniem stanów emocjonalnych" - dodał. Zwrócił uwagę, że - według skarżącej - doprowadzenie art. 196 do stanu zgodnego z konstytucją polegałoby na zapewnieniu identycznej ochrony prawnej dla uczuć osób o świeckim światopoglądzie, jak dla wierzących. Dodał jednak, że nawet po takiej ewentualnej zmianie art. 196, przesłanki odpowiedzialności karnej skarżącej nie ulegną zmianie. Hernand przywołał dane statystyczne, iż za przestępstwo z art. 196 sądy w 26 proc. orzekają grzywny, w 28 proc - ograniczenie wolności, a w 46 proc. - więzienie w zawieszeniu. Wyrokami skazującymi kończy się 14 proc. spraw. Zdaniem Hernanda wyłącza to ewentualny zarzut wywoływania przez art. 196 "efektu mrożącego" co do swobody wypowiedzi. W 2012 r. Sejm odrzucił projekt Ruchu Palikota, by w ogóle wykreślić art. 196. SLD zgłosił zaś pomysł złagodzenia - do pół roku - maksymalnego wymiaru kary. Według SLD publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej byłoby karalne tylko, jeśli znajdowałby się on w miejscu wykonywania obrzędów religijnych, a czyn taki byłby ścigany z oskarżenia prywatnego - nie przez prokuraturę. W Kodeksie karnym II RP karze do pięciu lat więzienia podlegał każdy, "kto publicznie bluźnił Bogu".

Piosenkarka Dorota Rabczewska „Doda” została skazana przez warszawski sąd rejonowy na karę grzywny za obrazę uczuć religijnych. W wywiadzie prasowym artystka stwierdziła w 2009 r., że “bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”, bo – jej zdaniem – “ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś

Wolność słowa czy ochrona uczuć religijnych? Sąd Najwyższy, do którego wpłynęło pytanie prawne w związku ze sprawą Nergala, w zasadzie uchylił się od odpowiedzi, nie przyznając prymatu żadnej z tych wartości. Stwierdził jednak, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych można popełnić zarówno w zamiarze bezpośrednim, czyli chcąc obrazić, jak i w zamiarze ewentualnym. To znaczy wtedy, gdy sprawca nie ma takiej intencji, ale może przewidzieć, że ktoś poczuje się obrażony. I to brzmi niebezpiecznie. Kontrowersyjny art. 196 Kodeksu karnego od lat jest krytykowany przede wszystkim za to, że nie precyzuje, czym są uczucia religijne, więc można je rozumieć bardzo szeroko. Rzut moherowym beretem, towarzyszenie procesji Bożego Ciała w przebraniu motyla, organizacja koncertu Madonny w dniu święta kościelnego – to tylko niektóre przypadki, które próbowano podciągnąć pod obrazę uczuć religijnych. Teraz szeroko będzie można interpretować także intencje. Zaniepokojona stanowiskiem polskiego sądu Komisja Europejska wydała oświadczenie, w którym przyznaje, że przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych są sprawą wewnętrzną, ale ustawodawstwo krajowe winno być zgodne z unijnym. A oskarżanie o bluźnierstwo zespołu muzycznego jest sprzeczne z wartościami europejskimi. Po głośnym procesie, w którym za obrazę uczuć religijnych została skazana Doda, Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła w sprawie art. 196 skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Niewykluczone, że historia wyroku Dody skończy się w Strasburgu sprawą przeciwko Polsce. Wiosną tego roku SLD złożył w Sejmie projekt zmiany przepisów przygotowany we współpracy z Polskim Towarzystwem Humanistycznym. Ma on ograniczyć penalizację obrazy uczuć religijnych do przypadków, gdy doszło do niej w miejscu kultu, zmniejszyć zagrożenie karą z obecnych 2 lat do 6 miesięcy. Bardzo ważny jest także zapis, że obraza uczuć religijnych miałaby być ścigana z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego, jak dziś. Projekt po pierwszym czytaniu skierowano do prac w sejmowych komisjach. Tymczasem stanowisko zajął rząd, twierdząc, że ani zakres, ani tryb ścigania nie powinien się zmienić, bo zakaz obrażania uczuć religijnych wynika z konstytucji. Autor tej analizy, pisanej w imieniu premiera, powołuje się na zapis o wolności wyznania i sumienia, według którego nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia bądź nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Co ma jedno z drugim wspólnego, trudno powiedzieć. Poproszona o komentarz do stanowiska rządu filozofka i specjalistka w zakresie logiki języka prof. Barbara Stanosz nie pozostawia na tym rozumowaniu suchej nitki, twierdząc, że jest ono „jawnie fałszywe”, bowiem konstytucja zapewnia jedynie prawo do wyznawania lub niewyznawania dowolnej religii, a prawo do ochrony uczuć religijnych nie pozostaje w żadnym związku logicznym z tym artykułem. Tylko że tu chyba chodzi nie o logikę, lecz o politykę, co projektowi SLD nie wróży dobrze. Polityka (2882) z dnia Komentarze; s. 6 Oryginalny tytuł tekstu: "Obrażanie polityczne" Do obrazy uczuć religijnych dochodzi bowiem gdy spełnione są dwa warunki. 1. Osoba skarżąca czuje się obrażona. 2. Obraza ta dotyczy religii, a więc kwestii zgodnych z doktryną i Najlepsza odpowiedź Obraza uczuć religijnych to bzdura. Nie uznaję tego pojęcia, powinno się je usunąć z polskiego piosenka świetna Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:08 Nie wiem, nie posiadam uczuć religijnych, zatem mnie osobiście nie wiem co to za słaba wiara, którą są w stanie obrazić jakieś piosenki i cokolwiek. blocked odpowiedział(a) o 12:56 blocked odpowiedział(a) o 13:15 blocked odpowiedział(a) o 13:19 ja nie mam uczuć religijnych :) 黒い火 odpowiedział(a) o 12:52 Tak, jest XD Chodź sama nie wiem, jestem ateistą nie mam zdania. Minne. odpowiedział(a) o 14:28 foxy:* odpowiedział(a) o 16:12 Wolę mieć, jak to ujęto: "krzywy ryj" , niż mieć "prosty", nabijać się z ludzi wierzących i później tego żałować...Uczucia religijne istnieją. jak każde inne. tak jakbym zaczęła obrażać waszą Matkę, siostrę, brata lub kogokolwiek innego dla Was bliskiego. Nie ruszałoby to Was? nie zrobiłoby sie Wam przykro albo nie zdenerwowalibyscie sie?(uzywajac slowa "was" mam na mysli osoby uwazajace ze nie istniej a uczucia religijne. wierzysz - boli Cie to ze ktos sie namsiewa z Twojej wiary. masz rodzine - boli Cie to ze ktos z nich cierpi, itd) Oczywiście że tak,ten koleś powinien trafić za kratki... obraża ;D ale nie jestem wyznawcą Maryji, więc mnie to nie obraża xd Miray666 odpowiedział(a) o 12:52 pierwsza fota rozwala xD ale tak w ogóle to nie obraża niczego... EKSPERTTsukuyomi odpowiedział(a) o 13:22 Uczucia religijne nie istnieją. Uważasz, że ktoś się myli? lub Słowa kluczowe: obraza uczuć religijnych; przedmiot czci religijnej; wolność sumienia i wyznania; kon - tratyp sztuki Abstract: The paper addresses the recent issue of interference with an object of religious worship in the context of criminal liability for the crime under Art. 196 of the Penal Code (PC). It is based on events Najlepsza odpowiedź Shiya odpowiedział(a) o 11:40: Teoretycznie wszystko można pod to podciągnąć, szczególnie że można tworzyć nowe wiary, którym przeszkadzałoby choćby oddychanie w obecności ich członków. Odpowiedzi ania0067 odpowiedział(a) o 11:20 Z tą Biblią mi się trochę nie spodobało (ale nie że bym wyciągała 5 tys! czy ogólnie pozywała do sądu)No i osoby starsze mogą się obrazić o tych fanatyków, ponieważ one przestają mieć z wiekiem dystans do żartu, wiem, bo mieszkam blisko babci, powiesz jej coś, że źle robi- wkurza się, powiesz jej, że to co powiedziała tobie nie podoba się- wkurza się. Powiesz jej, że się wkurza o byle co- grozi, że przestanie się odzywać!Ale ogólnie nawet fajny skecz :D blocked odpowiedział(a) o 11:19 Nieśmieszne. Obraza autorytetu w denny i nieśmieszny sposób, do tego nader głupi, bezmyślny i wulgarny. EKSPERTOcelotic odpowiedział(a) o 11:21 No własnie to co na filmiku. Głupie szydzenie z czyjejś wiary. Ale to jest denne. Jeszcze tak nieśmiesznego skeczu nie słyszałem. EKSPERTYarless odpowiedział(a) o 13:59 Obrazą uczuć religijnych może być wszystko. Uważasz, że ktoś się myli? lub
Псев чዷጬሧ аኙуጱአቆ аգ
Еղ журሉሶኇсвፉ скаዢусፖсрСапсинеጦխ кутሙхуժθшо
Баհαх ሂлυпрожዠ ωхрቨЕ ուμαբ
С ቹυዙևжիрε ዣжԵ венሴвօйու
Афիклиру оፑуշизιጳ ኜоջፅжիζесвРሡչεк батበթу нዶтвоሲико
Piotr Wygachiewicz), autor wystawy "Wagina Polska", usłyszał wyrok w procesie o obrazę uczuć religijnych. Aktualizacja: 28.11.2023 01:26 Publikacja: 15.09.2023 10:16 Foto: Fotorzepa
Lublin. Pili i palili w kościele, a potrzeby fizjologiczne załatwili na krzyż. Jaka kara może ich spotkać? Palili papierosy i pili alkohol podczas mszy w jednym z lubelskich kościołów. Po opuszczeniu przybytku wiary załatwili potrzebę fizjologiczną na stojący na... 25 lipca 2022, 14:25 "Obecne prawo zachęca do poniżania". Solidarna Polska chce zmian ws. obrazy uczuć religijnych Solidarna Polska składa w Sejmie projekt zmian w Kodeksie Karnym, które mają zagwarantować wiernym różnych kościołów większą ochronę prawną. Poinformował o tym... 14 kwietnia 2022, 13:45 Profanacja Matki Boskiej Częstochowskiej? Policja zatrzymała kobietę za obrazki z tęczową aureolą Policjanci z Płocka zatrzymali 51-letnią kobietę w związku z sytuacją, jaka miała miejsce pod koniec kwietnia. Chodzi o rozwieszenie obrazków z wizerunkiem... 7 maja 2019, 13:36 Wiceburmistrz Wadowic obraziła katolików krojąc tort z papieżem? Mieszkanka Wadowic zawiadomiła policję o obrazie uczuć religijnych. Według niej miało do tego dojść podczas uroczystości z okazji 98. rocznicy urodzin Jana... 11 lipca 2018, 17:28 Dlaczego za publiczne pieniądze krzewi się kult szatana Satanizm w natarciu. Zbulwersowany biskup włocławski Wiesław Mering napisał do wiernych list, by dać wyraz swojemu zdumieniu, że w katolickim kraju telewizja... 6 września 2011, 6:00 Wizyta papieża Franciszka w Kanadzie. „Jestem bardzo zasmucony i pragnę prosić o przebaczenie za zło popełnione przez katolików” Papież Franciszek zakończył w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego sześciodniową wizytę w Kanadzie. Ostatnim etapem podróży było Iqaluit na północy tego... 30 lipca 2022, 7:59 Ten popularny lek w połączeniu z alkoholem może doprowadzić do zatrucia! Wywołuje duszności i zaburzenia rytmu serca. Stosuj go ostrożnie Popularny i znany od lat lek na zakażenia układu moczowego, jakim jest furagina, stosowały już nasze babcie. Obecnie środek ten, który ma działanie... 28 lipca 2022, 13:01 Media: ZNP straciło 250 tys. złotych. Związek inwestował w... beczki whisky Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) stracił 250 tysięcy złotych. Chciał inwestować beczki whisky, ale interes okazał się nierentowny. O nadużyciu w ZNP... 27 lipca 2022, 12:44 Turyści z Holandii zapłacili za swoją głupotę. Zobacz, co zrobili na Rodos Na greckiej wyspie Rodos policja aresztowała trzech Holendrów. Turyści postanowili ukraść i zniszczyć symboliczną flagę Grecji, zawieszoną nad średniowiecznym... 26 lipca 2022, 19:28 Czym jest szkaplerz karmelitański? Św. Jan Paweł II przyjął go w Wadowicach i nosił do śmierci Szkaplerz jest znakiem przymierza z Maryją. Za jego pomocą pomaga Ona ludziom w trosce o ich zbawienie – powiedział PAP karmelita bosy o. Włodzimierz... 16 lipca 2022, 8:17 Nadużywanie alkoholu szkodzi. Symboliczne spożywanie go też może zaszkodzić... na mózg Nadużywanie alkoholu nie służy zdrowiu. Naukowcy stwierdzili jednak podwyższony poziom żelaza w mózgu także tych osób, które po drinki sięgają okazjonalnie. Już... 15 lipca 2022, 8:32 Akcyza znowu w górę. Za co i o ile więcej zapłacimy w przyszłym roku? W przyszłym roku czeka nas kolejna podwyżka akcyzy. Jak donosi „Fakt” podatników ten zabieg będzie kosztował 2,4 mld zł. Za butelkę wódki zapłacimy prawie o 1... 14 lipca 2022, 8:00 Kodeks drogowy 2022. Czy osoba nietrzeźwa może siedzieć za kierownicą? Jest warunek „Nie można spożywać alkoholu w jadącym pojeździe” albo „Tylko pasażerowie z tyłu mogą pić” - takie wpisy można znaleźć na forach internetowych. Jak jest... 12 lipca 2022, 8:13 Walka z pedofilią w Kościele. Papież Franciszek zabrał głos: W niektórych krajach jest opór W Kościołach w niektórych krajach jest opór wobec wprowadzania w życie kroków w ramach walki z pedofilią i zapobiegania jej – powiedział papież Franciszek w... 8 lipca 2022, 15:24 Alergia na alkohol daje różne objawy. Po kieliszku jesteś czerwony lub kichasz? To może być alergia. Zobacz, jakich objawów nie lekceważyć Alergia na alkohol może objawiać się tym, że po wypiciu wina, piwa czy drinka na skórze pojawiają się czerwone plamy lub pokrzywka. Czasami pojawia się... 6 lipca 2022, 14:58 Posiedzenie Sejmu. W planach posłów między innymi zaostrzenie kodeksu karnego, ustawa o obronie ojczyzny i rezerwy strategiczne W środę rozpocznie się dwudniowe posiedzenie Sejmu. Wśród tematów, jakimi zajmą się parlamentarzyści jest zaostrzenie kar za najcięższe przestępstwa, a także... 5 lipca 2022, 21:03 Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz nagrana jak kupuje alkohol. Zwolniona pracownica Biedronki chce odszkodowania Pracownica Biedronki została zwolniona z pracy w 2019 r., po tym, jak do internetu trafiło nagranie z monitoringu, na którym widać prezydent Gdańska Aleksandrę... 5 lipca 2022, 16:57 Mimo upałów, Polacy kupują mniej piwa. "Cena piwa konsekwentnie rośnie od wielu kwartałów i należy podejrzewać, że będzie dalej rosła" Analitycy porównali sprzedaż piwa podczas ostatniego długiego weekendu w czerwcu z analogicznym weekendem sprzed roku. Jak się okazuje, podczas tegorocznej... 5 lipca 2022, 11:21 Polska aplikacja pomaga w rzucaniu nałogów. Ma aż 90 proc. skuteczności w ostrzeganiu przed nawrotami uzależnienia. Jak działa Nałogometr? Rzucasz nałóg? Upewnij się, że do niego nie wrócisz. Abstynencja jest o wiele trudniejsze niż samo odstawienie papierosów, alkoholu, narkotyków czy pewnych... 29 czerwca 2022, 14:47 Piwo to eliksir na męskie jelita? W Portugalii odkryto, jaka porcja dziennie działa ochronnie i nie tuczy. Nie musi być bezalkoholowe! Piwo to jeden z ulubionych męskich trunków. Choć zawiera szkodliwy alkohol, jego picie nie jest pozbawione zdrowotnych korzyści. Najnowsze odkrycie dotyczy jego... 20 czerwca 2022, 15:32 USA: Dwie śmiertelne ofiary strzelaniny w kościele w Alabamie Dwie osoby nie żyją, dwie kolejne są ranne. To skutek strzelaniny, do której doszło w kościele w amerykańskim stanie Alabama. 17 czerwca 2022, 8:40 Kodeks karny. Rząd chce podnieść kwotę, od której kradzież będzie przestępstwem. Wszystko przez inflację Rządowy projekt zmian w Kodeksie karnym, który trafił już do Sejmu, przewiduje wzrost wartości przedmiotu kradzieży, która powoduje, że sprawca będzie... 15 czerwca 2022, 14:41
"Tęczowa" Matka Boska wywołała gorącą debatę. To, co dla jednych jest nieszkodliwym manifestem, dla innych - profanacją świętości. Eksperci są podzieleni - zdaniem jednych, brakuje kontratypu dla przepisu dotyczącego obrazy uczuć religijnych, który wyłączałby z odpowiedzialności np. artystów.

Ochrona uczuć religijnych w wybranych państwach Europy Analiza prawnoporównawcza z uwzględnieniem orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Główne tezy: prawnokarna ochrona uczuć religijnych jest jedną z gwarancji wolności religii, chronionej w art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak i w postanowieniach większości konstytucji obowiązujących w Europie; ochrona uczuć (przekonań) religijnych na gruncie prawa karnego jest rozpowszechniona w Europie – stosowne przepisy występują w ustawach karnych obowiązujących w licznych państwach europejskich, jak przykładowo: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Luksemburg, Portugalia, Włochy; przepisy chroniące uczucia religijne nie tylko nie stoją w sprzeczności z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ale – wnosząc z uzasadnienia wyroku ETPC z 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii – na władzach krajowych ciąży obowiązek zapewnienia pokojowej koegzystencji różnych wyznań i religii, czemu przepisy takie służą; w świetle orzecznictwa strasburskiego, władze krajowe dysponują szerokim marginesem swobody, co do możliwości wyboru formy ochrony uczuć religijnych – mogą zatem penalizować zarówno znieważenie przedmiotów kultu religijnego, jak i bluźnierstwo; zgodnie z orzecznictwem ETPC konieczność ochrony uczuć religijnych – jak element szerszej wolności religii – uzasadnia ograniczenia wolności wyrażania opinii; analiza rozwiązań przyjętych w wybranych krajowych systemach prawa karnego prowadzi do wniosku, że najpełniejsze gwarancje prawnokarnej ochrony uczuć religijnych obowiązują we Włoszech, gdzie odpowiedzialność karna grozi za znieważenie wyznawców danej religii oraz znieważenie, zniszczenie bądź uszkodzenie przedmiotów czci religijnej, natomiast odpowiedzialność wykroczeniowa za bluźnierstwo; analiza rozwiązań przyjętych w wybranych krajowych systemach prawa karnego prowadzi do wniosku, że poszczególne przestępstwa chroniące uczucia religijne mogą mieć charakter bezskutkowy (formalny) – przykładowo w Hiszpanii oraz Niemczech, – na ogół jednak stanowiska w doktrynie poszczególnych krajów są podzielone; brak jest jednolitej koncepcji strony podmiotowej czynu – poszczególne systemy krajowe przyjmują tu różne rozwiązania, od zamiaru bezpośredniego (Hiszpania), nawet po nieumyślność (wykroczenie bluźnierstwa we Włoszech); przestępstwa obrazy uczuć religijnych w większości przebadanych krajów stanowią czyn ścigany z urzędu; stwierdzić można, że prawo polskie przewiduje standard ochrony uczuć religijnych zbliżony do obowiązującego w Hiszpanii (gdzie z jednej strony przestępstwo to ma charakter formalny, co wzmacnia ochronę uczuć religijnych, z drugiej zaś może być popełnione jedynie w zamiarze bezpośrednim); należy postulować takie zmiany w polskim prawie karnym, by przyjąć rozwiązania zbliżone do tych, które obowiązują we Włoszech, prezentujących aktualnie najwyższy standard ochrony uczuć religijnych w Europie. 1. Uwagi wprowadzające Przedmiotem niniejszego opracowania jest analiza komparatystyczna dotycząca prawnokarnej ochrony przekonań religijnych, uwzględniająca dotychczasowy stan orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Ochrona taka może przyjmować różnorodną formę, ponieważ w niektórych krajach prawodawca pozostaje przy konstrukcji związanej z penalizacją bluźnierstwa, w innych zaś – podobnie jak w Polsce – inkryminowana jest obraza uczuć religijnych. Oczywiście przedmiot ochrony pozostaje zawsze zbliżony, choć jest on w pewien sposób trudno uchwytny. Najogólniej rzecz ujmując, przepisy tego rodzaju stanowią część szerszej kategorii przestępstw oraz wykroczeń służących ochronie wolności sumienia i religii, obejmujących przeszkadzanie w wykonywaniu czynności związanych ze sprawowaniem kultu religijnego[1] (art. 195 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny[2] (dalej jako: Oczywiście celem prawodawcy jest z pewnością także zabezpieczenie pewnego ładu religijnego w państwie. Społeczeństwa pluralistyczne pod względem liczby religii i wyznań – wbrew obiegowym opiniom – potrzebują często takich przepisów w stopniu nie mniejszym, niż te jednorodne konfesyjnie. Wówczas właśnie celem regulacji penalizujących bluźnierstwo lub obrazę uczuć religijnych jest nie tylko ochrona wolności religii, sumienia i wyznania, ale również bezpieczeństwa publicznego. Analiza składa się z trzech zasadniczych części. Pierwsza z nich określa standard ochrony religii wypracowany w orzecznictwie strasburskim, ze szczególnym uwzględnieniem dopuszczalności ograniczenia wolności słowa i ekspresji artystycznej z uwagi na potrzebę zapewnienia tej ochrony. Część druga ma na celu zwięzłe scharakteryzowanie regulacji prawnokarnych dotyczących ochrony przekonań religijnych w wybranych państwach europejskich – we Włoszech, Hiszpanii, Austrii, Niemczech i Irlandii. Oczywiście kluczowym kryterium doboru państw było istnienie stosownych przepisów, choć podkreślić trzeba, że istnieją one również w wielu innych państw Europy, w tym w Belgii[3], Bułgarii[4], na Cyprze[5], w Finlandii[6], Grecji[7], na Łotwie[8], w Wielkim Księstwie Luksemburga[9] czy Portugalii[10]. Część trzecia analizy dotyczy bardziej szczegółowej charakterystyki przestępstwa obrazy uczuć religijnych w polskim prawie karnym. Opiera się ona o klasyczny układ, w którym wpierw omawiany jest przedmiot ochrony, następnie zaś znamiona strony przedmiotowej, podmiot, znamiona strony podmiotowej oraz wzmianka na temat trybu ścigania przestępstwa, który jest bardzo istotny z praktycznego punktu widzenia elementem, ponieważ wpływa na realny standard ochrony uczuć religijnych w Polsce. Analizę kończy podsumowanie zawierające wnioski z przeprowadzonych badań. 2. Prawa i obowiązki państwa w zakresie ochrony wolności wyznania w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Wolność wyznania w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności Wolność wyznania jest – obok wolności myśli i wolności sumienia – jedną z trzech wolności chronionych na gruncie art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (dalej jako: EKPC)[11], zgodnie z którym: „1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje wolność zmiany wyznania lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swego wyznania lub przekonań przez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i czynności rytualne. 2. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób”. W literaturze przedmiotu podkreśla się niekiedy, że art. 9 EKPC chroni trzy odrębne wartości, które nie zostały jak dotychczas zdefiniowane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka[12]. Wolność wyznania bywa również utożsamiania z wolnością religii[13]. Teza ta jest prawidłowa i brak jest podstaw do różnicowania normatywnego znaczenia pojęć wolności religii i wolności wyznania. Można je zatem uznać za synonimy. Podkreśla się zatem, że cytowany przepis odnosi się do sfery „przekonań osobistych i religijnych jednostki”[14], obejmując szerokie spektrum przekonań o charakterze zarówno religijnym, jak i filozoficznym, światopoglądowym oraz etycznym[15]. Pogląd ten znajduje umocowanie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził, że zgodnie z art. 9 EKPC wolność myśli, sumienia i wyznania jest jednym z fundamentów „społeczeństwa demokratycznego” w rozumieniu Konwencji, mającym znaczenie zarówno dla ochrony tożsamości oraz sposobu życia osób wierzących, jak i dla ateistów, agnostyków, sceptyków oraz osób indyferentnych religijnie[16]. Z wolności religii korzystają jednak nie tylko jednostki, ale również podmioty instytucjonalne, czyli wspólnoty religijne[17]. Wolność wyznania zawiera w sobie prawo do prywatnego oraz publicznego manifestowania własnej religii[18], w tym poprzez sprawowanie kultu, nauczanie, praktykowanie i podejmowanie czynności rytualnych[19]. Art. 9 ust. 1 EKPC chroni także możliwość głoszenia i nawracania na własną religię[20]. Ponadto nakłada on na państwo obowiązek poszanowania oraz zagwarantowania autonomicznej egzystencji wspólnot religijnych[21]. Jednocześnie art. 9 Konwencji zapewnia wolność powstrzymania się od manifestowania oraz praktykowania religii[22]. W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z art. 9 EKPC wynika ciążący na państwie obowiązek zapewnienia pokojowego współistnienia wszystkich religii i osób nieutożsamiających się z żadną religią[23]. Władze krajowe muszą dążyć do zachowania harmonijnego współistnienia osób i grup, cechujących się różną tożsamością i przywiązaniem do odmiennych wyznań[24]. By zagwarantować rzeczywistą możliwość manifestacji własnych przekonań religijnych, państwo ma obowiązek zapewnić ochronę sądową zarówno wspólnotom religijnym, jak i ich członkom oraz mieniu[25]. W związku z tym może one uznać za konieczne podjęcie środków mających na celu represjonowanie niektórych form postępowania, w tym przekazywanie informacji i idei uznanych za niezgodne z poszanowaniem wolności myśli, sumienia i religii innych osób[26]. W literaturze przedmiotu trafnie wskazuje się zatem, że art. 9 EKPC stanowi podstawę do ochrony przed bluźnierstwem, które najczęściej dotyczy przedmiotu czci religijnej[27]. Doktryna podkreśla również, że omawiane postanowienie EKPC „chroni akty kultu i nabożeństwa, które są sposobami praktykowania religii lub przekonań w ogólnie uznanej formie”[28], a zatem dopuszczalne są „instrumenty prawne mające zagwarantować, aby osoby postronne nie przeszkadzały w modlitwie i innych praktykach religijnych”[29]. Dodać należy, że art. 9 ust. 2 EKPC zawiera klauzulę limitacyjną, pozwalającą na ograniczenie wolności uzewnętrzniania wyznania lub przekonań. Oznacza to, że ograniczeniu nie może podlegać sama wolność religii, a możliwość ingerencji państwa zawężona jest wyłącznie do jej manifestowania (do sfery forum externum)[30]. Jak wskazał ETPC w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, konieczność wprowadzenia ograniczeń w sferze manifestowania przekonań religijnych powinna zasadniczo dotyczyć sytuacji, w których społeczeństwo ma charakter wielowyznaniowy i konieczne jest zapewnienie, by wierzenia religijne wszystkich osób były zagwarantowane[31]. Ograniczenia takie muszą być ustanowione w ustawie oraz być konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. W zestawieniu z innymi klauzulami limitacyjnymi przewidzianymi w Konwencji (zob. art. 8 ust. 2, art. 10 ust. 2 oraz art. 11 ust. 2), ta, o której mowa w art. 9 ust. 2 EKPC, jest zatem bardziej restrykcyjna zarówno ze względu na przewidziany w niej dopuszczalny zakres przedmiotowy ograniczenia (może dotyczyć jedynie uzewnętrzniania przekonań religijnych), jak i stosunkowo wąski katalog okoliczności uzasadniających to ograniczenie[32]. Wolność wyznania a art. 10 Konwencji (wolność wyrażania opinii) W praktyce wolność religii najczęściej koliduje z wolnością uzewnętrzniania opinii, określanej też niekiedy jako wolność słowa i ekspresji[33]. Istnieje zatem konieczność ustalenia, która z przedmiotowych wolności powinna cieszyć się pierwszeństwem. Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięć Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który w kluczowych dla podejmowanej tematyki sprawach Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii oraz Wingrove przeciwko Wielkiej Brytanii dokonał oceny regulacji krajowych chroniących przekonania religijne nie tylko przez pryzmat art. 9 Konwencji, ale również klauzuli limitacyjnej zawartej w art. 10 ust. 2 EKPC[34]. Determinuje to konieczność ustalenia, czy ingerencja w wolność opinii jest uzasadniona prawem, czy istnieje legitymowany cel ingerencji w wolność opinii oraz czy ograniczenie jest niezbędne w demokratycznym społeczeństwie[35]. Pierwsze z przedmiotowych kryteriów oznacza, że regulacje limitujące wolność wyrażania opinii muszą mieć rangę przynajmniej ustawową lub równorzędną. Legitymowany cel to konieczność ochrony praw innych osób, w tym również praw chronionych na gruncie art. 9 Konwencji. Trzecia przesłanka jest natomiast ściśle powiązana z koncepcją tzw. marginesu oceny – tj. swobody państwa w ustalaniu tego co jest „niezbędne w demokratycznym społeczeństwie”. Zarówno w obydwu wskazanych powyżej sprawach, jak i w wydanym w 2018 r. rozstrzygnięciu w sprawie przeciwko Austrii, Trybunał uznał, że ingerencja w wolność wyrażania opinii, podejmowana na skutek stosowania przepisów krajowych mających przeciwdziałać bluźnierstwu (chronić uczucia religijne), nie stanowiła naruszenia art. 10 EKPC[36]. Co istotne, zarówno w przywołanych, jak i innych jeszcze sprawach, Trybunał wyraźnie stwierdził, że w sytuacji, gdy brak jest jednolitego europejskiego standardu ochrony przekonań religijnych władze krajowe dysponują szerokim marginesem oceny, jakie środki prawne należy uznać za niezbędne w demokratycznym społeczeństwie[37]. Jak wskazuje L. Garlicki, koncepcja marginesu oceny pozwala uwzględnić specyfikę danego społeczeństwa oraz kontekstu kulturowego, w jakim określone rozwiązanie prawne funkcjonuje[38]. Innymi słowy, margines oceny służy do określenia zakresu swobody państwa w implementowaniu wolnościowych rozwiązań przyjętych w Konwencji. W sprawach dotyczących sfery ochrony religii i moralności margines ten pozostaje szczególnie szeroki. Warto również dodać, że szeroki margines oceny nie oznacza wcale, że władze krajowe mogą arbitralnie zrezygnować z ochrony przekonań religijnych. Jak bowiem wyraźnie stwierdził ETPC rozstrzygając przywoływaną już sprawę przeciwko Austrii, poza tym, że państwo dysponuje szerokim marginesem oceny, czy dane rozwiązanie jest niezbędne w demokratycznym społeczeństwie, to ciąży na nim również pozytywny obowiązek zapewnienia pokojowego współistnienia grup wyznawców różnych religii oraz osób, które nie utożsamiają się z żadną religią[39]. Podobne stanowisko prezentowane było wcześniej przez Europejską Komisję Praw Człowieka w sprawie Dubowska i Skup przeciwko Polsce[40]. Dotyczyła ona opublikowania przez jeden z tygodników okładki z Czarną Madonną i Dzieciątkiem w maskach przeciwgazowych. Komisja stwierdziła wówczas niedopuszczalność wniesienia skargi z uwagi na fakt, że skarżący nie zostali pozbawieni ochrony prawnej (prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych, ale zostało ono umorzone), ale zarazem stwierdziła, że z art. 9 Konwencji wynikają pozytywne obowiązki władz krajowych, związane z zabezpieczeniem poszanowania dla wolności religii, nawet w sferze relacji między jednostkami, które „w pewnych okolicznościach mogą kreować środki prawne zapewniające, że cześć religijna oddawana przez jednostkę nie będzie zakłócana aktywnością innych osób”[41]. 3. Rozwiązania przyjęte w wybranych krajach europejskich Włochy Włoskie prawo karne chroni przekonania religijne na podstawie wielu przepisów Kodeksu karnego z 1930 r.[42] Przede wszystkim wskazać tu należy art. 403 (obraza wyznania religijnego poprzez znieważenie wyznawców) oraz art. 404 (obraza wyznania religijnego poprzez znieważenie lub zniszczenie rzeczy), jak również art. 724 (bluźnierstwo) wskazanego aktu prawnego. Obraza wyznania religijnego poprzez znieważenie wyznawców Zgodnie z art. 403 włoskiego Kodeksu karnego wedle jego aktualnego brzmienia: „1. Kto publicznie obraża wyznanie religijne, poprzez znieważenie jego wyznawców, podlega karze grzywny od 1000 do 5000 euro. 2. Karę grzywny od 2000 do 6000 euro stosuje się do tego, kto obraża wyznanie religijne poprzez znieważenie osoby sprawującej kult”[43]. Aktualne brzmienie cytowanego przepisu zostało ustalone w 2006 r.[44] Pierwotnie przepis odnosił się jedynie do obrazy religii katolickiej, jako uznawanej za państwową[45], co musiało ulec zmianie po wyroku włoskiego Sądu Konstytucyjnego (Corte Costituzionale), który stwierdził, że ochrona prawna w zakresie art. 403 Kodeksu karnego przynależy się wszystkim religiom[46]. Brzmienie przepisu budzi jednak pewne wątpliwość we włoskiej nauce prawa, bowiem nie precyzuje on literalnie, że chodzi o religie uznawane przez państwo (cieszące się oficjalnym statusem prawnym)[47]. F. Basile stanął na nieprzekonującym stanowisku, że ochrona przewidziana w art. 403 Kodeksu karnego obejmuje wszystkie wyznania religijne, poza tymi, które w żaden sposób nie uzewnętrzniają swoich przekonań (podał przykład ruchów New Age), grupami kierującymi się względami filozoficznymi, wspólnotami społecznymi cechującymi się religijnością „negatywną” (comunità sociali accomunate da una religiosità "negativa" – chodzi o ateistów, agnostyków, etc.) oraz indywidualnymi koncepcjami religijnymi[48]. Krąg podmiotów chronionych wedle tego poglądu jest zdecydowanie zbyt szeroki, mogąc w konsekwencji doprowadzić do objęcia ochroną różnych niebezpiecznych sekt. Wydaje się, że art. 403 włoskiego Kodeksu karnego powinien obejmować jedynie wyznania, które uzyskały urzędową aprobatę władz publicznych w formie zatwierdzonego ustawowo porozumienia z państwem włoskim (status taki posiadają przykładowo: Kościół Rzymskokatolicki, Związek Kościołów Chrześcijańskich Adwentystów Dnia Siódmego, Assmeblies of God in Italy, Związek Gmin Żydowskich we Włoszech, Ewangelicki Kościół Luterański, Włoska Unia Hinduska, Włoska Unia Buddyjska i in.)[49]. Wśród przedstawicieli włoskiej doktryny prawa karnego brak jest zgody odnośnie do indywidualnego przedmiotu ochrony przy przestępstwie obrazy wyznania poprzez pogardę dla osoby. Wskazuje się zatem zbiorowe uczucia religijne (sentimento religioso collettivo), indywidualne uczucia religijne (sentimento religioso individuale), wolność religijną (libertà di religione)[50]. W świetle orzecznictwa Sądu Konstytucyjnego przepis ten chroni zarówno indywidualne, jak i grupowe uczucia religijne[51]. Znamiona strony przedmiotowej przestępstwa polegają na publicznym znieważeniu (vilipendio) wyznawców określonej religii, co prowadzi do obrazy samego wyznania. Czynność sprawcza może nastąpić poprzez wypowiedzenie lub spisanie określonych słów, obraźliwe rysunki, gesty[52]. Działania te nie muszą być adresowane bezpośrednio do osób, o których sprawca wie, że są danego wyznania[53], niemniej jednak dla realizacji znamion czynu określonego w ust. 1 art. 403 włoskiego Kodeksu karnego powinno dojść do obrazy publicznej, przykładowo za pośrednictwem środków masowego przekazu, w Internecie czy miejscu publicznym[54]. W art. 403 ust. 2 włoskiej ustawy karnej znajduje się typ kwalifikowany przestępstwa obrazy wyznania religijnego, które w tym przypadku polega znieważeniu osoby sprawującej kult (ministro del culto). Wyrażenie to w nauce włoskiej budzi wątpliwości – z całą pewnością chodzi o osoby, które sprawują czynności kultowe w ramach funkcji powierzonych im instytucjonalnie (jak przykładowo ksiądz w Kościele Katolickim)[55]. Przyjęcie koncepcji ochrony kultów publicznie uznanych ułatwiłoby rozstrzygnięcie tego zagadnienia. We włoskiej literaturze przedmiotu brak jest zgody co do tego, czy przestępstwo to ma charakter skutkowy (materialny), czy też bezskutkowy (formalny)[56]. Niemniej jednak fakt, że działanie sprawcy cechuje się pogardą dla danego wyznania (znieważa je), zawsze determinuje okoliczność, że jest ono obraźliwe. Wydaje się zatem, że prawodawca nie dążył do określenia jego skutku, a do sprecyzowania przedmiotu ochrony. W tej sytuacji czyn należy kwalifikować jako przestępstwo formalne (bezskutkowe). Podobnie różne są stanowiska odnośnie do charakteru zamiaru (dolo) sprawcy w analizowanym czynie, niemniej przyjmuje się, że może być on popełniony jedynie umyślnie[57]. Przestępstwo określone w art. 403 włoskiego Kodeksu karnego stanowi czyn ścigany z urzędu[58]. Obraza wyznania religijnego poprzez znieważenie lub zniszczenie rzeczy Zgodnie z art. 404 włoskiego Kodeksu karnego: „1. Kto, w miejscu sprawowania kultu lub w miejscu publicznym bądź otwartym dla publiczności obraża wyznanie religijne znieważając obelżywymi słowy rzeczy stanowiące przedmiot kultu religijnego, poświęcone kultowi religijnemu, niezbędne dla sprawowania kultu lub popełnia czyn podczas nabożeństwa, wykonywanego w miejscu prywatnym przez osobę sprawującą kult, podlega karze grzywny od 1000 do 5000 euro. 2. Kto publicznie i celowo niszczy, uszkadza, pogarsza, czyni bezużyteczną lub zanieczyszcza rzecz stanowiącą przedmiot kultu, poświęconą kultowi lub niezbędną do sprawowania kultu, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch”[59]. Treść cytowanego przepisu – podobnie jak art. 403 włoskiego Kodeksu karnego – została ukształtowana nowelizacją z 2006 r.[60] Przedmiot ochrony przestępstwa określonego w art. 404 ust. 1 Kodeksu karnego stanowią uczucia religijne osób wierzących[61]. Odnośnie do ust. 2 we włoskiej literaturze wskazuje się, że przepis ten nie chroni przedmiotów jakiegokolwiek kultu, ale kultu religijnego (a nie przykładowo „kultu piękna” – „culto della Bellezza” , „kultu rozumu” – „culto della Ragione”, itp.), a tym samym dobrem chronionym pozostają uczucia religijne, co czyni z kolei indyferentną wartość materialną rzeczy dotkniętej czynnością sprawczą (jak choćby w sytuacji profanacji hostii)[62]. Znamiona strony przedmiotowej obydwu inkryminowanych w art. 404 Kodeksu karnego czynów różnią się. W pierwszym z nich czynność sprawcza polega na znieważeniu werbalnym przedmiotu kultu lub innych wskazanych w przepisie rzeczy poprzez użycie sformułowań obelżywych. W drugim natomiast chodzi o różne formy uszkodzenia rzeczy[63]. Rozróżnienie między słownym oraz fizycznym znieważeniem przedmiotów kultu i im podobnych nie było znane włoskiemu systemowi prawa karnego przed nowelizacją z 2006 r.[64] Zauważyć też należy, że użyte przez prawodawcę sformułowanie „znieważając obelżywymi słowy” (vilipende con espressioni ingiuriose) doktryna włoska interpretuje w sposób szeroki – czynność sprawcza nie ogranicza się do formy werbalnej, bowiem może równie dobrze chodzić o znieważenie pismem, poprzez rysunki, obraźliwe gesty, dźwięki powodujące oburzenie i inne podobne zachowania[65]. Przy przestępstwie znieważenia fizycznego rzeczy, modus operandi sprawcy może polegać na pięciu odmiennych rodzajach czynności: niszczeniu, uszkodzeniu, pogorszeniu, uczynieniu bezużyteczną lub zanieczyszczeniu rzeczy. W nauce zwraca się uwagę, że wyliczenie to nie zawiera „zniekształcenia” (deturpamento) rzeczy, co wskazuje, że o ile miałoby ono obraźliwy charakter, winno podpadać pod czyn inkryminowany w art. 404 ust. 1 włoskiej ustawy karnej[66]. Do czynu penalizowanego w art. 404 ust. 1 Kodeksu karnego musi dojść w miejscu publicznym, zaś czyn określony w art. 404 ust. 2 musi nastąpić publicznie (por. uwagi do art. 403 – pkt niniejszej analizy). Miejsce publiczne (luogo pubblico), miejsce otwarte dla publiczności (luogo aperto al pubblico) oraz miejsce prywatne (luogo privato), w którym sprawowane jest nabożeństwo przez osobę sprawującą kult (ministro del culto), oznacza przykładowo kościoły, kaplice (w tym również domowe), cmentarze, synagogi, zbory, itd.[67] Może być to również miejsce, w którym kult sprawuje się jedynie okazjonalnie (przykładowo podczas procesji, mszy polowej)[68]. Pod pojęciem rzeczy stanowiących przedmiot kultu (cose che formino oggetto di culto) rozumieć należy rzeczy uosabiające Boga lub bóstwo, a także inne jak choćby relikwie[69]. Rzeczy poświęcone kultowi (cose consacrate al culto) to rzeczy konsekrowane przez biskupa lub pobłogosławione przez kapłana, jak kościoły, ołtarze, tabernakulum, kielichy[70]. Rzeczy niezbędne do sprawowania kultu (cose destinate necessariamente all’esercizio del culto) to przedmioty, które nie zostały konsekrowane lub poświęcone, ale mimo to niezbędne dla wykonywania czynności kultowych, jak księgi oraz stroje (jarmułka, ornat, komża)[71]. Nadmienić należy, że niekiedy znieważenie przedmiotu związanego z daną religią (niezależnie od tego, czy doszło do niego fizycznie czy werbalnie) będzie wypełniało znamiona czyny stypizowanego pod art. 403 włoskiego Kodeksu karnego, ponieważ znieważenie rzeczy służy wyłącznie jako środek do znieważenia wyznawców (przykładowo znieważenie krzyża, ale nie w kościele, a w szkole lub teatrze)[72]. Znamiona strony podmiotowej obejmują w przypadku pierwszego z omówionych czynów (znieważenie słowne rzeczy) zamiar bezpośredni i ewentualny. W przypadku drugiego czynu (zniszczenie przedmiotu związanego z kultem religijnym) ustawodawca wyraźnie zaznaczył, że przestępstwa tego można dopuścić się jedynie w zamiarze bezpośrednim (dolo intenzionale)[73]. Bluźnierstwo W prawie włoskim bluźnierstwo do 1999 r. stanowiło przestępstwo inkryminowane w art. 724 Kodeksu karnego z 1930 r. Wskazany przepis uprzednio stanowił: „1. Kto publicznie bluźni, posługując się inwektywami lub słowami obraźliwymi, przeciwko Bogu, symbolom lub osobom czczonym w religii państwowej, podlega karze grzywny w wysokości od stu tysięcy do sześciuset tysięcy lirów. 2. Ta sama kara dotyczy tych, którzy publicznie manifestują obraźliwe zachowanie względem zmarłych”[74]. W wyroku z 18 października 1995 r. włoski Sąd Konstytucyjny orzekł, że wskazany przepis, w zakresie w jakim ogranicza ochronę prawnokarną do „symboli i osób czczonych w religii państwowej” jest niezgodny z Konstytucją Republiki Włoskiej[75]. Jak tłumaczył Sąd Konstytucyjny, pierwotne brzmienie art. 724 włoskiego Kodeksu karnego było determinowane treścią konkordatu zawartego przez Włochy ze Stolicą Apostolską w 1925, którego postanowienie o religii katolickiej, jako religii państwowej we Włoszech, zostało zniesione na mocy porozumienia z 1984 r.[76] W zmienionych okolicznościach pierwotne brzmienie art. 724 straciło zatem rację bytu. Co więcej, w doktrynie włoskiej pojawiały się głosy, że de facto wskazany przepis nie niesie za sobą żadnej treści normatywnej, bowiem niemożliwe jest dokonanie czynności sprawczej z uwagi na brak objętych ochroną przedmiotów kultu religii państwowej, której z prawnego punktu widzenia już po prostu nie było[77]. W istocie zatem Sąd Konstytucyjny dokonał zabiegu mającego na celu przywrócenie spójności systemowej prawa włoskiego i pozwolił na dalsze funkcjonowanie przepisu w praktyce. Konsekwencją wyroku Sądu Konstytucyjnego było objęcie ochroną przed bluźnierstwem wszystkich religii[78]. Dodać należy, że wyrok Sądu Konstytucyjnego z 1995 r. stanowił logiczną konsekwencję wcześniejszych wypowiedzi orzeczniczych tego organu, który już w wyroku z 1973 r. wskazywał, że prawna ochrona przed bluźnierstwem nie tylko nie stoi w sprzeczności z włoską ustawą zasadniczą, ale wręcz przeciwnie – realizuje jej postanowienia w zakresie dotyczącym wolności religii, a jednocześnie powinna być rozciągnięta na wszystkie uznawane przez państwo religie[79]. Zagadnienie to podniósł Sąd Konstytucyjny również w wyroku z 1988 r.[80] Kolejna istotna zmiana dotyczyła sankcji przewidzianej w art. 724 włoskiego Kodeksu karnego. W 1999 r. zamieniono charakter czynu z przestępstwa na wykroczenie administracyjne, zastępując karę grzywny w wysokości od stu tysięcy do sześciuset tysięcy lirów na sankcję administracyjną w wysokości od 51 do 309 euro[81]. Art. 724 włoskiego Kodeksu karnego aktualnie stanowi: „Kto publicznie bluźni, posługując się inwektywami lub słowami obraźliwymi, przeciwko Bogu, symbolom lub osobom czczonym w religii państwowej, podlega sankcji administracyjnej w wysokości od 51 do 309 euro. Ta sama sankcja dotyczy tych, którzy publicznie manifestują obraźliwe zachowanie względem zmarłych”[82]. We włoskiej literaturze karnistycznej, indywidualny przedmiot ochrony identyfikowany jest jako zbiorowe uczucia religijne (sentimento religioso collettivo) lub dobre obyczaje w przestrzeni publicznej (costumatezza soziale)[83]. Od czasu wydania rozstrzygnięcia Sądu Konstytucyjnego z 1995 r. przyjmuje się, że ochronie podlegają również indywidualne uczucia religijne (sentimento religioso individuale)[84]. Niekiedy autorzy określają je po prostu jako uczucia religijne, nie wchodząc w zagadnienie ich indywidualnego lub zbiorowego charakteru[85]. Czynność sprawcza następuje poprzez wypowiedzenie lub spisanie słów o charakterze wulgarnym, obraźliwym lub uwłaczającym, co może być połączone z innym czynem[86]. W literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że słowa te powinny być precyzyjnie opisane w akcie oskarżenia oraz później w wyroku[87]. W doktrynie włoskiej dominuje pogląd, że spod wykroczenia bluźnierstwa wyjęte są bluźniercze akty nie ujęte w formę werbalną (plastyczne, wizualne), które podpadać mogą pod przestępstwo określone w art. 403 lub 404 włoskiego Kodeksu karnego[88]. Jeżeli jednak dzieło plastyczne (jak przykładowo plakat) zawiera w swojej treści słowa obraźliwe – nawet stanowiące cytat – to wówczas dopuszczalna jest odpowiedzialność autora na podstawie art. 724 włoskiego Kodeksu karnego[89]. Słowa bluźniercze powinny paść publicznie lub być w taki sposób rozpropagowane[90]. Zgodnie z orzecznictwem włoskiego Sądu Kasacyjnego oznacza to, że czynność sprawcza powinna nastąpić w miejscu publicznie dostępnym, a jednocześnie w obecności przynajmniej jednej osoby, notabene mogącej być funkcjonariuszem sił porządkowych[91]. Bluźniercze sformułowania muszą odnosić się do Boga lub bóstwa ujętego osobowo bądź symbolicznie[92]. Odnośnie do znamion strony podmiotowej wykroczenia bluźnierstwa, we włoskiej doktrynie prawa karnego wskazuje się, że dochodzi do niego nie tylko wówczas, gdy ktoś chce celowo dokonać obrazy bóstwa; wystarczające jest bowiem, by dopuścił się czynu z powodu braku dobrego wychowania, ignorancji, niegrzeczności czy pod wpływem alkoholu[93]. Tym samym wystarczające jest niedbalstwo (colpa) sprawcy i nie ma konieczności wykazywania żadnej z form jego zamiaru (dolo)[94]. Prawo włoskie zapewnia dość wysoki standard ochrony przekonań i praktyk religijnych. Ewolucja historyczna omówionych czynów wskazuje, że musiały zostać one zmodyfikowane w sposób adekwatny do zasady wolności religijnej oraz do potrzeb społeczeństwa wielowyznaniowego. Co istotne, nie pociągnęło to za sobą wyjęcia uczuć religijnych spod ochrony prawnej. Hiszpania W hiszpańskim Kodeksie karnym z 1995 r.[95] obraza uczuć religijnych penalizowana jest w art. 525 ust. 1, który stanowi: „1. Karę grzywny w wysokości [równowartości wynagrodzenia za okres] od ośmiu do dwunastu miesięcy ponosić będzie ten, kto, dla obrażenia uczuć członków wyznania religijnego publicznie, ustnie, pisemnie lub za pomocą jakiegokolwiek rodzaju dokumentu szydzi z ich dogmatów, wierzeń, rytuałów lub ceremonii, jak również złośliwie przeszkadza, również publicznie, tym którzy wyznają lub praktykują [swoją religię]. 2. Tę samą karę poniesie ten, kto publicznie szydzi słowem lub pisemnie z osób niepraktykujących żadnej religii lub w ogóle niewierzących”[96]. Cytowany przepis wprowadza zatem dwa niezależne przestępstwa: obrazy uczuć religijnych oraz publiczne szyderstwo z osób niepraktykujących i niewierzących. Indywidualny przedmiot ochrony przy przestępstwie z art. 525 ust. 1 to uczucia religijne (sentimientos religiosos)[97], choć ujęcie ich poniekąd wspólnie z uczuciami osób niewierzących, skłania niektórych autorów hiszpańskich do podkreślania ochrony indywidualnego prawa jednostki do posiadania i uzewnętrzniania przekonań religijnych odpowiednich do jego sumienia[98]. Przepis ten wiąże się zatem bezpośrednio z wolnością religijną gwarantowaną w art. 16 ust. 1 Konstytucji Hiszpanii[99] na co wskazuje zarówno sama treść art. 525 ust. 1, jak i tytuł sekcji, w której przepis został umieszczony (De los delitos contra la libertad de conciencia, los sentimientos religiosos y el respeto a los difuntos). Znamiona strony przedmiotowej obejmują publiczne szydzenie z dogmatów, wierzeń, rytuałów lub ceremonii religijnych, jak również złośliwe przeszkadzanie (vejar – dosłownie oznacza drażnienie) w dokonywaniu czynności kultowych. W literaturze hiszpańskiej wyjaśnia się, że szydzenie oznacza kpinę, ośmieszanie lub znieważanie[100], która powinna cechować się pewnym uporem[101]. Wskazuje się również, że powinno ono nastąpić publicznie, to jest w sposób dostrzegalny dla określonej grupy osób, będącymi podmiotami biernymi[102]. Użyte przez prawodawcę sformułowanie „kto, dla obrażenia uczuć członków wyznania religijnego” (para ofender los sentimientos de los miembros de una confesión religiosa) jasno wskazuje, że przestępstwo ma formalny charakter – dla bytu przestępstwa nie jest bowiem konieczne, by jakaś konkretna osoba wierząca rzeczywiście poczuła się urażona[103]. Jest to istotna różnica w stosunku do hiszpańskiego przestępstwa zniewagi[104]. Przechodząc do znamion strony podmiotowej, trzeba zauważyć, że w hiszpańskiej literaturze przedmiotu zgodnie wskazuje się, iż dla bytu przestępstwa konieczny jest animus inuirandi sprawcy[105]. Oznacza to działanie w zamiarze bezpośrednim obrażenia uczuć religijnych członków wspólnoty wyznawców danej religii[106]. Nie jest jednak istotne, czy do samej obrazy doszło – jeżeli sprawca działał w zamiarze bezpośrednim urażenia uczuć religijnych, zaś jego działania były obiektywnie znieważające, wówczas przestępstwo powstaje nawet pomimo pozornego „braku pokrzywdzonych”[107]. Austria Austriacki Kodeks karny z 1974 r., w rozdziale pt.: „Przestępstwa przeciwko porządkowi religijnemu i spoczynkowi zmarłych”, w § 188 stanowi: „Kto publicznie, w sposób mogący powodować uzasadnione wzburzenie, lekceważy lub wyszydza osobę lub rzecz będącą przedmiotem czci lub dogmatu, prawnie dozwolony kult lub instytucję kościoła czy społeczności religijnej mającej siedzibę na terytorium Austrii, podlega karze pozbawienia wolności do sześciu miesięcy lub grzywny do 360 stawek dziennych.”[108] W opinii sędziego Trybunału Konstytucyjnego Austrii, Christopha Grabenwartera, przepis ten ma szczególną wagę. Jego zdaniem, celem tego przepisu jest zachowanie pokoju społecznego, ponieważ „pokój między wierzącymi różnych wspólnot religijnych jest częścią pokoju społecznego”[109]. Potwierdza to tezę, że świecki i demokratyczny charakter państwa nie stanowi przyzwolenia na wyrugowanie z kodeksu karnego tzw. przestępstw religijnych[110]. Z kolei wyrok Sądu Najwyższego Austrii z 2013 r. definiuje dobro chronione w przepisie § 188 StGB jako „pokój religijny, który stanowi część pokoju publicznego i polega na pokojowym współistnieniu różnych kościołów i wspólnot religijnych między sobą oraz z tymi, którzy do takich instytucji nie przynależą[111].” Co więcej podkreślić należy, iż Kodeks karny Austrii w § 189 przewiduje także dodatkową regulację dotyczącą zakłócania praktyk religijnych, takich jak nabożeństw kościelne[112]. Szczególnie interesująca wydaje się być jedna ze spraw dotyczących granic wolności wypowiedzi w konfrontacji z ochroną uczuć religijnych i ich egzekwowaniem w oparciu o przepis z § 188 StGB. Obywatelka Austrii w 2011 r. prowadząc seminarium pt. "Podstawowa wiedza na temat islamu" wyraziła swoje oburzenie dla faktu zawarcia związku małżeńskiego przez 56-letniego Mahometa z 6-letnią Aiszą, wskazując przy tym na jego prawdopodobne skłonności pedofilne[113]. Sąd austriacki uznał, iż jest ona winną popełnienia przestępstwa w postaci ubliżania innym wyznaniom[114]. Wymierzył jej karę grzywny w wysokości 480 euro oraz obciążył ją kosztami postępowania. Zasadność wyroku austriackiego sądu potwierdził w 2018 r. również ETPC. Trybunał orzekł, iż wyrok skazujący za wypowiedź skarżącej, która publicznie sugerowała pedofilne skłonności u islamskiego proroka Mahometa, nie stanowił naruszenia prawa do wolności wyrażania przez nią opinii[115]. Sprawa ta stanowi zatem kolejny przykład, jak atak na religię muzułmańską spotyka się z najwyższą powagą ze strony nie tylko austriackiego, ale także europejskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie brakuje jednak przestępstw obrazy uczuć religijnych godzących w religię chrześcijańską. W 2014 r. w kościele znajdującym się w austriackim miasteczku Hörsching zostały nakręcone dwa filmy pornograficzne z udziałem 24-letniej kobiety. Sprawą wpierw zajęła się prokuratura, a następnie trafiła ona do sądu. W związku z doniesieniami świadka zdarzenia kobieta została oskarżona o zakłócanie praktyk religijnych w miejscu kultu, w wyniku czego wymierzona została jej kara trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz blisko 6 000 euro grzywny. Republika Federalna Niemiec Wielokrotnie nowelizowany niemiecki Kodeks karny (Das Strafgesetzbuch – StGB) z 1871 r. kwestię ochrony przed bluźnierstwem reguluje w § 166: „(1) Kto publicznie albo przez rozprowadzanie pism znieważa treść religijnych lub światopoglądowych (Weltanschauung) przekonań innych osób, w sposób, który może zagrażać porządkowi publicznemu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech bądź karze grzywny. (2) Tej samej karze podlega również ten, kto publicznie lub przez rozprowadzanie pism znieważa istniejący w kraju kościół albo inną wspólnotę religijną bądź stowarzyszenie światopoglądowe oraz ich instytucje i obyczaje w sposób, który może zagrażać porządkowi publicznemu”[116]. Prawo niemieckie zapewnia zatem stosowną ochronę religii, choć nie czyni tego w sposób bezpośredni. Wskazany przepis zawiera przesłankę znieważania przekonań religijnych lub innych ideologii, Kościoła lub związku religijnego, a nawet zwyczajów, o ile może to doprowadzić do naruszenia porządku publicznego[117]. Dobro chronione stanowi w tym przypadku porządek publiczny, nie zaś wyznanie samo w sobie czy też uczucia religijne wyznawców. Poprzez znieważanie można rozumieć czyn sprawcy, w wyniku którego zostają złamane normy zakazu. Porządek publiczny interpretowany w kontekście podstawowych warunków współżycia społecznego odgrywa zasadniczą rolę przy wymierzaniu kary zawartej w przepisie. Przestępstwo bluźnierstwa podlega penalizacji nie z powodu samego zaistnienia, lecz dopiero wówczas, gdy spotka się ze sprzeciwem ze strony społeczeństwa. Warunkiem koniecznym musi być zatem jego publiczny charakter. Z kolei sprawca czynu może zostać ukarany jedynie za spowodowanie swoim zachowaniem niepokojów społecznych, nie zaś za sam fakt obrazy uczuć religijnych. § 166 klasyfikuje się wg tych kryteriów jako przestępstwo abstrakcyjnego narażenia dobra prawnego, czyli w tym przypadku, aby doszło do przestępstwa wystarczą jedynie uzasadnione obawy, że porządek publiczny może zostać zakłócony. Według polskiej terminologii prawniczej określić je zatem można, jako przestępstwo bezskutkowe (formalne). W doktrynie niemieckiej uważa się jednak, iż przepis ten powinien stanowić obiektywny miernik wartości, wskazujący jasne i nieprzekraczalne granice, gdy dochodzi do sporów i nieporozumień, szczególnie na tle religijnym czy ideologicznym[118]. Akty bluźnierstwa niejednokrotnie trafiają na sądową wokandę w związku z naruszeniem przepisu z § 166 StGB. Warto w tym miejscu przywołać kilka wyroków skazujących, które w kontekście znieważenia przekonań religijnych zapadły w ostatnich latach w niemieckich sądach. Jeden z przypadków dotyczy mężczyzny z Münster, który w lutym 2006 r. oznakował papier toaletowy pieczątką z napisem znieważającym Koran, a następnie rozesłał po kawałku do meczetów oraz stacji telewizyjnych, co wywołało znaczne oburzenie wśród przedstawicieli religii muzułmańskiej na całym świecie. W związku z tym znieważającym aktem oraz w następstwie interwencji Ambasady Iranu, Manfred van H. został skazany przez sąd w Lüdinghausen za rozprowadzanie rolek papieru toaletowego z inskrypcją „Koran, Święty Koran” na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu i 300 godzin prac społecznych[119]. Z kolei w 2012 r. sąd w Hamburgu przychylając się do skargi Stolicy Apostolskiej i tym samym wskazując na naruszenie dóbr osobistych papieża Benedykta XVI, zakazał publikacji okładki lipcowego numeru satyrycznego magazynu "Titanic", zawierający obrazoburczy fotomontaż przedstawiający papieża w pobrudzonej sutannie, z podpisem „Alleluja, w Watykanie znaleziono źródło przecieku” nawiązywał do tzw. afery Vatileaks[120]. Publikacja miała charakter obraźliwy, wyrażała brak szacunku dla papieża jako głowy Kościoła Katolickiego oraz wskazywała na lekceważący stosunek jej autorów do wiary. Pod koniec 2015 r. pewien mężczyzna z północnych Niemiec umieścił na swoim samochodzie naklejki z hasłami: „Jezus, 2 tysiące lat wiszenia i jak dotąd żadnych skurczy”, „Pielgrzymujemy z Martinem Lutrem. Reformacja to jest to![121].” Hasła wywołały falę oburzenia wśród społeczeństwa, co poskutkowało licznymi skargami do prokuratury, a następnie sprawa trafiła do sądu. Wyrok zapadł w lutym 2016 r. i w jego wykonaniu zasądzono karę grzywny w wysokości 500 euro. Sąd rejonowy w Lüdinghausen w uzasadnieniu wyroku wskazał na fakt, iż „hasła przekraczały granice krytyki religii”[122]. Powyższe przykłady obrazują stosowanie przepisu § 166 StGB w praktyce oraz pozwalają jednoznacznie stwierdzić, iż prawo niemieckie umożliwia każdorazowo skuteczne ściganie sprawcy, który dopuścił się bluźnierstwa (obrazy uczuć religijnych). Irlandia Przepisy zakazujące bluźnierstwa (obrazy uczuć religijnych) funkcjonują także na gruncie ustawodawstwa Irlandii. Zgodnie z raportem Komisji Reformy Prawa z 1991 r. stwierdzono, że stosowną ochronę dla osób wierzących zapewnia w swojej treści ustawa o zakazie podżegania do nienawiści (Prohibition of incitement to hatred act) z 1989 r. Penalizuje ona rozpowszechnianie lub nadawanie groźnych, obraźliwych lub znieważających słów, obrazów lub dźwięków z intencją lub znacznym prawdopodobieństwem wywołania nienawiści, gdzie nienawiść odnosi się do grupy osób w państwie lub w innym miejscu ze względu na ich rasę, kolor skóry, narodowość, religię, pochodzenie etniczne lub narodowe, przynależność do społeczności podróżującej lub orientację seksualną[123]. Ponadto w 2009 r. wprowadzono ustawę o zniesławieniu (Defamation Act), która za publikację lub wypowiadanie bluźnierczych treści przewiduje dla sprawcy surową karę grzywny w wysokości 25 000 euro. W pkt 36 tej ustawy bluźnierstwo zostało zdefiniowane jako „coś, co jest rażąco obelżywe lub obraźliwe w odniesieniu do kwestii uznawanych za święte przez jakąkolwiek religię, wywołując w ten sposób oburzenie wśród znacznej liczby wyznawców tej religii, a także sam zamiar wywołania takiego oburzenia poprzez publikację lub wypowiedzenie w konkretnych treści”[124]. Odpowiedzialność sprawcy jest uzależniona od spełnienia trzech przesłanek: uczucia wierzących zostały poważnie naruszone, pokój publiczny został zakłócony, sprawca czynu celowo sprowokował dokuczliwość. Ustawa przewiduje także możliwość złagodzenia kary, w sytuacji gdy „publikacja bądź wypowiedź uznana za bluźnierczą posiada prawdziwą wartość literacką, artystyczną, polityczną, naukową lub akademicką”[125]. Do 2018 roku ochrona przed bluźnierstwem była w Irlandii zapewniona również na poziomie konstytucyjnym. Art. 40 Konstytucji Irlandii stanowił, iż „publikacja lub wypowiedź o bluźnierczej, wywrotowej lub nieprzyzwoitej materii jest przestępstwem, które podlega karze zgodnie z obowiązującym prawem”[126]. Niemniej jednak pamiętać należy, że konstytucyjna gwarancja prawnej ochrony przed bluźnierstwem zasadniczo wyprowadzana jest z wolności religii, którą Konstytucja Irlandii gwarantuje w art. 44 ust. 2. 4. Przestępstwo obrazy uczuć religijnych w prawie polskim W polskim prawie karnym uczucia religijne są przedmiotem ochrony przewidzianej w art. 196 Zgodnie ze wskazanym przepisem: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Przestępstwo to stanowi występek[127]. Przedmiot ochrony Rodzajowym przedmiotem ochrony przy omawianym przestępstwie, jak i przy innych przestępstwach stypizowanych w rozdziale XXIV jest wolność sumienia i religii[128]. Jak natomiast wspomniano, indywidualnym przedmiotem ochrony na gruncie przytoczonego przepisu są uczucia religijne[129]. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się, że: „Uczucia religijne, ze względu na ich charakter, podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną”[130]. Wskazany przepis nie chroni zatem żadnych innych uczuć, które w sposób pośredni lub bezpośredni nie są związane z wyznawaną religią. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, przekonania religijne, które można uznać za źródło uczuć religijnych, stanowią „jedno z najcenniejszych dóbr człowieka”, stanowiąc „fundament, na którym człowiek buduje wszystkie formy swojej aktywności”[131]. Wskazuje się również, że skoro wszystkie istotne dobra prawne stanowią przedmiot przestępstwa określony ustawą, to podobnie być powinno w przypadku uczuć religijnych, będących emanacją przekonań religijnych, a w szerszym kontekście – wolności religii[132]. Różnica między przekonaniami religijnymi a uczuciami religijnymi polega na tym, że przekonania muszą cechować się elementem intelektualnym, podczas gdy sfera uczuć ma charakter stricte emocjonalny[133]. Wystarczy zatem, że znieważany przedmiot kultu religijnego lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych oddziaływa na sferę emocji pokrzywdzonego, pod warunkiem jednakże, że emocje te pozostają w związku z wyznawaną religią. Przykładem może być tutaj cześć dla świętych wizerunków, krucyfiksu, ksiąg, itp. Trybunał Konstytucyjny, odwołując się do poglądu W. Wróbla, stwierdził, że „przez obrazę uczuć religijnych należy rozumieć reakcję emocjonalną konkretnej osoby związaną z poniżającym, pogardliwym, obelżywym lub wyszydzającym zachowaniem wobec przedmiotu czci religijnej”[134]. Koresponduje to z innymi poglądami wyrażanymi w doktrynie. Przykładowo zatem S. Hypś wskazuje, że uczucia religijne, to „pewien stosunek (przede wszystkim emocjonalny) określonej grupy do wyznawanej przez siebie wiary przejawiający się także w prawie do ochrony szacunku wobec wyznawanych przez nią wartości oraz miejsc i przedmiotów otaczanych czcią”[135]. Nie wyklucza to objęcia ochroną w przypadku, gdy poza elementem emocjonalnym pojawiają się także inne (intencjonalny, wolicjonalny)[136]. W doktrynie zwrócono również uwagę, iż tak naprawdę „Skutkiem publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych może być wywołanie uczucia obrażenia, a nie obrażenie samych uczuć. Dochodzi tutaj raczej do obrażenia stosunku człowieka do sacrum”[137]. Sama negacja sakralnego charakteru przedmiotu lub miejsca, niezwiązana z jego znieważeniem, nie stanowi natomiast obrazy uczuć religijnych[138]. Ochrona przewidziana w art. 196 dotyczy wyznawców wszystkich religii[139]. Brak jest podstaw, by zawężać ją do jakiejś jednej określonej religii lub uzależniać od liczby osób utożsamiających się z daną religią. Działanie takie stałoby w sprzeczności zarówno z literalną treścią przepisu, jak i z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (zob. art. 32 ust. 1 Konstytucji RP). Ze względów oczywistych przepis ten nie chroni natomiast osób, które nie utożsamiają się z żadną religią[140]. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny, rozstrzygając o zgodności art. 196 z Konstytucją, przedmiotem ochrony z art. 196 są „uczucia religijne osób wierzących”[141]. Znamiona strony przedmiotowej Znamiona strony przedmiotowej omawianego przestępstwa zamykają się w obrażeniu uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów. Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, terminy „obrażać” i „znieważać” na gruncie przedmiotowej regulacji nie mogą być z pewnością uznane za synonimy[142]. Podstawowe znaczenie ma zatem dokonanie obrazy uczuć religijnych, które może nastąpić jednak jedynie poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca wykonywania obrzędów[143]. Prima facie sugeruje to materialny (skutkowy) charakter omawianego przestępstwa i taka też opinia przeważa w nauce prawa[144]. Trzeba jednak podkreślić, że w literaturze trafnie formułowane są opinie odmienne. Na formalny charakter przestępstwa z art. 196 wskazują W. Janyga[145] oraz Ł. Pohl i S. Czepita[146]. Jak podkreśla pierwszy ze wskazanych autorów, omawiany czyn jest dokonany z chwilą realizacji znamiona sprawczego określonego słowem „znieważając”[147]. Pierwszy fragment przepisu („Kto obraża uczucia religijne innych osób…”) wskazuje natomiast na indywidualny przedmiot ochrony[148]. W. Janyga słusznie stwierdza, że wolność religijna – znajdująca swoją konkretyzację w sferze uczuć religijnych (relacji człowieka do sacrum, we wszystkich jej wymiarach: intelektualnych, emocjonalnych i wolitywnych) – powinna być chroniona zawsze i „niezależnie od odczuć pokrzywdzonych”[149] oraz trafnie wskazuje – odnosząc się do klasyfikacji skutków wedle W. Woltera – że bez znaczenia dla bytu analizowanego przestępstwa jest wywołanie jakichkolwiek „zmian materialnych, funkcjonalnych, fizjologicznych, biologicznych, psychicznych, sytuacyjnych i zmian w układzie stosunku społecznego”[150]. Ł. Pohl i S. Czepita podkreślają natomiast, że skutek w prawie karnym rozumiany jest jako zjawisko wyłącznie pozapsychiczne, a zatem wywołanie „obrazy uczuć religijnych” nie mieści się w tym pojęciu[151]. Rzeczywiście, w literaturze przedmiotu podkreśla się, że przestępstwo materialne (skutkowe) to takie, które wywołuje zmiany w świecie zewnętrznym, które mogą mieć charakter przyrodniczy (fizyczny, np. uszkodzenie rzeczy) lub społeczny (np. pozostawanie w cudzym mieszkaniu wbrew sprzeciwom właściciela, narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia)[152]. Trzeba jednak zauważyć, że wśród przedstawicieli nauki prawa karnego, poza wspomnianym W. Wolterem, również inni autorzy, jak choćby L. Gardocki, wskazywali, że skutek przestępstwa materialnego obejmuje także zmiany w psychice człowieka (z powołaniem na uzasadnioną obawę spełnienia groźby karalnej – art. 190 Kluczowa wydaje się zatem okoliczność, że sformułowanie „obraża uczucia religijne innych osób” ma wskazywać nie na znamię przestępstwa, a na przedmiot ochrony, na co zwracają uwagę zarówno Ł. Pohl i S. Czepita, jak i W. Janyga[154]. Wynika to z podkreślanego w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka faktu, że obowiązkiem władz publicznych jest zapewnienie ładu religijnego wykluczającego zamieszki, konflikty oraz lincze na podległym mu terytorium[155]. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której przedstawiciele danego wyznania – wobec znieważenia przedmiotów religijnych lub miejsc kultu – zamiast zawiadamiać odpowiednie organy, będą próbowali dokonywać samosądu na sprawcach. Nadmienić warto, że analogiczne argumenty były podnoszone w sytuacji, gdy 29-letnia kobieta wrzuciła mięso wieprzowe na teren jednego z warszawskich meczetów. W prasie wskazywano wówczas, że takie zachowania są „potem wykorzystywane przez ruchy islamistyczne do usprawiedliwiania swoich działań. Zyskują tym samym powód do agresji, tłumacząc, że skoro są atakowani i prześladowani – muszą się bronić”[156]. W pewien sposób zbliżona była relacja jednej z organizacji zajmujących się renowacją cmentarzy żydowskich. Gdy na jednym z takich cmentarzy wykonano wulgarne zdjęcia, jej przedstawiciel komentował: „Z jednej strony moglibyśmy to zignorować i potraktować jako ludzką głupotę niewartą komentarza. Ale wydaje nam się, że lepiej będzie podjąć próbę cywilizowania i edukowania społeczeństwa. Skoro mamy narzędzia prawne, żeby to zrobić, to należy je wykorzystać”[157]. Kładł tym samym nacisk na edukacyjne walory przedmiotowej regulacji. Dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego i pokojowego współżycia między obywatelami różnych wyznań, jak również bezwyznaniowymi, władze publiczne powinny zatem reagować na takie sytuacje bez względu na to, czy ktoś zgłosił okoliczność obrazy jego uczuć religijnych. Niemniej jednak, z uwagi na to, że dominujący w doktrynie jest pogląd o materialnym charakterze omawianego czynu, niniejsza analiza uwzględniać będzie konieczność wykazania „obrazy uczuć religijnych innych osób”. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że ocena obraźliwego charakteru znieważenia musi odbywać się z uwzględnieniem mieszanych kryteriów obiektywno-subiektywnych, tj. że w świetle obowiązujących norm kulturowych dane zachowanie musi być uznane za obraźliwe (kryterium obiektywne), a jednocześnie musi nim poczuć się dotknięta przynajmniej jedna konkretna osoba (kryterium subiektywne – wedle niektórych autorów przynajmniej dwie osoby, choć pogląd ten zasługuje na krytykę)[158]. Znieważenie przedmiotu lub miejsca polega w istocie na wyrażeniu pogardy lub wyszydzeniu tego, co przedmiot bądź miejsce symbolizuje oraz uczuć osób, dla których ma on istotne znaczenie[159]. Celem sprawcy nie jest na ogół znieważenie jakiejkolwiek rzeczy, ale właśnie rzeczy związanej z daną religią, a tym samym uderzenie w sferę sakralną związaną z danym miejscem lub przedmiotem. W tym kontekście uzasadnione jest twierdzenie niektórych autorów, że znieważenie może dotyczyć nie tylko przedmiotów materialnych, ale również osobowego przedmiotu czci (Jezusa Chrystusa, Najświętszej Marii Panny, Świętych, Ducha Św., Jahwe, proroka Mahometa, itd.), sakramentów, czy rytuałów[160]. Dodać należy, że obraza uczuć religijnych może w określonych sytuacjach nastąpić również poprzez znieważenie papieża[161]. Publiczny charakter znieważenia przedmiotu kultu oznacza, że akt znieważenia może być potencjalnie dostrzeżony przez większą, bliżej nieokreśloną liczbę osób[162]. Znieważenie miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów może nastąpić także wówczas, gdy miejsce to przejściowo nie jest publicznie dostępne i gdy w danym momencie żadne obrzędy się tam nie odbywają (np. zamknięty nocą kościół czy cmentarz). Znieważane miejsce kultu nie musi znajdować się pod bezpośrednią opieką osób sprawujących czynności kultowe ani tym bardziej być własnością związku religijnego, równie dobrze może to być miejsce zwyczajowego dokonywania czynności kultowych (kaplica przydrożna, figura)[163]. Również publikowanie materiału zawierającego treści obrażające uczucia religijne za pomocą środków masowego przekazu może mieć charakter znieważenia publicznego[164]. Czynność sprawcza znieważania może przyjmować różne formy, począwszy od dewastacji miejsca kultu lub publicznego zniszczenia przedmiotu, poprzez parodiowanie obrzędów religijnych, aż po rozpowszechnianie broszur zawierających obraźliwe treści[165]. Podmiot przestępstwa Przestępstwo określone w art. 196 ma charakter powszechny, a zatem jego sprawcą może być każda osoba zdolna do ponoszenia odpowiedzialności karnej na zasadach ogólnych[166]. Dopuszczalne są wszelkie formy zjawiskowe tego przestępstwa: współsprawstwo, sprawstwo kierownicze, sprawstwo polecające, podżeganie i pomocnictwo[167]. Znamiona strony podmiotowej W literaturze przedmiotu sporne było zagadnienie strony podmiotowej omawianego przestępstwa[168]. W związku z tym stało się ono przedmiotem oceny ze strony Sądu Najwyższego, który w uchwale z 29 października 2012 r. stwierdził, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych może być popełnione zarówno w zamiarze bezpośrednim (dolus directus), jak i ewentualnym (dolus eventualis)[169]. Oznacza to, że do czynu inkryminowanego w art. 196 dochodzi nie tylko wówczas, gdy sprawca chce go popełnić, ale także, gdy przewidując możliwość jego popełnienia, godzi się na to (por. art. 9 § 1 Tryb ścigania Omawiane przestępstwo ścigane jest z oskarżenia publicznego[170]. Jak słusznie wskazuje M. Budyn-Kulik, ponieważ polega ono na obrażeniu uczuć religijnych innych osób, „oznacza to, że w przypadku, gdy organ ścigania, który poweźmie podejrzenie, że został znieważony przedmiot czci religijnej, powinien sprawdzić, czy są osoby, które czują się tym zachowaniem obrażone”[171]. 5. Podsumowanie Zestawienie art. 196 polskiego Kodeksu karnego z innymi europejskimi przepisami mającymi na celu zapewnienie prawnokarnej ochrony uczuć religijnych prowadzi do następujących wniosków: prawnokarna ochrona uczuć religijnych jest jedną z gwarancji wolności religii, chronionej w art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak i w postanowieniach większości konstytucji obowiązujących w Europie; ochrona uczuć (przekonań) religijnych na gruncie prawa karnego jest rozpowszechniona w Europie – stosowne przepisy występują w ustawach karnych obowiązujących w licznych państwach europejskich, jak przykładowo: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Luksemburg, Portugalia, Włochy; przepisy chroniące uczucia religijne nie tylko nie stoją w sprzeczności z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ale – wnosząc z uzasadnienia wyroku ETPC z 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii – na władzach krajowych ciąży obowiązek zapewnienia pokojowej koegzystencji różnych wyznań i religii, czemu przepisy takie służą; w świetle orzecznictwa strasburskiego, władze krajowe dysponują szerokim marginesem swobody, co do możliwości wyboru formy ochrony uczuć religijnych – mogą zatem penalizować zarówno znieważenie przedmiotów kultu religijnego, jak i bluźnierstwo; zgodnie z orzecznictwem ETPC konieczność ochrony uczuć religijnych – jak element szerszej wolności religii – uzasadnia ograniczenia wolności wyrażania opinii; analiza rozwiązań przyjętych w wybranych krajowych systemach prawa karnego prowadzi do wniosku, że najpełniejsze gwarancje prawnokarnej ochrony uczuć religijnych obowiązują we Włoszech, gdzie odpowiedzialność karna grozi za znieważenie wyznawców danej religii oraz znieważenie, zniszczenie bądź uszkodzenie przedmiotów czci religijnej, natomiast odpowiedzialność wykroczeniowa za bluźnierstwo; analiza rozwiązań przyjętych w wybranych krajowych systemach prawa karnego prowadzi do wniosku, że poszczególne przestępstwa chroniące uczucia religijne mogą mieć charakter bezskutkowy (formalny) -– np. w Hiszpanii oraz Niemczech, – na ogół jednak stanowiska w doktrynie poszczególnych krajów są podzielone; brak jest jednolitej koncepcji strony podmiotowej czynu – poszczególne systemy krajowe przyjmują tu różne rozwiązania, od zamiaru bezpośredniego (Hiszpania), nawet po nieumyślność (wykroczenie bluźnierstwa we Włoszech); przestępstwa obrazy uczuć religijnych w większości przebadanych krajów stanowią czyn ścigany z urzędu; stwierdzić można, że prawo polskie przewiduje standard ochrony uczuć religijnych zbliżony do obowiązującego w Hiszpanii (gdzie z jednej strony przestępstwo to ma charakter formalny, co wzmacnia ochronę uczuć religijnych, z drugiej zaś może być popełnione jedynie w zamiarze bezpośrednim); należy postulować takie zmiany w polskim prawie karnym, by przyjąć rozwiązania zbliżone do tych, które obowiązują we Włoszech, prezentujących aktualnie najwyższy standard ochrony uczuć religijnych w Europie. Autorzy: Katarzyna Nienałtowska, mec. Bartosz Zalewski [1] Art. 195 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny stanowi: Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. [2] Dz. U. z 2018 r. poz. 1600. [3] Zob. art. 144-145 belgijskiego Kodeksu karnego z 1867 r. (ostatnie zmiany pochodzą z 2000 r.). [4] Zob. art. 164 ust. 2 oraz art. 165 bułgarskiego Kodeksu karnego z 1968 r. [5] Zob. art. 141-142 cypryjskiego Kodeksu karnego z 1959 r. [6] Zob. rozdział 10, sekcje 1-4 Kodeksu karnego Finlandii z 1894 r. [7] Zob. art. 198-199 greckiego Kodeksu karnego z 1951 r. [8] Zob. art. 150 łotewskiego Kodeksu karnego z 1998 r. [9] Zob. art. 144-145 Kodeksu karnego Luksemburga z 1879 r. [10] Zob. art. 251-252 portugalskiego Kodeksu karnego z 1982 r. [11] Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284. [12] Zob. J. Sobczak, M. Gołda-Sobczak, Wolność sumienia i wyznania jako prawo człowieka, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska” Sectio K, Politologia 19/1 (2012), s. 31. [13] Zob. przykładowo: M. Olszówka, objaśnienia do art. 53, [w:]; Konstytucja RP, t. I, Komentarz do art. 1-86, [red.] L. Bosek, M. Safjan, Warszawa 2016, nb. 43; M. Rozner, Prawo do wolności religijnej w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r., „Studia z Prawa Wyznaniowego” 5 (2002), s. 111 i n.; K. Kącka, Geneza i źródła wolności religii w europejskiej przestrzeni politycznej i prawnej, „Seminare” 34 (2013), s. 164. [14] Nowicki, komentarz do art. 9, [w:] idem, Wokół Konwencji Europejskiej. Komentarz do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Warszawa 2017, s. 723. [15] Por. J. Szymanek, Konstytucjonalizacja prawa do wolności myśli, sumienia, religii i przekonań, „Studia z Prawa Wyznaniowego” 10 (2007), s. 90-94. [16] Wyrok ETPC z 25 maja 1993 r. w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, skarga nr 14307/88, § 31. [17] Nowicki, op. cit., s. 723. [18] Wyrok ETPC z 31 lipca 2009 r. w sprawie Religionsgemeinschaft der Zeugen Jehovas i inni przeciwko Austrii, skarga nr 40825/98, § 61; wyrok ETPC z 25 maja 1993 r. w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, skarga nr 14307/88, § 31. [19] Wyrok ETPC z 1 lipca 2014 r. w sprawie przeciwko Francji, skarga nr 43835/11, § 125; wyrok ETPC z 27 czerwca 2000 r. w sprawie Cha'are Shalom Ve Tsedek przeciwko Francji, skarga nr 27417/95, § 73; wyrok ETPC z 26 kwietnia 2016 r. w sprawie İzzettin Doǧan i inni przeciwko Turcji, skarga nr 62649/10, § 104. [20] Wyrok ETPC z 25 maja 1993 r. w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, skarga nr 14307/88, § 31. [21] Wyrok ETPC z 9 lipca 2013 r. w sprawie Sindicalut „Pastoral cel Bun” przeciwko Rumunii, skarga nr 2330/09, § 136 oraz 165; wyrok ETPC z 31 lipca 2009 r. w sprawie Religionsgemeinschaft der Zeugen Jehovas i inni przeciwko Austrii, skarga nr 40825/98, § 79. [22] Wyrok ETPC z 21 lutego 2008 r. w sprawie Alexandridis przeciwko Grecji, skarga 19516/06, § 31-32; wyrok ETPC z 18 lutego 1999 r. w sprawie Buscarini i inni przeciwko San Marino, skarga nr 24645/94, § 34. [23] Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 44. [24] Nowicki, op. cit., s. 724. [25] Ibidem, s. 734. [26] Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 45. Zob. także: wyrok ETPC z 20 września 1994 r. w sprawie Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii, skarga nr 13470/87, § 47; wyrok ETPC z 2 maja 2006 r. w sprawie Aydin Tatlav przeciwko Turcji, skarga nr 50692/99, § 25. [27] M. Skwarzyński, Bluźnierstwo w świetle ochrony praw człowieka, [w:] Odpowiedzialność karna artysty za obrazę uczuć religijnych, [red.] F. Ciepły, Warszawa 2014, s. 118. [28] Nowicki, op. cit., s. 727. [29] Ibidem, s. 734. [30] Por. M. Skwarzyński, op. cit., s. 119; wyrok ETPC z 25 maja 1993 r. w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, skarga nr 14307/88, § 33. [31] Wyrok ETPC z 25 maja 1993 r. w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji, skarga nr 14307/88, § 33. [32] W art. 10 ust. 2 dopuszczalne jest ograniczenie wolności wyrażania opinii ze względu na konieczność zapewnienia „bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej”. Wolność zrzeszania się i zgromadzeń może być ograniczana „z uwagi na interesy bezpieczeństwa państwowego lub publicznego, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwu, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. Niniejszy przepis nie stanowi przeszkody w nakładaniu zgodnych z prawem ograniczeń korzystania z tych praw przez członków sił zbrojnych, policji lub administracji państwowej” (art. 11 ust. 2). [33] M. Skwarzyński, op. cit., s. 121. Zob. także: H. Banaś, Między sacrum i profanum: relacje wolności religijnej i wolności sztuki w orzecznictwie ETPCz, „Adam Mickiewicz University Law Review” 5 (2015), s. 69 i n.; K. Król, Granice wolności artystycznej – zarys problematyki, „Santander Art and Culture Law Review” 4/1 (2018), s. 171 i n. [34] Zob. wyrok ETPC z 20 września 1994 r. w sprawie Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii, skarga nr 13470/87, § 42-50; wyrok ETPC z 25 listopada 1996 r. w sprawie Wingrove przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga 17419/90, § 36 i n. [35] K. Król, op. cit., s. 175. [36] Wyrok ETPC z 20 września 1994 r. w sprawie Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii, skarga nr 13470/87, § 56; wyrok ETPC z 25 listopada 1996 r. w sprawie Wingrove przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga 17419/90, § 65; wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 58. [37] Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 44; wyrok ETPC z 20 września 1994 r. w sprawie Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii, skarga nr 13470/87, § 50 oraz 55; wyrok ETPC z 25 listopada 1996 r. w sprawie Wingrove przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga 17419/90, § 58; zob. także przykładowo wyrok ETPC z 10 lipca 2003 r. w sprawie Murphy przeciwko Irlandii, skarga 44179/98, § 67. [38] L. Garlicki, komentarz do art. 10, [w:] Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Komentarz do artykułów 1-18, t. I, [red.] L. Garlicki, P. Hofmański, A. Wróbel, Warszawa 2010 s. 552. Z nieco starszej literatury na temat marginesu oceny, zob. zwłaszcza A. Wiśniewski, Koncepcja marginesu oceny w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Gdańsk 2008. [39] Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 44. [40] Decyzja EKPC z 18 kwietnia 1997 r. w sprawie Dubowska i Skup przeciwko Polsce, skarga nr 34055. [41] Ibidem, § 2. [42] Gazzetta Ufficiale n. 251 del 26 ottobre 1930. [43] W oryg.: 1. Chiunque pubblicamente offende una confessione religiosa, mediante vilipendio di chi la professa, è punito con la multa da euro a euro 2. Si applica la multa da euro a euro a chi offende una confessione religiosa, mediante vilipendio di un ministro del culto. [44] Zob. art. 7 ustawy nr 85 z 24 lutego 2006 r. (Gazzetta Ufficiale n. 60 del 13 marzo 2006). [45] Również po tym, jak religia katolicka przestała być religią państwową – zob. wyrok III Sekcji włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 12261 z 4 grudnia 1987 r. [46] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 168 z 18 kwietnia 2005 r., Considerato in diritto, pkt 4. [47] F. Basile, komentarz do art. 403, [w:] Codice penale commentato, [red.] G. Marinucci, E. Dolcini, Milano 2011, pkt [48] Ibidem, pkt [49] Głosy takie pojawiają również w literaturze włoskiej, na co wskazuje sam F. Basile – ibidem, pkt [50] Ibidem, pkt [51] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 188 z 27 czerwca 1975 r., Considerato in diritto, pkt 4. [52] F. Basile, komentarz do art. 403, pkt Szerzej na ten temat także V. Pacillo, I delitti contro le confessioni religiose dopo la legge 24 febbraio 2006, n. 85: problemi e prospettive di comparazione, Milano 2007, s. 64 i n. [53] Wyrok Sekcji III włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 10535 z 10 marca 2009 r. [54] F. Basile, komentarz do art. 403, pkt [55] Ibidem, pkt [56] Ibidem, pkt [57] Ibidem, pkt [58] Ibidem, pkt [59] W oryg. 1. Chiunque, in luogo destinato al culto, o in luogo pubblico o aperto al pubblico, offendendo una confessione religiosa, vilipende con espressioni ingiuriose cose che formino oggetto di culto, o siano consacrate al culto, o siano destinate necessariamente all’esercizio del culto, ovvero commette il fatto in occasione di funzioni religiose, compiute in luogo privato da un ministro del culto, è punito con la multa da euro a euro 2. Chiunque pubblicamente e intenzionalmente distrugge, disperde, deteriora, rende inservibili o imbratta cose che formino oggetto di culto o siano consacrate al culto o siano destinate necessariamente all’esercizio del culto è punito con la reclusione fino a due anni. [60] Zob. art. 8 ustawy nr 85 z 24 lutego 2006 r. (Gazzetta Ufficiale n. 60 del 13 marzo 2006). [61] F. Basile, komentarz do art. 403, [w:] Codice penale commentato, [red.] G. Marinucci, E. Dolcini, Milano 2011, pkt [62] Ibidem, pkt [63] Ibidem, pkt [64] Zob. wypowiedź deputowanej C. Lussana podczas prac nad projektem: Atti Parlamentari. Camera dei Deputati, XIV Legislatura – Discussioni – Seduta del 27 giugno 2005, n. 645, dyskusja nad drukiem 5490, s. 32. [65] F. Basile, komentarz do art. 403…, pkt [66] Ibidem, pkt [67] Ibidem, pkt [68] Ibidem. [69] Ibidem, pkt [70] Ibidem. [71] Ibidem. [72] Ibidem, pkt [73] Ibidem, pkt [74] W oryg.: 1. Chiunque pubblicamente bestemmia, con invettive o parole oltraggiose, contro la Divinità o i Simboli o le Persone venerati nella religione dello Stato, è punito con l'ammenda da lire ventimila a seicentomila. 2. Alla stessa pena soggiace chi compie qualsiasi pubblica manifestazione oltraggiosa verso i defunti. [75] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 440 z 18 października 1995 r. Przebieg debaty konstytucyjnej wokół art. 724 włoskiego Kodeksu karnego zwięźle relacjonuje G. Fattori, La secolarizzazione dei reati contro in sacro in Italia, [w:] Blasfemia, diritti e libertà: una discussione dopo le stragi di Parigi, [red.] A. Melloni, F. Cadeddu, F. Meloni, Bologna 2015, s. 233 i n. [76] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 440 z 18 października 1995 r., Ritenuto in fatto, pkt 1. [77] Ibidem, Considerato in diritto, pkt [78] F. Basile, komentarz do art. 724, [w:] Codice penale commentato, [red.] G. Marinucci, E. Dolcini, Milano 2011, pkt [79] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 14 z 14 lutego 1973 r., Considerato in diritto, pkt 3. [80] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 925 z 8 lipca 1988 r., Considerato in diritto, pkt 10. [81] Zob. art. 57 Dekretu Legislacyjnego z 30 grudnia 1999 r., n. 507. [82] W oryg.: 1. Chiunque pubblicamente bestemmia, con invettive o parole oltraggiose, contro la Divinità o i Simboli o le Persone venerati nella religione dello Stato, è punito con la sanzione amministrativa pecuniaria da euro 51 a euro 309. 2. La stessa sanzione si applica a chi compie qualsiasi pubblica manifestazione oltraggiosa verso i defunti. [83] F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt wyrok połączonych Sekcji włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 7979 z 15 lipca 1992 r. [84] Wyrok włoskiego Sądu Konstytucyjnego nr 440 z 18 października 1995 r., Considerato in diritto, pkt Zob. także F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt [85] Zob. przykładowo: G. Fattori, op. cit., s. 230-231. [86] F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt wyrok III Sekcji włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 1962 z 26 lutego 1986 r. [87] F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt [88] Ibidem (wraz z dalszą literaturą przedmiotu). [89] Wyrok VI Sekcji włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 11049 z 27 października 1980 r. [90] F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt [91] Wyrok Sekcji VI włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 3076 z 4 kwietnia 1985 r.; wyrok połączonych Sekcji włoskiego Sądu Kasacyjnego nr 7979 z 15 lipca 1992 r. [92] F. Basile, komentarz do art. 724…, pkt [93] Ibidem, pkt [94] Ibidem. [95] Ley Orgánica 10/1995, de 23 de noviembre, del Código Penal, BOE núm. 281, de 24 de noviembre de 1995. [96] W oryg.: 1. Incurrirán en la pena de multa de ocho a doce meses los que, para ofender los sentimientos de los miembros de una confesión religiosa, hagan públicamente, de palabra, por escrito o mediante cualquier tipo de documento, escarnio de sus dogmas, creencias, ritos o ceremonias, o vejen, también públicamente, a quienes los profesan o practican. 2. En las mismas penas incurrirán los que hagan públicamente escarnio, de palabra o por escrito, de quienes no profesan religión o creencia alguna. [97] A. Liñán García, La protección del factor religioso en el nuevo Código Penal español (Ley Orgánica 10/1995, de 23 de noviembre), REDC 58 (2001), s. 827. [98] P. Colina Oquendo, komentarz do art. 525, [w:] Código Penal Comentado y con Jurisprudencia, [red.] L. Rodríguez Ramos, Madrid 2009, s. 1383. [99] Ibidem. [100] A. Liñán García, op. cit., s. 827; P. Colina Oquendo, op. cit., s. 1383. [101] O. Pérez de la Fuente, Libertad de expresión y escarnio de los sentimientos religiosos. Enfoques sobre la ponderación en algunos casos judiciales españoles, „Revista Telemática de Filosofía del Derecho” 18 (2015), s. 133. [102] O. Pérez de la Fuente, op. cit., s. 133; A. Liñán García, op. cit., s. 827. [103] Tak – z powołaniem na dalszą literaturę - O. Pérez de la Fuente, op. cit., s. 133; D. González Uriel, La religión y su juridificación (Especial consideración de la colisión entre la libertad religiosa y la libertad de expresión), „Boletín del Ministerio de Justicia” 2/209/LXXII (2018), s. 12. [104] D. González Uriel, op. cit., s. 12-13. [105] A. Liñán García, op. cit., s. 827; P. Colina Oquendo, op. cit., s. 1383; O. Pérez de la Fuente, op. cit., s. 133. [106] A. Liñán García, op. cit., s. 827. [107] O. Pérez de la Fuente, op. cit., s. 133. [108] W oryg. Herabwürdigung religiöser Lehren. Wer öffentlich eine Person oder eine Sache, die den Gegenstand der Verehrung einer im Inland bestehenden Kirche oder Religionsgesellschaft bildet, oder eine Glaubenslehre, einen gesetzlich zulässigen Brauch oder eine gesetzlich zulässige Einrichtung einer solchen Kirche oder Religionsgesellschaft unter Umständen herabwürdigt oder verspottet, unter denen sein Verhalten geeignet ist, berechtigtes Ärgernis zu erregen, ist mit Freiheitsstrafe bis zu sechs Monaten oder mit Geldstrafe bis zu 360 Tagessätzen zu bestrafen.“ [110] J. Warylewski „Pasja czy obraza uczuć religijnych? Spór wokół art. 196 Kodeksu karnego” – materiały dostępne pod adresem internetowym: s. 6 (dostęp dn. 17 maja 2019 r.). [111] Wyrok Sądu Najwyższego Austrii (OGH) z 11 grudnia 2013 r., sygn. akt 15Os52/12d. [112] Zob. § 189 StGB: Störung einer Religionsübung „Wer mit Gewalt oder durch Drohung mit Gewalt den gesetzlich zulässigen Gottesdienst oder einzelne solche gottesdienstliche Handlungen einer im Inland bestehenden Kirche oder Religionsgesellschaft hindert oder stört, ist mit Freiheitsstrafe bis zu zwei Jahren zu bestrafen“. [114] Ibidem. [115] Ibidem. [116] W oryg.: Beschimpfung von Bekenntnissen, Religionsgesellschaften und Weltanschauungsvereinigungen (1) Wer öffentlich oder durch Verbreiten von Schriften (§ 11 Abs. 3) den Inhalt des religiösen oder weltanschaulichen Bekenntnisses anderer in einer Weise beschimpft, die geeignet ist, den öffentlichen Frieden zu stören, wird mit Freiheitsstrafe bis zu drei Jahren oder mit Geldstrafe bestraft. (2) Ebenso wird bestraft, wer öffentlich oder durch Verbreiten von Schriften (§ 11 Abs. 3) eine im Inland bestehende Kirche oder andere Religionsgesellschaft oder Weltanschauungsvereinigung, ihre Einrichtungen oder Gebräuche in einer Weise beschimpft, die geeignet ist, den öffentlichen Frieden zu stören. [117] J. Warylewski „Pasja czy obraza uczuć religijnych? Spór wokół art. 196 Kodeksu karnego” – materiały dostępne pod adresem internetowym: s. 5 (dostęp dn. 17 maja 2019 r.). [118] G. Czermak, E. Hilgendorf, Religions- und Weltanschauungsrecht: Eine Einführung, Berlin 2018, s. 278. [119] Bewährungsstrafe für Toilettenpapier mit Koran-Aufdruck – materiały prasowe dostępne pod adresem internetowym: (dostęp 21 maja 2019 r.). [121] Ibidem. [122] Ibidem. [123] Zob. §§1–4 wskazanej ustawy. [124] Pkt 36 ustawy o zniesławieniu w oryginale stanowi: Under the act a person has produced “blasphemous matter” if: “(a) he or she publishes or utters matter that is grossly abusive or insulting in relation to matters held sacred by any religion, thereby causing outrage among a substantial number of the adherents of that religion, and (b) he or she intends, by the publication or utterance of the matter concerned, to cause such outrage”. [125] W oryg.: (3) It shall be a defence to proceedings for an offence under this section for the defendant to prove that a reasonable person would find genuine literary, artistic, political, scientific, or academic value in the matter to which the offence relates. [126] W oryg.: The publication or utterance of blasphemous, seditious, or indecent matter is an offence which shall be punishable in accordance with law. Niestety, wskutek przeprowadzonego w październiku 2018 r. referendum, społeczeństwo Irlandii opowiedziało się w większości za usunięciem tego zapisu z Konstytucji. [127] E. Kruczoń, Przestępstwo obrazy uczuć religijnych, „Prokuratura i Prawo” 2 (2011), s 44. [128] M. Budyn-Kulik, Znieważenie uczuć religijnych – analiza dogmatyczna i praktyka ścigania, „Prawo w Działaniu. Sprawy Karne” 19 (2014), s. 101. [129] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 października 2015 r., sygn. akt SK 54/13, OTK-A 2015/9/142, pkt E. Kruczoń, op. cit., s. 38. [130] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 października 2015 r., sygn. akt SK 54/13, OTK-A 2015/9/142, pkt (z nawiązaniem do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 7 czerwca 1994 r., sygn. K 17/93). [131] N. Kłączyńska, Dyskryminacja religijna a prawnokarna ochrona wolności sumienia i wyznania, Wrocław 2005, s. 241. [132] M. Derlatka, Zasadność kryminalizacji uczuć religijnych, „Prokuratura i Prawo” 10 (2015), s. 41. [133] E. Kruczoń, op. cit., s. 39. Zob. także B. Tryka, Zagadnienie uczuć religijnych w kontekście artykułu 196 Kodeksu karnego, „Analiza i Egzystencja” 40 (2017), s. 69-70. [134] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 października 2015 r., sygn. akt SK 54/13, OTK-A 2015/9/142, pkt [135] S. Hypś, komentarz do art. 196, [w:] Kodeks karny. Komentarz, [red.] A. Grześkowiak, K. Wiak, Warszawa 2015, s. 976 [136] M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 101; W. Janyga, komentarz do art. 196, [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do artykułów 117–22, red. M. Królikowski, R. Zawłocki, Warszawa 2017, Nb. 5-7. [137] K. Szczucki, Kryminalizacja na przykładzie przestępstwa obrazy uczuć religijnych, [w:] O wolność słowa i religii. Praktyka i teoria, red. F. Longchamps de Beriér, K. Szczucki, Warszawa 2016, s. 66–67. [138] M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 102. [139] G. Jędrejek, T. Szymański, op. cit., s. 172. [140] W. Wróbel, op. cit., uwaga 5a; E. Kruczoń, op. cit., s. 39-40. [141] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 października 2015 r., sygn. akt SK 54/13, OTK-A 2015/9/142, pkt [142] Uchwała Sądu Najwyższego z 29 października 2012 r., sygn. akt I KZP 12/12. [143] M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 102. [144] Zob. E. Kruczoń, op. cit., s. 53; M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 102-103; L. Ozdarska: Przestępstwo obrazy uczuć religijnych w polskim kodeksie karnym, „Studia Prawnoustrojowe” 19 (2013), s. 127. [145] W. Janyga, komentarz do art. 196, [w:] Kodeks karny. Część szczególna, t. I, Komentarz do art. 117-221, [red.] M. Królikowski, R. Zawłocki, Warszawa 2017, nb. 22-25. [146] Ł. Pohl, S. Czepita, Strona podmiotowa przestępstwa obrazy uczuć religijnych i jego formalny charakter, „Prokuratura i Prawo” 12 (2012), s. 78 i n. [147] W. Janyga, op. cit., nb. 22. [148] Ibidem, nb. 24. [149] Ibidem, nb. 23. [150] Ibidem, nb. 22. [151] Ł. Pohl, S. Czepita, op. cit., s. 80. [152] Zob. T. Bojarski, Polskie prawo karne. Zarys części ogólnej, Warszawa 2008, s. 126; M. Kulik, [w:] Prawo karne materialne. Część ogólna, [red.] M. Mozgawa, Warszawa 2011, s. 184 [153] L. Gardocki, Pojęcie przestępstwa i podziały przestępstw w polskim prawie karnym, „Annales UMCS” Sectio G Ius, 60/2 (2013), s. 34. [154] Ł. Pohl, S. Czepita, op. cit., s. 80; W. Janyga, op. cit., nb. 24. [155] Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. w sprawie przeciwko Austrii, skarga nr 38450/12, § 44. [156] Zob. materiały prasowe pod adresem: (dostęp: 12 maja 2019 r.). [157] Zob. materiały prasowe dostępne pod adresem internetowym: (dostęp: 12 maja 2019 r.). [158] G. Jędrejek, T. Szymański, op. cit., s. 183; W. Wróbel, komentarz do art. 196, [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a, [red.] W. Wróbel, A. Zoll, WKP 2017, uwaga 5. Por. także: L. Ozdarska: op. cit., s. 129. [159] Zob. M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 105. [160] W. Wróbel, op. cit., uwaga 6-7; M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 105 i n. Przegląd stanowisk daje L. Ozdarska: op. cit., s. 126. [161] Wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2004 r., sygn. akt I CK 484/03. [162] Por. E. Kruczoń, op. cit., s. 53-54; L. Ozdarska, op. cit., s. 128. [163] W. Wróbel, op. cit., uwaga 10; G. Jędrejek, T. Szymański, op. cit., s. 183. [164] W. Wróbel, op. cit., uwaga 11. [165] Zob. M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 102; G. Jędrejek, T. Szymański, op. cit., s. 182 i n. [166] M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 108; E. Kruczoń, op. cit., s. 54. [167] E. Kruczoń, op. cit., s. 55; G. Jędrejek, T. Szymański, op. cit., s. 184. [168] Stanowiska poszczególnych autorów omawiają Ł. Pohl, S. Czepita, op. cit., s. 72 i n. [169] Uchwała Sądu Najwyższego z 29 października 2012 r., sygn. akt I KZP 12/12. [170] W. Wróbel, op. cit., uwaga 16; M. Derlatka, op. cit., s. 41; M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 113. [171] M. Budyn-Kulik, op. cit., s. 113.

\n\n \n \n obraza uczuć religijnych tryb ścigania
Download Citation | On Jun 30, 2012, Małgorzata Tomkiewicz published Obraza uczuć religijnych katolika w Polsce - czy to możliwe? | Find, read and cite all the research you need on ResearchGate
PRAWO KARNEKarnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznaniaWprowadzenie. Prawo karne, chroniąc różne dobra prawne (indywidualne i ogólnospołeczne), spełnia systemowo istotną rolę w zapewnieniu ładu prawnego w państwie i zagwarantowaniu bezpieczeństwa ludzi. Wśród wartości chronionych przez prawo karne – cennych dla jednostek i składających się na fundament aksjologiczny demokratycznego państwa prawa – należy wskazać na wolność sumienia i wyznania. W Polsce karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania przewidziana została w kodeksie karnym z 6 czerwca 1997 r. Ochronie tego dobra prawnego służą przede wszystkim regulacje kryminalizujące takie zachowania, jak dyskryminacja wyznaniowa (religijna) [art. 194 złośliwe przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktów religijnych związków konfesyjnych o uregulowanej sytuacji prawnej [art. 195 § 1 złośliwe przeszkadzanie pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym [art. 195 § 2 oraz obraza uczuć religijnych (art. 196 Zachowania te zostały opisane w rozdziale XXIV zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania”. Wolność sumienia i wyznania pomocniczo chroniona jest również przez inne adekwatne przepisy kodeksu karnego, zasadniczo typizujące przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne, a także przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Przestępstwa takie – mając na względzie skonkretyzowaną, szczegółową motywację ich sprawców ukierunkowaną na deprecjację wartości wolności sumienia i wyznania innych osób – mogą być nazwane przestępstwami na tle nienawiści kluczowe: dyskryminacja wyznaniowa (religijna), złośliwe przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktów religijnych, złośliwe przeszkadzanie pogrzebowi, złośliwe przeszkadzanie uroczystościom lub obrzędom żałobnym, obraza uczuć religijnych, nienawiść na tle wyznaniowym, przestępstwa przeciwko wolności sumienia i karnoprawnej ochrony wolności sumienia i wyznaniaWspółcześnie prawo karne, chroniąc wolność człowieka w jej newralgicznych aspektach, nie może pomijać tego, który odnosi się do sfery sumienia i wyznania. Karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania jest konieczna, aby umożliwić człowiekowi bezpieczny rozwój psychospołeczny w zgodzie z jego przekonaniami w sprawach religijnych oraz duchową ekspresję, związaną z zaspokajaniem jego potrzeb w zakresie poszukiwania określonej transcendencji i kultywowania tego, co stanowi dlań przedmiot afirmacji i apoteozy, w tym sacrum. Te potrzeby mogą być osadzone w tradycji religijnej lub innej światopoglądowej, w której człowiek był wychowywany i kształtowany; mogą też zrodzić się u niego niezależnie od tej tradycji. Karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania gwarantuje możliwość podjęcia reakcji opartej na stosowaniu kary kryminalnej wobec takich form ingerencji w sferę wskazanej wolności, które ocenia się jako najbardziej destrukcyjne dla człowieka i które prowadzą do dewaluacji tego, co jest dla niego źródłem religijnych wzruszeń, do dyskredytacji autorytetu jego formacji konfesyjnej, poniżenia i wyszydzenia go, jego dyskryminacji, a w ekstremalnych sytuacjach – mogą zagrażać jego innym wolnościom, zdrowiu bądź historyczne karnoprawnej ochrony wolności sumienia i wyznania w PolsceW XX w., w okresie porozbiorowym i po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, prawu karnemu nie od razu została powierzona rola instrumentu chroniącego wolność sumienia i wyznania. Rozwiązania, które zostały przyjęte w pierwszym polskim kodeksie karnym – z 11 lipca 1932 r. – miały służyć bardziej ochronie interesu zbiorowości przed zamachami na ważny czynnik społeczny, jakim była religia, i zapobieganiu przez to wstrząsom społecznym wywołanym czynami sprawców aniżeli ochronie swobód obywatelskich w sferze sumienia i wyznania (zob. rozdział XXVI „Przestępstwa przeciwko uczuciom religijnym” – artykuły od 172 do 174). Po II wojnie światowej, wówczas, kiedy po raz pierwszy w polskim prawodawstwie pojawiła się kategoria pojęciowa „przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania”, ochrona wolności sumienia i wyznania uległa ideologizacji i instrumentalizacji politycznej. Wolność sumienia i wyznania programowo wykorzystywana była przez państwo fundowane na światopoglądzie materialistycznym jako swoisty oręż w kampanii prowadzonej przeciwko wyrazistemu symbolowi opozycji wobec ówczesnego systemu politycznego (tj. przeciwko Kościołowi katolickiemu), jak i dla dyskryminowania ludzi wierzących. Środkiem zabezpieczenia interesu politycznego państwa we wspomnianej kampanii był dekret o ochronie wolności sumienia i wyznania z 5 sierpnia 1949 r. Podobną funkcję pełniła również przynajmniej część przepisów zgrupowanych w rozdziale XXVIII kodeksu karnego z 19 kwietnia 1969 r., zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania” (zob. artykuły od 192 do 198). Dopiero przemiany wolnościowe i towarzysząca im transformacja ustrojowa w Polsce oznaczały przywrócenie wolności sumienia i wyznania właściwej jej, wysokiej pozycji aksjologicznej oraz zagwarantowanie jej karnoprawnej ochrony przynależnej wartości konstytutywnej dla neutralnego wyznaniowo państwa liberalno-demokratycznego, w którym respektowane są pluralizm religijny i różnorodność światopoglądowa. Ramy tej ochrony stworzono w kodeksie karnym z 6 czerwca 1997 stan prawodawstwa karnego w dziedzinie ochrony wolności sumienia i wyznania w PolscePrzestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania zostały stypizowane w rozdziale XXIV kodeksu karnego z 6 czerwca 1997 r. Ustawodawca opisał je w artykułach od 194 do 196. Przestępstwa te mają charakter powszechny; ich sprawcą może być każda osoba, która spełnia warunki do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Każde z tych przestępstw jest występkiem i ma charakter umyślny (art. 9 § 1 Rodzajowym przedmiotem ochrony przepisów wspomnianego rozdziału jest wolność od działań będących drastycznymi formami zamachu na wolność sumienia i wyznania, a nie jakakolwiek religia, wyznanie religijne czy bezwyznaniowość w czystej dyskryminacji wyznaniowej (religijnej)Indywidualnym przedmiotem ochrony karnoprawnej w art. 194 jest prawo każdego człowieka do wolności w sferze religijnej, jak i w sferze przekonań areligijnych. W przepisie tym ustawodawca kryminalizuje dyskryminację ze względu na przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, określając przedstawiane tam zachowanie zabronione jako ograniczanie człowieka w przysługujących mu prawach i wskazując jako motywację tego zachowania wspomnianą już przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość tego człowieka (pokrzywdzonego). Przepis nie precyzuje, o ograniczanie w jakich prawach może chodzić. W ramach posłużenia się w typizacji generalną formułą pojęciową należy przyjąć, że w rachubę wchodzą tu wszelkie prawa podmiotowe przysługujące człowiekowi, niezależnie od ich rangi. Ograniczanie w prawach może przybrać postać działania bądź zaniechania. Występek ten ma charakter skutkowy (jest to przestępstwo materialne). Skutkiem tego przestępstwa jest rzeczywiste ograniczenie człowieka w przysługujących mu prawach podmiotowych. Można je popełnić wyłącznie umyślnie, w zamiarze bezpośrednim, na co wskazuje klarownie wyeksponowany motyw zachowania sprawcy (jest to tzw. przestępstwo kierunkowe).Przestępstwo złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktów religijnych związków konfesyjnych o uregulowanej sytuacji prawnejPrzepis art. 195 § 1 ma na celu ochronę prawa do publicznego wykonywania jakiegokolwiek aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej. Indywidualnym przedmiotem ochrony karnoprawnej jest tu wolność od wszelkich postaci złośliwych perturbacji i ingerencji w sferę swobody uczestniczenia oraz kontemplowania publicznie wykonywanego aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej oraz uczucia biorących w nim udział osób. Zachowanie zabronione polega na przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktu religijnego, przez co należy rozumieć wszelkie czynności (realizowane w formie działania albo zaniechania), które zakłócają, utrudniają bądź uniemożliwiają prawidłowy przebieg danego aktu religijnego sprawowanego publicznie (w świątyniach lub w innych miejscach, w których taki akt może się odbywać, np. na cmentarzu, na ulicy, na placu, na stadionie). Może ono sprowadzać się do zakłócania powagi wykonywanego aktu religijnego poprzez np. wznoszenie okrzyków czy gwizdy. Przeszkadzanie musi być złośliwe, czyli nacechowane niechęcią, wrogością, nieżyczliwością, intencją upokorzenia, wyszydzenia, wywołania pośmiewiska. Czyn zabroniony zatem, z uwagi na obecność w jego ustawowym opisie tego znamienia, może być popełniony umyślnie jedynie w zamiarze bezpośrednim, o szczególnym zabarwieniu. Publiczne wykonywanie aktu religijnego oznacza, że może w nim wziąć udział większa, bliżej nieokreślona liczba osób (publicznym wykonywaniem aktu religijnego będzie np. nabożeństwo w świątyni, która jest otwarta i dostępna dla wiernych, czy modlitwa transmitowana w środkach masowego przekazu). Zachowanie ma charakter publiczny wówczas, gdy ze względu na okoliczności lub miejsce jest dostępne dla nieokreślonej liczby osób. Aktem religijnym są czynności o charakterze religijnym, których miejsce i sposób wykonywania określa ceremoniał danego związku konfesyjnego (może to być np. nabożeństwo, modlitwa, medytacja, ślub, błogosławieństwo, procesja, pielgrzymka). Uregulowana sytuacja prawna kościoła lub innego związku wyznaniowego oznacza, że swój status prawny dany związek konfesyjny w państwie uzyskuje na podstawie odpowiedniej, szczególnej podstawy prawnej. Kościołem lub innym związkiem wyznaniowym posiadającym uregulowaną sytuację prawną jest podmiot, którego funkcjonowanie i stosunki z państwem zostały unormowane poprzez ustawę (ewentualnie – w czasach historycznie wcześniejszych – poprzez odpowiednie rozporządzenie) o stosunku państwa do danego kościoła czy innego związku wyznaniowego lub określone przez umowę międzynarodową, jak również taki, który uzyskał wpis do właściwego rejestru na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (tj. rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych), prowadzonego przez ministra właściwego do spraw wyznań religijnych (aktualnie – Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji).Przestępstwo złośliwego przeszkadzania pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnymW art. 195 § 2 zostało opisane przestępstwo złośliwego przeszkadzania pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym. Wskazane tu akty – pogrzeb, uroczystości lub obrzędy żałobne – mogą mieć charakter religijny bądź świecki, mogą odbywać się publicznie bądź mogą być realizowane w warunkach prywatności. Przepis ma za zadanie chronić – przed każdą ingerencją będącą złośliwym przeszkadzaniem – niezakłócony przebieg wszelkich uroczystości i obrzędów żałobnych, funkcjonalnie powiązanych z pożegnaniem osoby zmarłej (sprawowanych przed, w trakcie, jak i po pochówku). Indywidualny przedmiot ochrony stanowią tu uczucia związane z powagą pogrzebu, uroczystości i obrzędów żałobnych, niezależnie od tego, czy mają one charakter religijny, czy świecki. Złośliwe przeszkadzanie to każde zachowanie mające utrudnić lub uniemożliwić przebieg samej ceremonii pochówku lub towarzyszących jej aktów żałobnych, nacechowane intencją poniżenia, wyszydzenia, wyśmiania lub obrazy uczuć osób uczestniczących we wskazanej ceremonii i towarzyszących jej aktach żałobnych. Złośliwym przeszkadzaniem jest również przeszkadzanie dla zabawy. Jest to przestępstwo umyślne, które może być popełnione wyłącznie w zamiarze bezpośrednim, o szczególnym stypizowane w art. 195 § 1 i 2 mają charakter formalny (ich dokonanie nie jest zależne od skutku w postaci uniemożliwienia przez sprawcę danej aktywności o charakterze religijnym bądź , gdy wchodzi to w rachubę, świeckim).Przestępstwo obrazy uczuć religijnychPrzepis art. 196 typizuje występek obrazy uczuć religijnych, prezentując zachowanie zabronione jako obrażanie uczuć religijnych innych osób poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Dobrem prawnie chronionym na kanwie tego przepisu są uczucia religijne, a więc takie ludzkie emocje, które odnoszą się do konkretnej wyznawanej przez daną osobę religii (uczucia te to wieloaspektowy stosunek emocjonalny do wyznawanej religii). Prawo do ochrony uczuć religijnych oznacza z kolei wolność od zachowań obrażających te uczucia. Indywidualny przedmiot ochrony tego przepisu można więc ująć jako wolność indywidualną osób od zachowań, które obrażają ich uczucia religijne i stwarzają im przez to poczucie dyskomfortu psychicznego związanego z odczuwaniem braku szacunku dla ich konfesji. Obrażanie jest wyrażaniem się o kimś (o czyichś atrybutach fizycznych lub duchowych, uczuciach, poglądach, sposobie i stylu funkcjonowania w określonych kontekstach społecznych) urągliwie, szyderczo. Obrażać to drwić, wyśmiewać, sprawiając adresatowi takiego zachowania przykrość, wywoływać u niego smutek, rozpacz, ale także oburzenie, gniew. Obrażać można gestem, słowem (poprzez wypowiedź ustną lub pisemną) bądź z wykorzystaniem jakiejś formy ekspresji plastycznej (np. poprzez rysunek). „Obrażać” w znaczeniu, w jakim słowo to funkcjonuje w przepisie art. 196 oznacza naruszenie sfery komfortu posiadania i wyrażania określonych uczuć religijnych przez daną osobę. Podkreślić należy, że warunkiem karalności obrazy uczuć religijnych jest publiczny sposób działania sprawcy. Sprawca działa publicznie, jeżeli treści, które wyraża jego zachowanie, mogą dotrzeć do szerszego, bliżej nieokreślonego kręgu osób (np. gdy działa za pośrednictwem środków masowej komunikacji, gdy działa w trakcie uroczystości religijnej odbywającej się w warunkach jej otwartej dla wszystkich zainteresowanych udziałem dostępności). Działanie sprawcy musi odpowiadać cechom zachowania znieważającego, czyli podejmowanego z intencją wyszydzenia, wyśmiania, poniżenia, zohydzenia, zdeprecjonowania czy wrogości wobec przedmiotu czci religijnej czy miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Znieważanie może (choć nie musi) wyrażać się w pewnej intensywności dążenia do wywołania negatywnych doznań u adresata konkretnego zachowania (które to doznania składają się na stan, jakim jest poczucie bycia obrażonym). Określenie konkretnego zachowania jako „znieważającego” może wywoływać pewne kontrowersje. Nie każde zachowanie nieeleganckie, szokujące, oburzające czy stanowiące przejaw krytyki tego, co jest przedmiotem kultu wyznawców danej religii lub stanowi miejsce, w którym publicznie wykonywane są obrzędy związane z ekspresją religijną, musi zarazem być zachowaniem znieważającym ów przedmiot lub miejsce (mimo że może ono obrażać uczucia religijne szczególnie wrażliwych osób). Obecnie kryterium rozstrzygającym (dość jednak nieostrym), czy dane zachowanie mieści się w sferze czynu neutralnego karnoprawnie, czy wchodzi już w zakres kryminalizowanego zachowania znieważającego, jest przewaga ocen społecznych na rzecz jednej bądź drugiej optyki (tj. odbioru danego zachowania przez tzw. przeciętnych odbiorców). Podstawowe znaczenie dla uznania danego zachowania za znieważające i w konsekwencji (po spełnieniu innych warunków odpowiedzialności) przypisania przestępstwa ma forma danej ekspresji (wypowiedzi słownej, plastycznej, fotograficznej czy innej). Przedmiotem czci religijnej jest każdy przedmiot, który w danej religii uznawany jest za przedmiot kultu. Wydaje się, że nie chodzi tu tylko o przedmiot w znaczeniu materialnym (tj. rzecz). Przedmiotem takim może być zarówno materialny nośnik określonej symboliki religijnej, która czyni go obiektem adoracji wyznawców, jak i niematerialny „nośnik” uczuć religijnych ludzi, które wyrażają się w oddawaniu mu czci – np. Bóg, inne bóstwo, imię świętego czy błogosławionego. Miejscem przeznaczonym do publicznego wykonywania obrzędów religijnych może być nie tylko miejsce stale dedykowane takiej działalności (np. świątynia danego wyznania czy przydrożna kapliczka), lecz także miejsce czasowo aranżowane dla takiej działalności (np. plac w mieście bądź stadion, na którym ustawiono ołtarz w celu przeprowadzenia nabożeństwa polowego w związku z jakąś uroczystością religijną). Jest to występek materialny (skutkowy). Aby przypisać sprawcy odpowiedzialność karną za czyn dokonany, istotne jest wykazanie, że zaistniał skutek w postaci obrażenia uczuć religijnych co najmniej jednej osoby (należy zatem ustalić, że co najmniej jedna osoba poczuła się obrażona konkretnym zachowaniem sprawcy, charakteryzowanym jako publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych). Mimo że art. 196 mówi o obrażaniu uczuć religijnych innych osób, to jednak przyjęcie, że znamiona typu czynu zostałyby wypełnione wówczas, gdy obrażono by uczucia religijne co najmniej dwóch osób, kłóciłoby się z rezultatem wykładni systemowej regulacji – przepisy karnoprawne chronią bowiem prawa jednostki. W literaturze prawniczej oraz w judykaturze zadomowił się pogląd, że przestępstwo z art. 196 może być popełnione umyślnie w obu postaciach zamiaru, tj. w zamiarze bezpośrednim bądź w zamiarze ewentualnym. Wskazuje się, że wyczerpanie znamion tego przestępstwa będzie miało miejsce wtedy, gdy działanie sprawcy polegające na publicznym znieważeniu przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych będzie skierowane wprost na dokonanie tego czynu, jak i wtedy, gdy sprawca podejmuje publicznie takie czynności sprawcze, w odniesieniu do których godzi się (z uwagi na ich formę), że mają one charakter znieważający. W rezultacie tego albo chce obrazić takim zachowaniem uczucia religijne innych osób, albo przewidując skutek swojego zachowania, na ten skutek się godzi. Wydaje się, że użycie przez ustawodawcę – w strukturze znamion przepisów art. 196 – terminu „znieważając” zakłada, że zachowania dotyczące przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych muszą cechować się intencjonalnością (co oznacza, że sprawca, znieważając przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, działa umyślnie z zamiarem bezpośrednim). Nie wyklucza to jednak możliwości przypisania sprawcy zamiaru ewentualnego, gdy chodzi o skutek znieważenia, którym jest obraza uczuć religijnych konkretnej osoby bądź grupy osób. Innymi słowy, sprawca znieważając przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych (co jest zachowaniem intencjonalnym) może jednocześnie chcieć obrazić uczucia religijne jakiejś osoby bądź osób albo – przewidując realną możliwość, że taka obraza może nastąpić – na to się ochrona wolności sumienia i wyznania – aspekty praktyczneKażdy z występków z rozdziału XXIV zagrożony jest alternatywnie grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Karalność dotyczy nie tylko dokonania tych czynów, lecz także obejmuje ich usiłowanie (art. 13 Nadto, poza różnymi możliwymi formami sprawstwa (jak sprawstwo indywidualne, współsprawstwo, sprawstwo kierownicze oraz sprawstwo poleceniowe), karalność rozciąga się na takie zachowania, które stanowią podżeganie oraz pomocnictwo do czynów zabronionych stypizowanych w wyżej wymienionym rozdziale (art. 18 te przestępstwa ścigane są z oskarżenia publicznego, z urzędu. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania w ogólnej strukturze przestępczości w Polsce nie posiadają znaczącego udziału. Nie mamy do czynienia z taką liczbą tego typu przestępstw (gdy chodzi o przestępstwa stwierdzone), którą można by uznać za widoczną na tle innych przestępstw godzących w pozostałe dobra podlegające ochronie karnoprawnej. W grupie stwierdzonych przestępstw przeciwko wolności sumienia i wyznania niewątpliwie dominują przestępstwa polegające na obrazie uczuć religijnych. W praktyce organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości sprawy dotyczące pozostałych typów zachowań przestępnych z rozdziału XXIV – tj. dyskryminacji wyznaniowej (religijnej) oraz złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktów religijnych związków konfesyjnych o uregulowanej sytuacji prawnej, jak również złośliwego przeszkadzania pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym – stanowią w istocie margines. Przypadki czynów zabronionych naruszających wolność sumienia i wyznania niejednokrotnie uzyskują medialną oprawę i informacje na ich temat stają się przez to społecznie nośne zarówno w wymiarze lokalnym, jak i perspektywy praktycznej na uwagę zasługuje fakt, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych bywa tematem powracających i niekiedy wyraźnie obecnych medialnie dyskusji na temat konieczności czy sensowności kryminalizowania zachowań stanowiących obrazę uczuć religijnych (w demokratycznym, deklarującym neutralność światopoglądową państwie prawnym), albo przynajmniej kryminalizowania ich w taki sposób, jaki przewiduje sankcja aktualnej regulacji karnoprawnej. W ramach tych dyskusji rozważa się także kwestię zasadności istnienia i utrzymywania publicznoskargowego trybu ścigania zachowań zabronionych polegających na obrazie uczuć religijnych. Dylematy te były przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego. W swoim wyroku z 6 października 2015 r. (SK 54/13), Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę na to, że w państwach europejskich nie ma jednakowego podejścia do ochrony praw osób, które narażone są na ataki z powodu ich przekonań religijnych, co pozwala na szerszą swobodę regulacji wolności wypowiedzi w obronie przed zamachami na przekonania w sferze moralności i religii. Jednocześnie nie ulega kwestii, że państwa muszą stworzyć warunki zapewnienia spokojnego korzystania z prawa do wolności myśli, sumienia i wyznania, o których mowa w art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że kryminalizacja obrazy uczuć religijnych przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej jest koniecznym z perspektywy art. 31 ust. 3 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. ograniczeniem konstytucyjnej wolności wyrażania poglądów (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). W państwie demokratycznym niezbędne jest ograniczenie wolności wypowiedzi znieważających lub obrażających uczucia religijne innych Konstytucyjny zwrócił uwagę, że w demokratycznym państwie prawnym, należącym do kultury europejskiej, której wyznacznikiem są takie wartości, jak tolerancja i pluralizm światopoglądowy, ochrona uczuć religijnych innych osób przed ich obrazą znieważającym, publicznym i umyślnym zachowaniem wobec przedmiotu czci religijnej nie musi prowadzić do zagrożenia karą pozbawienia wolności, w szczególności w wymiarze do lat 2. Samo zagrożenie karą pozbawienia wolności w tym wymiarze, niezależnie od praktyki orzeczniczej, może być też postrzegane jako środek zbyt dolegliwy. Wybór określonego instrumentu prawnego musi bowiem być dokonywany nie tylko z punktu widzenia celu, który powinien należeć do kręgu wartości uzasadniających ograniczenia praw i wolności, lecz także z punktu widzenia konieczności w państwie demokratycznym. Ponadto TK podkreślił, że w jego ocenie nie jest nieodzowne w demokratycznym państwie prawnym, aby ściganie obrazy uczuć religijnych z art. 196 odbywało się w trybie publicznoskargowym. Karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania w innych przepisach kodeksu karnego Warto zwrócić uwagę, że poza przepisami rozdziału XXIV gdzie wolność sumienia i wyznania stanowi główny (zasadniczy) przedmiot ochrony karnoprawnej, dobro to jest ubocznym (dodatkowym, dalszym) przedmiotem ochrony karnoprawnej w przepisach kodeksu karnego, które typizują takie przestępstwa, jak:– ludobójstwo i przygotowanie do niego, gdy sprawca dopuszcza się zabójstwa albo powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu osoby, działając w celu wyniszczenia w całości albo w części grupy wyznaniowej lub grupy o określonym światopoglądzie bądź – w realizacji powyższego celu – stwarza dla osób należących do takiej grupy warunki życia grożące jej biologicznym wyniszczeniem, stosuje środki mające służyć do wstrzymania urodzeń w obrębie grupy lub przymusowo odbiera dzieci osobom do niej należącym (rozdział XVI – „Przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne”, art. 118 branie udziału w masowym zamachu lub choćby w jednym z powtarzających się zamachów skierowanych przeciwko grupie ludności podjętych w celu wykonania lub wsparcia polityki państwa lub organizacji (rozdział XVI art. 118 a stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu np. jej przynależności wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości (rozdział XVI art. 119 § 1 publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstw określonych w przybliżonych powyżej art. 118, 118a, 119 § 1 lub ich publiczne pochwalanie (rozdział XVI art. 126a publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość (rozdział XXXII – „Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu”, art. 256 § 1 publiczne znieważenie grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów naruszenie nietykalności cielesnej innej osoby (rozdział XXXII art. 257 opisane przestępstwa, z uwagi na partykularne motywacje ich sprawców wyrażające się w dążeniu do zdeprecjonowania wartości wolności sumienia i wyznania innych osób, określić można umownie mianem przestępstw na tle nienawiści uzupełnieniu wypada dodać, że dobro, którym jest wolność sumienia i wyznania, może stanowić uboczny przedmiot ochrony karnoprawnej także na gruncie innych przepisów karnoprawnych, jeśli z uwagi na specyfikę opisu ujętych w nich zachowań zabronionych wartość tę daje się zrekonstruować jako zagrożoną bądź naruszoną w rezultacie zamachu prawne:Dekret z dnia 5 sierpnia 1949 r. o ochronie wolności sumienia i wyznania: z 1949 roku Nr 45, poz. zawarty między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisany w dniu 28 lipca 1993 r.: z 1998 roku Nr 51, poz. RP z dnia 2 kwietnia 1997 r.: Nr 78, poz. 483 (z późn. zm.).Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.: z 1993 r. nr 61, poz. 284 (z późn. zm.).Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. – Kodeks karny: z dnia 15 lipca 1932 r. Nr 60, poz. Prezydenta Rzeczypospolitej o stosunku Państwa do Wschodniego Kościoła Staroobrzędowego, nie posiadającego hierarchji duchownej z dnia 22 marca 1928 r.: z 1928 roku Nr 38, poz. 363 (z późn. zm.).Ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny: z 1969 r. Nr 13 poz. 94 (z późn. zm.).Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, tekst jednolity z dnia 15 lipca 2020 r.: z 2020 r., poz. 1444 (z późn. zm.).Ustawa z dnia 21 kwietnia 1936 r. o stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej: z 1936 roku Nr 30, poz. 240 (z późn. zm.).Ustawa z dnia 21 kwietnia 1936 r. o stosunku Państwa do Karaimskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej: z 1936 roku Nr 30, poz. 241 (z późn. zm.).Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, tekst jednolity z dnia 26 maja 2017 r.: z 2017 r., poz. z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z 28 czerwca 2019 r.: z 2019 r., poz. z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 27 listopada 2014 r.: z 2014 r., poz. z dnia 13 maja 1994 r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 16 grudnia 2014 r.: z 2015 r., poz. z z dnia 13 maja 1994 r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 18 marca 2015 r.: z 2015 r., poz. z dnia 30 czerwca 1995 r. o stosunku Państwa do Kościoła Chrześcijan Baptystów, tekst jednolity z dnia 26 stycznia 2015 r.: z 2015 r., poz. z dnia 30 czerwca 1995 r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 27 listopada 2014 r.: z 2014 r., poz. z dnia 30 czerwca 1995 r. o stosunku Państwa do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 5 grudnia 2014 r.: z 2014 r., poz. z dnia 30 czerwca 1995 r. o stosunku Państwa do Kościoła Polskokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 7 listopada 2014 r.: z 2014 r., poz. z dnia 20 lutego 1997 r. o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 28 listopada 2014 r.: z 2014 r., poz. z dnia 20 lutego 1997 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego Mariawitów w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 12 grudnia 2014 r.: z 2015 r., poz. z dnia 20 lutego 1997 r. o stosunku Państwa do Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 17 grudnia 2014 r.: z 2015 r., poz. z dnia 20 lutego 1997 r. o stosunku Państwa do Kościoła Zielonoświątkowego w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jednolity z dnia 10 grudnia 2014 r.: z 2015 r., poz. Europejskiej Komisji Praw Człowieka z dnia 18 kwietnia 1997 r. w sprawie Dubowska i Skup przeciwko Polsce [w:] M. J. Wasiński, Prawa człowieka w zarysie. Skrypt wykładu, Oficyna e-BookPro, Łódź 2014, (data dostępu: Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 czerwca 1994 roku (K 17/93, OTK z 1994 r., cz. I, poz. 11).Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2012 r., I KZP 12/12, ( Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 października 2015 r., SK 54/13, (data dostępu: Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 7 grudnia 1976 r. w sprawie Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga nr 5493/72 [w:] M. Ventura, From Your Gods to Our Gods. A History of Religion in Indian, South African, and British Courts, Cascade Books, Eugene z dnia 20 września 1994 r. w sprawie Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii, skarga nr 13470/87 [w:] H. Banaś, Między sacrum a profanum: relacje wolności religijnej i wolności sztuki w orzecznictwie ETPCz, Adam Mickiewicz University Law Review vol. 5, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 4 grudnia 2003 r. w sprawie Müslüm Gündüz przeciwko Turcji, skarga nr 35071/97 [w:] M. A. Nowicki, Nowy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 1999–2004, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 10 lipca 2003 r. w sprawie Murphy przeciwko Irlandii, skarga nr 44179/98 [w:] M. A. Nowicki, Nowy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 1999 – 2004, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 31 października 2006 r. w sprawie Klein przeciwko Słowacji, skarga nr 72208/01 [w:] M. A. Nowicki, Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 2006, Wydawnictwo Wolter Kluwer, Warszawa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 29 kwietnia 2008 r. w sprawie Kutlular przeciwko Turcji, skarga nr 73715/01 [w:] M. A. Nowicki, Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 2008, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 4 grudnia 2003 r. w sprawie Müslüm Gündüz przeciwko Turcji, skarga nr 35071/97 [w:] M. A. Nowicki, Nowy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 1999–2004, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków dokumenty:Kościoły i związki wyznaniowe wpisane do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych (Dział A), data publikacji: r., (data dostępu: Przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Czwarte sprawozdanie okresowe Rządu Rzeczypospolitej Polskiej z realizacji przez Polskę MPPOiP (okres od sierpnia 1991 r. do grudnia 1994 r.), Ministerstwo Sprawiedliwości. Departament Współpracy Międzynarodowej i Prawa Europejskiego, Warszawa – kodeks karny. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (art. 194–196). Dyskryminacja wyznaniowa (art. 194), (data dostępu: – kodeks karny. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (art. 194–196). Przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego lub obrzędom żałobnym (art. 195), (data dostępu: – kodeks karny. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (art. 194–196). Obraza uczuć religijnych (art. 196), (data dostępu: (książki / artykuły / komentarze):Andrejew I., Świda W., Wolter W., Kodeks karny z komentarzem, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa J., Hochberg L., Siewierski M., Ustawy karne PRL. Komentarz. Stan prawny na 1 lipca 1964, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa O., Gutekunst W., Świda W., Prawo karne. Część szczególna, W. Świda (red.), Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Wrocław–Warszawa P., Karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania w prawie polskim. Problematyka sekt, [w:] P. Chrzczonowicz, V. Kwiatkowska-Darul, K. Skowroński (red.), Społeczeństwo inwigilowane w państwie prawa(?)Granice ingerencji w sferę praw jednostki. Materiały z Konferencji naukowej (Toruń, 25–27 marca 2003 r.), Wydawnictwo UMK, Toruń P., Wolność religijna a sekty, Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Suwalsko-Mazurskiej im. Papieża Jana Pawła II w Suwałkach, nr 11, P., Sekty destrukcyjne. Wybrane zagadnienia prawne, kryminologiczne i społeczne, Wydawnictwo TNOiK „Dom Organizatora”, Toruń W., Potulski J., Przestępstwo obrazy uczuć religijnych (art. 196 Wybrane problemy w świetle teorii i praktyki sądowej, [w:] P. Kardas, T. Sroka, W. Wróbel (red.), Państwo prawa i prawo karne. Księga Jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, t. II, Oficyna Wolters Kluwer business, Warszawa M., Zamiar sprawcy jako warunek odpowiedzialności karnej za przestępstwo obrazy uczuć religijnych (art. 196 kk), [w:] P. Stanisz, A. M. Abramowicz, M. Czelny, M. Ordon, M. Zawiślak (red.), Aktualne problemy wolności myśli, sumienia i religii, (Materiały XI Ogólnopolskiego Sympozjum Prawa Wyznaniowego, Lublin, 15–16 maja 2014 r.), Wydawnictwo KUL, Lublin M., Przestępstwo obrazy uczuć religijnych (art. 196 kk) w najnowszym orzecznictwie sądów polskich, [w:] K. Mazur, D. Stokłosa-Bieniara (red.), O wolności religijnej w Polsce, Fundacja im. Świętej Królowej Jadwigi dla Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, Kraków M., Rozdział XXIV. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania, [w:] Nowa kodyfikacja karna. Krótkie komentarze, z. 18, Ministerstwo Sprawiedliwości. Departament Kadr i Szkolenia, Warszawa M. (red.), Kodeks karny. Komentarz, Wydanie 1, Stan prawny na 1 sierpnia 2008 roku, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa L., Prawo karne, wyd. 14, Wydawnictwo Beck, Warszawa W., Przestępstwo obrazy uczuć religijnych w polskim prawie karnym w świetle współczesnego pojmowania wolności sumienia i wyznania, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa N., Dyskryminacja religijna a karnoprawna ochrona wolności sumienia i wyznania, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław V. (red.), Kodeks karny. Komentarz, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa P., Kucharska-Derwisz M., Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania, [w:] M. Mozgawa (red.), Prawnokarne aspekty wolności. Materiały z konferencji, Arłamów 16–18 mają 2005 r., Wolters Kluwer Polska, Kantor Wydawniczy Zakamycze P., Ewolucja prawnokarnej ochrony wolności sumienia i wyznania, [w:] T. Bojarski, K. Nazar-Gutowska, A. Nowosad, A. Michalska-Warias, J. Piórkowska-Flieger, A. Sośnicka, M. Szwarczyk, D. Firkowski, Rozwój nauk penalnych w sześćdziesięcioleciu Wydziału Prawa i Administracji UMCS, Materiały z konferencji naukowej „Rozwój nauk penalnych w sześćdziesięcioleciu Wydziału Prawa i Administracji UMCS”, Lublin, 23–24 kwietnia 2009 roku, Wydanie pierwsze, Lubelskie Towarzystwo Naukowe, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Wydział Prawa i Administracji UMCS, Instytut Prawa Karnego UMCS, Wydawnictwo „Morpol”, Lublin R., Ochrona wolności sumienia i wyznania w świetle Kodeksu karnego z 1997 r., „Przegląd Sądowy” 2008, nr E., Przestępstwo obrazy uczuć religijnych, „Prokuratura i Prawo” 2011, nr A., Historia prawa Polski Ludowej, wyd. II, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa J., Kodeks karny z komentarzem, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Lwów M., Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania w Kodeksie karnym z 1997 roku, Tow. Nauk. KUL, Lublin A., Kodeks karny. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa A., Konarska-Wrzosek V., Prawo karne, wyd. 12, Wydawnictwo Beck, Warszawa M. (red.), Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kantor Wydawniczy Zakamycze R., Prawnokarna analiza zjawiska satanizmu w Polsce, Kantor Wydawniczy Zakamycze R., Czy bluźnierca jest przestępcą? Rozważania na temat znamienia „przedmiotu czci religijnej” przestępstwa obrazy uczuć religijnych – art. 196 „Palestra” 2008, nr 5– R., Prawna ochrona wolności sumienia i wyznania, Wydawnictwo Beck, Warszawa P., Wolność religijna w Polsce i jej karnoprawna ochrona na gruncie art. 195 kodeksu karnego z 1997 roku, [w:] J. Zajadło (red.), Gdańskie Studia Prawnicze. Prawa człowieka: wczoraj – dziś – jutro, t. XIII, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk M., Prawo wyznaniowe, Wydawnictwa Prawnicze PWN, Warszawa Ł., Czepita S., Strona podmiotowa przestępstwa obrazy uczuć religijnych i jego formalny charakter, „Prokuratura i Prawo” 2012, nr J., Gołda-Sobczak M., Wolność sumienia i wyznania jako prawo człowieka, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin – Polonia” 2012, vol. XIX, 1, sectio R. A., Przestępstwo złośliwego przeszkadzania wykonywaniu aktu religijnego (art. 195 § 1 „Prokuratura i Prawo” 2005, nr J., Kryminalizacja obrazy uczuć religijnych – analiza krytyczna, [w:] A. Adamski, J. Bojarski, P. Chrzczonowicz, M. Leciak (red.), Nauki penalne wobec szybkich przemian socjokulturowych. Księga Jubileuszowa Profesora Mariana Filara, t. I, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń M., Wybrane problemy związane z realizacją konstytucyjnej zasady rozdziału Kościoła od państwa w III Rzeczypospolitej, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego” 2013, nr 2 (14).Urbańczyk M., Kiejnich K., Między sztuką a przestępstwem. Ewolucja pojmowania obrazy uczuć religijnych w Polsce w latach 1989–2015, [w:] M. Urbańczyk, Ł. D. Bartosik, N. Zagórska (red.), In Search of the Euro-Atlantic Doctrine of Freedom of Speach, Wyd. ArchaeGraph, Poznań–Łódź K., Prawnokarna ochrona wolności religijnej w Polsce w latach 1932–1997, „Studia z Prawa Wyznaniowego”, 2002, t. 4 (pod red. A. Mezglewskiego, P. Stanisza, K. Warchałowskiego).Warylewski J., Pasja czy obraza uczuć religijnych? Spór wokół art. 196 kodeksu karnego, [w:] L. Leszczyński, E. Skrętowicz, Z. Hołda, W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci Profesora Andrzeja Wąska, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin A., Przestępstwa przeciwko przekonaniom religijnym de lege lata i de lege ferenda, „Państwo i Prawo” 1995, z. A. (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. 1, Komentarz do artykułów 117–221, wyd. 2, Wydawnictwo Beck, Warszawa J., Rozdział XXIV. Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania, [w:] B. Kunicka-Michalska, J. Wojciechowska, Przestępstwa przeciwko wolności, wolności sumienia i wyznania, wolności seksualnej i obyczajności oraz czci i nietykalności cielesnej. Rozdziały XXIII, XXIV, XXV i XXVII Kodeksu karnego. Komentarz, Wydawnictwo Beck, Warszawa A. (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do t. 2, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków A. (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. II (Komentarz do art. 117–227 wyd. 3, Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska, Warszawa Piotr ChrzczonowiczKatedra Prawa KarnegoWydział Prawa i Administracji Uniwersytet Mikołaja Kopernika w ToruniuO autorzePiotr Chrzczonowicz – doktor nauk prawnych; adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu; radca prawny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Toruniu; sędzia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego OIRP w Toruniu (od 2013 r.) i przewodniczący tego sądu (od 2016 r.); członek Komisji Zagranicznej Krajowej Rady Radców Prawnych w Warszawie (od 2020 r.); członek Komisji Prawa Karnego Rady Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy – CCBE w Brukseli; członek Rady Programowo-Naukowej kwartalnika „Probacja” (wydawanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości), jak również Rady Redakcyjnej czasopisma „Studia Iuridica Toruniensia” (wydawanego na Wydziale Prawa i Administracji UMK); swoje zainteresowania naukowe i badawcze koncentruje wokół zagadnień polskiego, europejskiego i porównawczego prawa karnego, kryminologii i wiktymologii; uczestnik wielu krajowych i zagranicznych konferencji naukowych; autor lub współautor ponad 60 publikacji naukowych i popularnonaukowych, wśród których znajdują się monografie, a także opracowania o charakterze artykułów problemowych przygotowane w językach obcych; odznaczony srebrną odznaką „Zasłużony dla samorządu radców prawnych” (w 2016 r.) oraz medalem Komisji Edukacji Narodowej (w 2018 r.).

Dosyć szastania obrazą uczuć religijnych. 96 likes. Artykuł 196 Kodeksu Karnego (ustawa z dn. 6 czerwca 1997) mówi: "Kto obraża uczucia religijne innych Artykuł 196 Kodeksu Karnego (ustawa z dn. 6 czerwca 1997) mówi: "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci

Forum Libertarian ma swój regulamin. Fora Libertarianizm Nierząd You are using an out of date browser. It may not display this or other websites should upgrade or use an alternative browser. Obraza uczuć religijnych i inne absurdy Thread starter Deleted member 427 Rozpoczęty 21 Styczeń 2012 #1 Deleted member 427 Guest art. 196 kk Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa zapadł doniosły wyrok: pieśniarka Dorota Rabczewska została uznana winną i skazana na 5 tys. złotych grzywny za to, że w jakimś tam wywiadzie miała powiedzieć, że "bardziej wierzy w dinozaury, niż w Biblię", a o autorach Pisma Świętego, że byli oni "napruci winem i palący jakieś zioła". Więcej na blogu prawniczym Olgierda, libertarainina-minarchisty: ... I oczywiście tradycyjnie już Bartłomiej Kozłowski z mega wyczerpującą analizą zagadnienia: Reszta tekstów Kozłowskiego: #2 Moje uczucia obraża wszelka religia jako obraza rozumu, kiedy wyznawcy tych wszystkich religii zapłacą grzywnę ? Ale by państwa wzbogaciły swój budżet. W sumie to wszystko może być religią, można załozyć religie np. miłosników komiksów. Jak ktoś powie, że komiksy są chujowe to obraza uczuć religijnych i kara grzywny. Doszło by do tego, że wszystko byłoby religią i każdy bałby się krytykować cokolwiek, bo narażał by się na obrazę uczuć religijnych i karę. Doda to idiotka ale tutaj akurat prawdę powiedziała. #3 Deleted member 427 Guest Doda to idiotka ale tutaj akurat prawdę powiedziała. Akurat na to nie ma dowodów. Autorzy Pisma nie musieli być wcale napruci winem ani spizgani ziołem. Mogli być super trzeźwi podczas pisania. No bo co w sytuacji gdyby Doda skłamała? Np. gdyby powiedziała, że Abraham był pedziem, podczas gdy historycy dowiedliby, że nie był? #4 #5 stormtrooper Guest Tak na poważnie i stricte prawniczo (tzn. nie oceniam słuszności religii czy ateizmu, żeby potem kłótni o to nie było): trzeba dostrzec, że norma wymaga publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej -- tymczasem, skoro piosenkarz Darski nie znieważył tego przedmiotu czci (darcie Biblii), to chyba tym bardziej piosenkarka Rabczewska nie mogła znieważyć przedmiotu czci mówiąc coś tam-coś tam o autorach tejże Biblii? Nergal odwalił to na koncercie w klubie, gdzie wiadomo jaka publika była itd. ten koleś co ich wszystkich pozywa dowiedział się o tym z filmiku na YT, stąd nie obrażało to uczuć religijnych i nie miało tego na celu jako element show, koncertu, przynajmniej tak to argumentował sąd. Doda z kolei powiedziała to w jakimś wywiadzie, więc miało na celu, aby dotarło do jak najszerszej publiczności, w zasadzie miało obrazić tę Biblię. Tu pytanie do osób bieglejszych w tych sprawach: czy aby naprawdę Pismo Święte było "przedmiotem czci religijnej"?! Tu wystarczy spojrzeć jak muslimy reagują na kpiny z Koranu, żeby sobie odpowiedzieć . A na poważnie to się uznaje święte księgi każdej z religii za obiekt czci w przypadku tego przepisu. Oczywiście innym pytaniem pozostaje sensowność całej regulacji, która moim zdaniem zbyt wysoka nie jest, ale ja nie o tym chciałem. #6 Deleted member 427 Guest No i pytanie, czy można obrazić uczucia np. Andrzeja do Kasi? "Wysoki Sądzie, kocham Katarzynę, a oni obrazili moje uczucia do niej" #7 Ja do tego podchodzę tak: 1. Doda, jako osoba inteligentna (tego jej odmówić nie można), zainwestowała 5000zł+ w autoreklamę. 2. Doda sobie to odbije z nawiązką. 3. A jak inni mają problem z interpretacją wyroku, to ich problem. 4. Im dłużej będą mieli problem i będą na ten temat dywagować, tym to będzie lepsza inwestycja dla Dody. #8 Niech najpierw ten cwel nowak udowodni, że jego bóg istnieje. Jeżeli już to zrobi to będzie miał jakiekolwiek podstawy do odrony jego domniemanego dobrego imienia. #9 #10 Deleted member 427 Guest Ciekawe, jak uzasadniono by umorzenie postępowania, gdyby jakiś satanista złożył doniesienie o obrazę jego uczuć religijnych W jednym z numerów "Tygodnika Powszechnego" był wywiad z prof. Zollem. Na pytanie, czy prawo powinno określać, które wyznania i systemy religijne są chronione, Zoll odpowiedział: Mówimy oczywiście o ochronie wartości cywilizowanego świata, a nie np. satanistów, czy scjentologów. Tam więc, gdzie mamy do czynienia z aprobowanym przez naszą cywilizację systemem wartości, państwo jest zobowiązane do jego ochrony. Wcześniej natomiast było o "ochronie uczuć religijnych": Zoll: Przedmiotem ochrony nie jest obiekt kultu, np. Pan Bóg, tylko człowiek i jego uczucia. Nie istnieje więc przestępstwo bluźnierstwa, jest natomiast przestępstwo naruszenia uczuć religijnych przez zaatakowanie przedmiotu kultu. #11 Znaczy, Tom Cruise i John Travolta jako wyznawcy scjentologii nie wyznają wartości cywilizowanego świata? A to barbarzyńcy i dzikusy. Moderator #12 Koleś plącze się w zeznaniach. Najpierw mówi o ochronie wartości cywilizowanego świata, a później twierdzi, że przedmiotem ochrony są uczucia ludzi. I jak się, przy takim totalnym braku spójności, dziwić lekceważącym opiniom na temat prawoczłowieczyzmu i innych chujmanistycznych wynalazków? #13 Uczucia ludzkie wartością cywilizowanego świata!! #14 Bardziej by zaszkodzono piosenkarce gdyby ją zaproszono na wywiad, i spytano ją o to twierdzenie o Biblii. Gdyby nie potrafiła się wybronić to by bardziej jej zaszkodziło niż gdyby ją podano do sądu o tą obrazę. Zresztą jak dla mnie to jest to bez sensu, na swoim poletku wierzący może nie zezwalać na bluźnierstwo czy co tam innego a inny może na swoim terenie wręcz do tego zachęcać i już. #15 barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm A jeśli Kościół powie, że przez bluźnierstwa traci klientów? I przedstawi dowód? Mały Jaś płacze przed każdym wyjściem do kościoła, bo zobaczył, że w jednym odcinku Generała Italii w niebie jest wojna, dlatego nie chodzimy do kościoła. I co? To to samo jakby ktoś powiedział że firma X dodaje do czekolady gówna, a niektórzy bronili karania za pomówienia. #16 Anonymous Guest Uczucia religijne to jedna z większych bzdur naszych czasów! Choćby dlatego, że upierdala wszelką dyskusję i trzeba się posługiwać nowomową. Nie ma uczuć religijnych tak jak i "własności intelektualnej". Uczucia religijne należą do zbioru politycznej poprawności. A jeśli Kościół powie, że przez bluźnierstwa traci klientów? I przedstawi dowód? Mały Jaś płacze przed każdym wyjściem do kościoła, bo zobaczył, że w jednym odcinku Generała Italii w niebie jest wojna, dlatego nie chodzimy do kościoła. I co? To to samo jakby ktoś powiedział że firma X dodaje do czekolady gówna, a niektórzy bronili karania za pomówienia. Jeśli tracą to mają kiepski marketing i program lojalnościowy . Firma niech lepiej opublikuje niezależne badania, że nie dodają gówna. #17 Nie ma uczuć religijnych tak jak i "własności intelektualnej". Uczucia religijne należą do zbioru politycznej poprawności. albo ich nie ma albo są w jakimś zbiorze #18 Anonymous Guest Nie ma uczuć religijnych tak jak i "własności intelektualnej". Uczucia religijne należą do zbioru politycznej poprawności. albo ich nie ma albo są w jakimś zbiorze No tak, bo na tym forum trzeba tłumaczyć, że to zbiór bzdur . #19 Wszyscy etatyści bluźnią przeciw mojej wierze w niewidzialną rękę i jakbym ich podał do sądu to by mnie wyśmiali. Co więcej w tym kraju zakazuje się praktyk religijnych jeśli nie są zgodne z prawem pozytywnym. Czym się różni powiedzenie że np. Jezus był żydowskim zombie od powiedzenia ,że podatki powinny być obowiązkowe. Na wolnym rynku obrażanie uczuć religijnych będzie można najwyżej odwzajemnić tym samym niczym więcej. Chyba że to będzie na własnym terytorium wtedy ustali właściciel. Niestety żyjemy w "cywilizowanym" kraju i można najwyżej praktykować "cywilizowane" religie. #20 A jeśli Kościół powie, że przez bluźnierstwa traci klientów? I przedstawi dowód? Mały Jaś płacze przed każdym wyjściem do kościoła, bo zobaczył, że w jednym odcinku Generała Italii w niebie jest wojna, dlatego nie chodzimy do kościoła. I co? To to samo jakby ktoś powiedział że firma X dodaje do czekolady gówna, a niektórzy bronili karania za pomówienia. Jeżeli postrzegać Kościół tak jak firmę - w sumie czemu nie! Ale... jeżeli Kościół składa ofertę handlową, której nie może zagwarantować - np. Koścół obiecuje Zbawienie i życie wieczne. To w sumie jego główna oferta. Na dodatek według oficjalnego nauczania KK, NIE MA ZBAWIENIA poza Kościołem. Czy nie powinno się karać firm takich jak KK za składanie obietnic bez pokrycia? no, chyba że udowodnią inaczej. Wtedy osoba odciągająca ludzi z tej organizacji, zarzucając kłamstwo, nie powinna być karana za spowodowanie odpływu klientów. Fora Libertarianizm Nierząd Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Download Citation | Prawnokarna ochrona wolności religii we Włoszech i Hiszpanii a przestępstwo obrazy uczuć religijnych w Polsce w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw UAuLWT.